Trwa ładowanie...
d47izar

Felieton

A naszym milusińskim chambułker pod choikę, czyli drugi felieton na czas przeprowadzki
21-04-2010 16:03

A naszym milusińskim chambułker pod choikę, czyli drugi felieton na czas przeprowadzki

Zdrowe kości, serce, żołądek i płuca przydają się w życiu, ale bogata wyobraźnia, dociekliwość, dobry gust i nawyk czytania wymagającej literatury przydają się nie mniej.

Zadawacze
21-04-2010 16:03
Zły bocian boli przez całe życie
21-04-2010 16:02

Zły bocian boli przez całe życie

Państwowy Instytut Wydawniczy stanął na wysokości zadania i tuż po wręczeniu Nagrody Nobla Doris Lessing wydał jej dwie krótkie powieści: Piąte dziecko i Podróż Bena; dzieli je dwanaście lat, które upłynęły...

Pierwszy felieton na czas przeprowadzki
21-04-2010 16:00

Pierwszy felieton na czas przeprowadzki

Dopiero wyjęte z regałów w starym mieszkaniu, książki pokazały ile ich jest naprawdę. Podwójne rzędy, ukryte stosiki, skrytki w szafach ujawniły swoją niemalże zapomnianą zawartość.

Mistrzyni opowieści ucieka (przed spójną całością)
21-04-2010 15:59

Mistrzyni opowieści ucieka (przed spójną całością)

Bieguni to narracyjna mozaika, przypominająca opiłki metalu, grupujące się wokół dwóch magnesów, dwóch kluczowych tematów: podróży i ciała.

d47izar
Slamerów dwóch. Jaś Kapela i Orkiestra Samotnych Serc Sierżanta Przybyłowskiego, Vol. II
21-04-2010 15:57

Slamerów dwóch. Jaś Kapela i Orkiestra Samotnych Serc Sierżanta Przybyłowskiego, Vol. II

Wszystko w tej książce podszyte jest kpiną. Ale jest to kpina subtelna, ba, chyba słowo „kpina” nie jest nawet odpowiednie, to taki smutnawy uśmieszek.

Slamerów dwóch. Jaś Kapela i Orkiestra Samotnych Serc Sierżanta Przybyłowskiego, Vol. I
21-04-2010 15:57

Slamerów dwóch. Jaś Kapela i Orkiestra Samotnych Serc Sierżanta Przybyłowskiego, Vol. I

Od pewnego czasu kreuje się na siłę opozycję pomiędzy mną a Jasiem Kapelą, powtarza się do znudzenia o jakimś „słynnym konflikcie”, którego jednak jakoś nikt nie umie w sposób konkretny opisać.

Sztambuszek
21-04-2010 15:56

Sztambuszek

Piszę o tym wszystkim, bo – nie wiem jak Państwu – strasznie trudno przychodzi mi czytanie różnych koszmarnych wierszydeł patriotycznych.

O książkach przewrotnie
21-04-2010 15:55

O książkach przewrotnie

Obiecywałem w tytule, że będzie przewrotnie, i będzie. Miało być o świeżo wydanym dziele słynnego pisarza, jest o wydanym przed trzema laty mało znanym dziele mało znanej pisarki.

Nazywam się Kırmızı, Karmin, Karmazyn
21-04-2010 15:53

Nazywam się Kırmızı, Karmin, Karmazyn

Sułtan, jak zresztą wszyscy muzułmańscy władcy i dostojnicy, jest rozmiłowany w iluminowanych księgach, jego skarbiec mieści niezliczone, bogato zdobione rękopisy, a przy pałacu działa skryptorium, w...

d47izar
Prawdziwa cnota: krytyk się boi
21-04-2010 15:53

Prawdziwa cnota: krytyk się boi

Zdrowy rozsądek podpowiada, że poeci i prozaicy nie powinni brać się za krytykę literacką, podobnie jak malarze nie powinni się parać krytyką artystyczną, a muzycy – muzyczną.

Nurt utajony
21-04-2010 16:18

Nurt utajony

Osiecka, Kabaret Starszych Panów i Kaczmarski stanowią tylko pars pro toto tej grupy; trudno nie wspomnieć o innych „podkasanych”: o wcześniejszych: Lecu, Tuwimie, Słonimskim, o Piwnicy pod Baranami,...

Pierwszy felieton nocny: Noc, przy której nikogo z nas nie było
21-04-2010 16:19

Pierwszy felieton nocny: Noc, przy której nikogo z nas nie było

Stapiając w jedno tekst i obrazy, Quignard, nierzadko sięgając po śmiałe i nieoczekiwane zestawienia, nieustannie wytrąca czytelnika z jego przyzwyczajeń.

Drugi felieton nocny: Noc, która nachodzi niektórych i bierze ich we władanie
21-04-2010 16:19

Drugi felieton nocny: Noc, która nachodzi niektórych i bierze ich we władanie

Powieść Littella zbyt bogata jest, zbyt wielowątkowa, wielopiętrowa, zbyt otwarta na rozmaite odczytania, by odpowiedzieć na te pytania w kliku słowach.

d47izar
Niemcy mnie biją
21-04-2010 16:20

Niemcy mnie biją

Najbardziej jednak zwraca uwagę powszechność bicia we wszystkich epokach i krajach; jeśli gdzieś występowała koncepcja nietykalności cielesnej, to ograniczona była do ścisłej elity.

Pierwszy felieton jerozolimski. Dwa narody
21-04-2010 16:21

Pierwszy felieton jerozolimski. Dwa narody

Myślę o tym w państwie, w którym od kilkudziesięciu lat dwa narody próbują mieszkać obok siebie i prowadzą ze sobą niekończącą się, wyniszczającą wojnę.

Drugi felieton jerozolimski. Stary Poeta i kamień
21-04-2010 16:22

Drugi felieton jerozolimski. Stary Poeta i kamień

Wróciłem do hotelu w podławym nastroju; może dlatego, że po południu zaczął dąć hamsin – najpierw myślałem, że to jakaś dziwna mgła, ale zaraz poczułem drobniutki pustynny pył, bijący w oczy, nozdrza,...

Przewodnik po upodleniu
21-04-2010 16:23

Przewodnik po upodleniu

Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze kawałek pomnika Lenina przed petersburskim Dworcem Finlandzkim. Jeśli idzie o ścisłość: wysadzili w powietrze dolno-tylną część Wodza Rewolucji, pośladki Uljanowa.

Czy to jest normalne miasto?
21-04-2010 16:24

Czy to jest normalne miasto?

Chwin mówi, że Gdańsk to tysiącletnie miasto, które niemal od podstaw powstało za jego życia.

d47izar
Pogaduchy
21-04-2010 16:25

Pogaduchy

Od pewnego czasu nie siedzimy w pieczarach i nader rzadko zajadamy na wpół surowe jelenie mięso, siedząc przy buzującym ogniu – pogaduchy odbywają się częściej przy rodzinnym stole.

Gramofon nie do zreperowania
21-04-2010 16:25

Gramofon nie do zreperowania

Książka Stanišicia to nie tylko poruszająca narracja o dzieciństwie i wojennej traumie; to również książka napisana niezwykłym, frapującym językiem, czy raczej – na styku języków.

Emigrant, misjonarz? I. Emigrant
21-04-2010 16:26

Emigrant, misjonarz? I. Emigrant

Coraz częściej w rozmowach z – o, Boże, jak to brzmi – młodzieżą mam zatem wrażenie obcości, bo różni nas nie tylko wiek, ale i mapa skojarzeń; tropy najzupełniej dla mnie oczywiste okazują się tajemnym...

Emigrant, misjonarz? II. Misjonarz
21-04-2010 16:26

Emigrant, misjonarz? II. Misjonarz

Coraz częściej zatem widzę siebie jak nieudolnego misjonarza, akwizytora czytelnictwa – i nawet nie to, że ludzie są nieuprzejmi, nie, są całkiem uprzejmi, patrzą na mnie niewidzącym wzrokiem jak na...

Survival vivre
21-04-2010 16:27

Survival vivre

W tych z pozoru oczywistych zapisach życia codziennego, głęboko, między wersami, czai się bardzo gorzki opis stalinowskiej rzeczywistości: nadzieja, że jeszcze uda się ocalić coś z przedwojennego taktu.

d47izar
d47izar