Trwa ładowanie...
d397lhm
Życie seksualne Polaków. Autorzy książki byli ścigani przez podglądaczy
seks

Życie seksualne Polaków. Autorzy książki byli ścigani przez podglądaczy

Magda Mieśnik, która wraz z mężem Piotrem napisała książkę "Seksualne życie Polaków", przyznała w programie "Newsroom" WP, że przy zdobywaniu materiału pomogło im doświadczenie zdobyte przy ich poprzednim dziele, "Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości". – Wtedy poznaliśmy wielu klientów i klientek osób uprawiających seks za pieniądze. Nawet nawiązaliśmy wiele kontaktów z takimi osobami, a później przez ich znajomych - zdradziła. Dziennikarka nie ukrywa, że w ramach swojej pracy para sama odwiedzała różne miejsca. – Byliśmy w kilku klubach dla swingersów, byliśmy w nocy w saunach, gdzie Polacy się nie tylko relaksują, ale uprawiają seks – wyznała. Nie obyło się też bez osobliwych sytuacji. Mieśnik opowiedziała, co się stało, gdy znaleźli się w miejscu uczęszczanym przez podglądaczy przy warszawskim Centrum Olimpijskim. – Podjechaliśmy we dwoje samochodem i od razu z aut wyskoczyło dwóch mężczyzn, którzy zaczęli za nami biec niemalże wzdłuż linii drzew. Potem, stojąc blisko naszego samochodu, czekali, aż coś się zacznie, niestety odeszli zawiedzeni – wyjawiła.

Nie wiem, na ile będziesz skłonna Rozwiń

Transkrypcja:

Nie wiem, na ile będziesz skłonna odpowiedzieć na to pytanie, ale to też mnie frapuje - metodologia mnie po prostu frapuje. Jak się dociera do ludzi, dociera się do tych tematów, jak się dociera do miejsc - no to są rzeczy, które są, wydawałoby się, intymne. Staramy się chronić, ale jak sama opisujesz, sami opisujecie, nie wszystko rzeczywiście chronimy i nie z wszystkim nie chcemy się pokazywać. Ale jednak mnie trochę intryguje, jak się do tego dochodzi - do tych tematów, do tych ludzi, do tych miejsc? Na pewno ułatwiła nam sprawę poprzednia książka, gdy pisaliśmy o prostytutkach. Tam poznaliśmy wielu klientów i klientek osób uprawiających seks za pieniądze. Nawiązaliśmy wiele kontaktów z takimi osobami. A później przez ich znajomych - no i oczywiście sami odwiedzaliśmy te miejsca. Byliśmy w kilku klubach dla swingersów, byliśmy nocą w saunach, gdzie Polacy nie tylko się relaksują, ale i uprawiają seks. Byliśmy właśnie w tym miejscu podglądaczy przy centrum olimpijskim, gdzie podjechaliśmy we dwoje samochodem i od razu z aut wyskoczyło dwóch mężczyzn i zaczęli za nami biec niemalże wzdłuż inni drzew, a potem stojąc blisko naszego samochodu, czekali aż coś się zacznie. Niestety odeszli zawiedzeni. Więc doświadczyliśmy tego też na własnej skórze.
d397lhm
d397lhm