Trwa ładowanie...
d1wakug

"Czwórka z Baker Street. Tom 5 – Dziedzictwo Moriarty'ego": Uliczne gagatki spieszą na ratunek [RECENZJA]

W "Dziedzictwie Moriarty'ego" z wypiekami na twarzy obserwujemy, jak młodzi bohaterowie próbują uniemożliwić kontynuowanie przestępczej działalności wspólnikom demonicznego profesora. Na szczęście nie toczą oni tej walki samotnie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czwórka z Baker Street. Tom , Egmont, 2020
Czwórka z Baker Street. Tom , Egmont, 2020 (Materiały prasowe)
d1wakug

Dla wielbicieli prozy Arthura Conana Doyle’a – w odróżnieniu od partyzantów z Baker Street – nie jest żadnych zaskoczeniem odkrycie, że Sherlock Holmes wcale nie zginął spadając do alpejskiego wodospadu Reichenbach. Już na początku tego albumu okazuje się jednak, że słynny detektyw przebywa w Londynie incognito, ponieważ policja aresztowała jedynie płotki, a najgroźniejsi członkowie gangu Moriarty'ego wciąż pozostają na wolności. Należą do nich pułkownik Sebastian Morian, który próbował zastrzelić Sherlocka Holmesa w trakcie jego walki z profesorem, oraz dawny student Morairty’ego Desmond Keene. Tożsamości trzeciego wspólnika detektyw niestety nie zna, ale oczywiście ma zamiar ją odkryć.

Hilary Swank w "Rozłące": oscarowa aktorka w nowym hicie Netfliksa wszystkich zaskoczy

Istotne jest jednak, że w tej sytuacji Sherlock Holmes musi działać z ukrycia i potrzebuje pomocy zaufanych osób. W dodatku nie chce przy tym narażać na niebezpieczeństwo doktora Watsona (nieświadomego tego, że jego przyjaciel żyje), oferuje więc zajęcie wypróbowanym partyzantom z Baker Street. I tak wkrótce Billy, Czarny Tom i Charlie z nieodłącznym kotem Watsonem będą pilnie wykonywać polecenie detektywa i obserwować poczynania jego wrogów.

d1wakug

Tymczasem ludzie Moriarty'ego nie próżnują, tylko przystępują do realizacji planu, który ma im przynieść prawdziwą fortunę. Otóż porywają oni jedynego syna Oswalda Trevelyana, słynnego magnata finansjery i żądają za jego uwolnienie gigantycznego okupu, który ma być przesłany na tajne konto w Szwajcarii. Oczywiście Sherlock Holmes nie ma wątpliwości, kto stoi za tym porwaniem, ale wytropienie miejsca, w którym jest przetrzymywane dziecko, nie jest łatwym zadaniem.

Trzymamy więc kciuki za próbujących je wykonać młodych bohaterów, na których zresztą przestępcy początkowo w ogóle nie zwracają uwagi. Będziemy też mogli jednak się przekonać, że porywacze są rzeczywiście niebezpiecznymi osobnikami i w starciu z nimi nie zawsze wystarcza spryt uliczników. I tak w pewnym momencie Czarny Tom znajdzie się w nie lada opałach, a będziemy też świadkami strzelaniny, w trakcie której kule będą świszczeć koło uszu młodych bohaterów.

 Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

Nie ulega też wątpliwości, że gdyby nie pomoc czwórki z Baker Street, Sherlockowi Holmesowi zapewne nie udałoby się tak skutecznie pokrzyżować planów ludziom Moriarty’ego. Z prawdziwą przyjemnością śledzimy więc przygody młodych bohaterów, a znakomicie skonstruowana intryga kryminalna w połączeniu z dynamicznie toczącą się akcją dostarcza nam wiele emocji. To wszystko zaś sprawia, że „Dziedzictwo Moriarty'ego” jest pozycją naprawdę godną uwagi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1wakug

Podziel się opinią

Share
d1wakug
d1wakug