Trwa ładowanie...
d3ewe7o

"Czwórka z Baker Street. Tom 4 – Sieroty z Londynu": Zdani na siebie [RECENZJA]

W "Sierotach z Londynu" młodzi bohaterowie i ich kot muszą stawić czoła wyjątkowo wielu przeciwnościom losu, co z kolei gwarantuje, że czytelnikom w trakcie lektury emocji nie zabraknie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czwórka z Baker Street Tom 4 Sieroty z Londynu, Egmont 2020
Czwórka z Baker Street Tom 4 Sieroty z Londynu, Egmont 2020 (Materiały prasowe)
d3ewe7o

Już pierwsze kadry przynoszą tragiczną wiadomość – otóż widzimy, jak Billy, Czarny Tom i Charlie dowiadują się z gazet, że Sherlock Holmes nie żyje! Według doniesień prasowych genialny detektyw walczył z profesorem Moriartym i razem spadli do wodospadu Reichenbach. W ten sposób twórcy komiksu oczywiście nawiązują do wydarzeń znanych z opowiadań Arthura Conana Doyle’a, ale ich uwaga skupia się jak zwykle na łobuziakach z Baker Street. Możemy więc się przekonać, że ta smutna wiadomość wywarła na tych ostatnich tak wielkie wrażenie, że w efekcie ich drogi się rozchodzą.

Co gorsza, wkrótce się okazuje, że troje przyjaciół chyba nie mogło wybrać sobie gorszego momentu na rozstanie. Otóż z więzienia uciekł dobrze nam znany ze „Słowika ze Stepney” Krwawy Percy, który przecież trafił za kratki właśnie za sprawą małych pomocników Sherlocka Holmesa. Z wypiekami na twarzy obserwujemy rozwój wydarzeń, mając nadzieję, że młodym bohaterom uda się uniknąć zemsty okrutnego przestępcy. A przecież Billy, Czarny Tom, Charlie i kot Watson i bez tego nie mieli łatwego życia w Londynie, gdzie mało kto w ogóle się interesuje losem takich jak oni uliczników. Zresztą możemy się przekonać, że jeśli ktoś się pochyli nad ich losem, to skutki tego zainteresowania niekoniecznie są dla nich dobre. Wyjątkiem był oczywiście nieodżałowany Sherlock Holmes, ale gdy go zabrakło, iskierką nadziei dla partyzantów z Baker Street mogą być jedynie poczynania doktora Watsona. Pytanie brzmi, czy uda mu się odnaleźć ich na czas, skoro nie ma takich zdolności jak słynny detektyw, a policja najwyraźniej nie ma zamiaru tracić czasu dla jakichś dzieciaków.

Na kadrach „Sierot z Londynu” autorzy przedstawili więc – trochę w duchu prozy Dickensa – ciemniejszą stronę życia toczącego się na londyńskich ulicach, a jednocześnie stworzyli wciągającą opowieść kryminalną, w której czekają na nas zarówno pełne dynamizmu i mrożące krew w żyłach sceny, jak i nagłe zwroty akcji. Wszystko ta stanowi gwarancję tego, że wielbiciele przygód Czwórki z Baker Street będą zachwyceni tą lekturą.

Ocena 9/10

d3ewe7o

Podziel się opinią

Share

d3ewe7o

d3ewe7o