Trwa ładowanie...

"Ter - Przewodnik" i "On Mars – Samotnicy" - recenzje komiksów wyd. Taurus Media

Wydawnictwo Taurus Media oddało w ręce czytelników drugie tomy serii science fiction "Ter" i "On Mars". Czy oba tytuły trzymają poziom po obiecującym starcie?

Taurus Media, 2022Taurus Media, 2022Źródło: Materiały prasowe
d1ttjsk
d1ttjsk

Zarówno "Ter" jak i "On Mars" to serie zamykające się w trzech standardowych dla europejskiego komiksu albumach. W recenzji pierwszych tomów byłem optymistycznie nastawiony i nie kryłem ciekawości dalszym ciągiem. Po lekturze drugiej z trzech części "Ter" i "On Mars" zdecydowanie bardziej kibicuję historii przenoszącej czytelnika na Czerwoną Planetę. Choć "Ter" nadal wzbudza moją ciekawość.

W drugiej części "On Mars" z podtytułem "Samotnicy" autorzy nie cofają się już do przeszłości głównej bohaterki, która trafiła do kolonii karnej na Marsie. Karty zostały rozdane i teraz śledzimy bieżącą sytuację na Czerwonej Planecie. A dzieje się tu naprawdę sporo. Bohaterka, była policjantka, nie bez problemu odnajduje się w nowej rzeczywistości, dołączając do wpływowej sekty. Zyskuje w ten sposób nowe przywileje i stopniowo zaczyna odkrywać prawdę o układzie sił na Marsie.

Źródło: Materiały prasowe
On Mars 2

Scenarzysta Sylvain Gunberg (znany Polakom z takich serii jak "Millennium", "Podboje" czy "Władza") i rysownik Grun ("Metronom") w dalszym ciągu trzymają czytelnika w napięciu, odsłaniając kolejne elementy politycznej układanki. Od początku było wiadomo, że główna bohaterka jest tylko trybikiem w wielkiej maszynie. Teraz poznajemy skalę, kolejnych kluczowych aktorów dramatu, a raczej tych, którzy pociągają za sznurki. "Samotnicy" oferuje świetną lekturę, w której polityczna intryga miesza się ze scenami akcji i osobistym dramatem poszczególnych postaci. Nie mogę się doczekać finału.

Źródło: Materiały prasowe
Ter 2

"Przewodnik", czyli druga część serii "Ter", nie zrobił na mnie tak pozytywnego wrażenia, choć również jestem bardzo ciekaw, gdzie zaprowadzi mnie ta opowieść. Pierwszy tom obfitował w wiele znaków zapytania, gdy w tajemniczym świecie Ter pojawił się nagi i niemy mężczyzna z tatuażem odczytanym jako "Mandor". Autorzy skupili się na przedstawieniu świata i bohaterów, by na ostatniej planszy wprowadzić zwrot akcji kontynuowany w "Przewodniku". Nie będę zdradzał szczegółów, ale świat mieszkańców Ter stanął na głowie, a Mandor został uznany za zapowiadanego w świętych psalmach przewodnika.

d1ttjsk

Rodolphe ("Centaurus") i Christophe Dubois w drugim tomie "Ter" dużo mocniej uderzyli w ton science fiction. I choć sam pomysł na fabularną woltę jest ciekawy, to szczegóły opisywanej historii ("powstanie" Ter) mało przekonujące, a miejscami szyte bardzo grubymi nićmi. Z racji tego, że "Ter" ma tylko trzy tomy, nie zrezygnuję z lektury po drugiej część i chętnie się przekonam, czym jeszcze autorzy mnie zaskoczą.

Są popularne dzięki "Rolnik szuka żony"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1ttjsk
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1ttjsk