ycipk-1o6q7j

"Showman Killer": stary wariat odpina wrotki [RECENZJA KOMIKSU]

Alejandro Jodorowsky wielokrotnie zapewniał, że epizod z psychodelikami już dawno za nim. Po przeczytaniu "Showman Killer" nie jestem do końca tego taki pewny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Showman Killer", scen. Alejandro Jodorowsky, rys.  Nicolas Fructus
"Showman Killer", scen. Alejandro Jodorowsky, rys. Nicolas Fructus (Materiały prasowe)
ycipk-1o6q7j

Pamiętacie, jak Thanos nafaszerował Nebulę elektroniką i zmienił w maszynę do zabijania? Cóż, w porównaniu do eksperymentu dra Kurkolana było to jak wizyta w spa.

Matka? 15-latka utrzymywana w stanie śmierci klinicznej. Ojciec? Zwyrodnialec, z którego "wydojono" ćwierć litra spermy. Urodzony w tak niecodziennych okolicznościach chłopiec zostaje poddany okrutnym zabiegom – od usunięcia części układu nerwowego po wszczepienie w czaszkę cewek dających mu nadludzkie zdolności.

ycipk-1o6q7j

W ten sposób staje się tytułowym, pozbawionym uczuć, zmiennokształtnym najemnikiem. Zamaskowanym zabójcą, dla którego liczy się tylko, kto da więcej.

Ale wszechświat, w którym przychodzi mu "pracować", wcale nie jest lepszy. To ponure i zdegenerowane miejsce. Rządzone przez totalitarnych monarchów, religijną policję i terror. Targane krwawymi konfliktami i zdominowane przez zaawansowaną technologię i metafizykę.

Materiały prasowe
Podziel się

Brzmi znajomo? A i owszem, bo Alejandro Jodorowsky upakował w "Showman Killerze" charakterystyczne dla siebie motywy, znane choćby z "Kasty Metabaronów" czy "Incala". Jednak w takich ilościach i konfiguracjach, że rozpisana na 3 tomy space opera zmienia się w ironiczną autoparodię.

ycipk-1o6q7j

Świadomą, przepełnioną nihilistycznym humorem, słowotwórczą zabawą i niedorzeczną przemocą - najczęściej niczym nieuzasadnioną. Gdzie logika i motywacje bohaterów często schodzą na drugi plan. Tu nasuwa się proste pytana: czy jest to strawne? Odpowiadam: i to jak. Choć idealnie nie jest, to jednak wciąż Jodorowsky, ze swoją buńczuczną wyobraźnią (spoiler: w co się zamienić, aby powstrzymać flotę statków? Oczywiście w gigantyczną kałamarnicę!) i umiejętnością pisania wciągających i trzymających tempo historii.

Materiały prasowe
Podziel się

W sukurs staremu wariatowi przychodzi Nicolas Fructus, którego rysunki polski czytelnik może kojarzyć z "Bouncera" czy karcianek Rebela. Jego koszmarna wizja świata wyzutego z człowieczeństwa zachwyca zarówno pod względem rozmachu i detali, jak i przytłaczającego okrucieństwa i groteski. Choć przyznam, że chwilę trwało, zanim się do niej przyzwyczaiłem.

Dopełnieniem wrażeń estetycznych jest poziom edycji 176-stronicowego albumu. Scream Comics nie zawodzi po raz kolejny. "Showman Killer" dostał powiększony format, twardą oprawę i świetnej jakości papier. Piękna rzecz, którą aż miło wziąć w ręce.

ycipk-1o6q7j
Materiały prasowe
Podziel się

ZOBACZ TEŻ: Komiks - renesans gatunku

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1o6q7j

ycipk-1o6q7j
ycipk-1o6q7j