Trwa ładowanie...

Green Lantern: Wojna z Korpusem Sinestro – recenzja komiksu wyd. Egmont

Jeżeli wydawca reklamuje opasły tom hasłem "Jedna z najważniejszych opowieści z uniwersum DC, przełomowe wydarzenie w historii Strażników Wszechświata!", to wiedz, że coś się dzieje. W przypadku "Wojny z Korpusem Sinestro" nie jest to czysty marketing/czcze gadanie, ale stwierdzenie faktu, z którym każdy szanujący się fan DC musi się zgodzić.

Green Lantern: Wojna z Korpusem Sinestro, Egmont, 2022Green Lantern: Wojna z Korpusem Sinestro, Egmont, 2022Źródło: Materiały prasowe
d484t7w
d484t7w

"Green Lantern: Wojna z Korpusem Sinestro" to epicka opowieść o tytułowym Korpusie Zielonych Latarni, który musi stawić czoła Korpusowi Sinestro. Czyli dawnym pobratymcom, władającym mocą strachu. Na czele żółtego korpusu stoi sam Sinestro, który nie cofnie się przed niczym, by zniszczyć "zielonych". Dosłownie przed niczym, o czym świadczy wykorzystanie przez niego mocy Parallaxa, Antymonitora czy Cyborga Supermana.

Skąd u Sinestro ta awersja do Zielonej Latarni? O tym Geoff Johns (scenarzysta) opowiadał we wcześniejszych komiksach z serii "Green Lantern", która w Polsce była wydawana fragmentarycznie w dość nieoczekiwany sposób. Dość powiedzieć, że przełomowy album "Green Lantern: Najczarniejsza noc" Johnsa ukazał się nad Wisłą w 2019 r., choć powinno się go przeczytać dopiero po "Wojnie z Korpusem Sinestro", by mieć pełny obraz historii.

A jest co czytać, gdyż Geoff Johns to człowiek słusznie uznawany za wielkiego reformatora "Zielonej Latarni". To scenarzysta, który tchnął nowe życie w ten cykl, rozbudował całą mitologię i sprawił, że fani "kosmicznych" komiksów DC mogli wreszcie stawiać "Green Lantern" na równi z innymi wielkimi seriami o drużynach superbohaterów.

Źródło: Materiały prasowe
Egmont, 2022

"Wojna z Korpusem Sinestro" to kolejny dowód na to, że Johns czuje ten świat jak mało kto. W pracy nad tą opowieścią pomagał mu legendarny Dave Gibbons ("Strażnicy"), Peter J. Tomasi ("Najczarniejsza noc", "Ostatni kryzys") i wielu znakomitych rysowników, w tym chociażby Ivan Reis współodpowiedzialny za "Najczarniejszą noc".

d484t7w

Jeżeli jesteście fanami Zielonej Latarni, to zapewne "Wojna z Korpusem Sinestro" już dawno stoi na waszej półce. Nowych w temacie ostrzegam, że sięganie po ten 560-stronicowy album to rzucanie się na głęboką wodę, ale jeśli wolicie przemierzać galaktykę zamiast bujać się po zaułkach Gotham, zdecydowanie warto dać mu szansę.

"Doktor Strange w multiwersum obłędu" (2022) - zwiastun filmu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d484t7w
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d484t7w