Trwa ładowanie...

Szalona z Sacre Coeur - recenzja komiksu wyd. Scream Comics

I to się nazywa powrót po latach. Absurdalna opowieść autorstwa Jodo i Moebiusa jest ponowie dostępna na naszym rynku. "Szalona z Sacre Coeur" od Scream Comics doczekała się też edycji, na jaką w pełni zasługuje.

Szalona z Sacre Coeur, Scream Comics, 2022Szalona z Sacre Coeur, Scream Comics, 2022Źródło: Materiały prasowe
d2f7o7t

Przygody Alana Mangela trafiły na nasz rynek w 2008 r. za sprawą śp. Hella Komiks, wydawniczej efemerydy o profilu erotycznym. Oficyna zwinęła się po czterech albumach, a "Szalona z Sacre Coeur" z czasem zaczęła osiągać mało zabawne ceny na rynku wtórnym. I w tym momencie wchodzi Scream Comics całe na biało.

Wydawnictwo od wielu lat ma monopol na komiksy Alejandro Jodorowskiego, wznawiając już kiedyś wydane u nas rzeczy lub wypuszczając zupełnie nowe tytuły. Tym sposobem dostaliśmy m.in. piękne edycje "Incala", "Anibala 5", "Showman Killera", "Megaleksa" czy "Synów El Topo". Teraz w końcu przyszła pora na nieco zapomnianą, a przecież także wartą uwagi "Szaloną z Sacre Coeur", którą szaman z Tocopilli ponownie stworzył w duecie z Moebiusem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Komiks - renesans gatunku

Trzyczęściowa miniseria ukazująca się w latach 1992-1998 pozornie nie przypomina niczego, w czym maczał palce reżyser "Świętej góry". "Szalona z Sacre Coeur" to historia Alana Mangela, nudnego profesora z Sorbony, specjalisty od Husserla i Heidegera, który w wyniku niezwykłego splotu wydarzeń zostaje wplątany w absurdalną intrygę.

d2f7o7t

Dość powiedzieć, że są w nią zamieszani ćpun podający się za św. Józefa, córka południowoamerykańskiego barona narkotykowego, studentka Mangela przekonana, że ich dziecko będzie prorokiem oraz jego "uboczny produkt podświadomości" manifestujący się jako lubieżna zielona zjawa nakłaniająca go do rozwiązłości.

Źródło: Kriss, Robert Mordziński, Materiały prasowe
Szalona z Sacre Coeur, Scream Comics, 2022

Brzmi niedorzecznie? To zaledwie wycinek absurdalnej fabuły balansującej na granicy bluźnierczej komedii, pornografii i powieści sensacyjnej. Jednak choć nie ma tu gatunkowych atrybutów charakterystycznych dla Alejandro Jodorowskiego, to "Szalona z Sacre Coeur" idealnie wpisuje się w jego artystyczne dokonania.

To wciąż ta sama historia, w której bohater wyrusza w duchową podróż, aby doznać oświecenia i odrodzić się jako istota doskonała. Podróż, dodajmy, okupioną cierpieniem i upokorzeniami, zmuszającą do porzucenia dotychczasowej egzystencji i zakończona przemianą.

Seks, religia, krytyka konsumpcyjnego społeczeństwa, mistycyzm czy filozofia. W "Szalonej z Sacre Coeur" znajdziecie też wszystkie obsesje charakterystyczne dla twórczości Chilijczyka oraz powiedzmy sobie szczerze jego mało wyszukane poczucie humoru. Tym razem w dużej mierze krążące wokół kopulacji i rozwolnienia, czy jak woli to nazywać główny bohater "analnej modlitwy Mangela".

"Szaloną z Sacre Coeur" mimo pewnych narracyjnych niedociągnięć i kilku krinżdowych momentów czyta się zaskakująco gładko. To bardzo dowcipna i pod wieloma względami przewrotna historia, pełna ironii i dystansu. Zresztą, nie na darmo fizys głównego bohatera jak żywo przypomina samego Jodorowskiego.

d2f7o7t

A skoro już przy tym jesteśmy, to napiszę tylko, że humorystyczna kreska Moebiusa jest wspaniała - zwłaszcza w dwóch pierwszych tomach, gdzie jego styl sprawia wrażenie staranniejszego, bardziej skupionego na detalach i kompozycji.

Jak wypada wydanie Scream Comics przy edycji z 2008 r.? To jakby porównywać Fiata 126p i najnowszą Teslę. 196-stronicowy album wydano w znacznie większym formacie (240x320), kolorze, twardej lakierowanej oprawie i na grubej kredzie. Dla kolekcjonerów wydawnictwo przygotowało też edycję limitowaną w tłoczonej okładce z obwolutą. Oczywiście odpowiednio droższe.

Grzegorz Kłos, dziennikarz Wirtualnej Polski

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" zachwycamy się "Wielką wodą" (jak oni to zrobili?!), znęcamy się nad rozczarowującymi "Pierścieniami Władzy" oraz wspominamy najlepsze i najstraszniejsze horrory w historii. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2f7o7t
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2f7o7t