Trwa ładowanie...
d1ezbnn

"Trzy duchy Tesli. Sztokawska tajemnica": Sekrety kontrowersyjnego geniusza [RECENZJA]

Postać Nikoli Tesli, pochodzącego z Serbii słynnego wynalazcy, który przez wiele lat rywalizował z Thomasem Edisonem, rozgrzewa od wielu lat wyobraźnię wyznawców rozmaitych teorii spiskowych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Scen. Richard Marazano, rys. Guilhem
Scen. Richard Marazano, rys. Guilhem (Materiały prasowe)
d1ezbnn

Wszystko za sprawą pogłosek o tym, że pod koniec życia pracował on nad tak epokowymi wynalazkami jak bezprzewodowa transmisja energii czy nowy rodzaj potężnej broni, a po jego śmierci zapiski na ten temat podobno zostały skonfiskowane i utajnione przez amerykańskie władze. Twórcy „Trzech duchów Tesli” poszli zaś jeszcze o krok dalej i wykorzystali postać tytułowego bohatera do stworzenia fantastycznej opowieści, która wprawdzie niewiele ma wspólnego z rzeczywistymi wydarzeniami, ale za to potrafi dostarczyć czytelnikom mnóstwa emocji.

Pierwsza część cyklu rozgrywa się w 1942 roku w Nowym Jorku. W „Sztokawskiej tajemnicy” poznajemy młodego Travisa Cooleya, który wraz z matką wprowadził się do ponurej kamienicy na Manhattanie. Ojciec chłopca niedawno zginął na wojnie, dlatego pani Cooley musiała podjąć pracę w fabryce. W efekcie Travis dużo czasu spędza bez opieki jakiegokolwiek dorosłego, a uwagę chłopca przyciąga dziwnie zachowujący się starzec, który mieszka w sąsiednim mieszkaniu. Czytelnicy zaś bez trudu się domyślą, kim w istocie jest będący postrachem dla miejscowych dzieciaków Kaolin Slate. Dla Travisa ta znajomość stanie się z jednej strony do rozwinięcia jego zainteresowań naukowych, z drugiej początkiem naprawdę niezwykłych i niebezpiecznych przygód.

W pierwszej części „Trzech duchów Tesli” jesteśmy świadkami także innych tajemniczych zdarzeń. W nurtach East River niejednokrotnie zaobserwowano dziwne światła, a kilku bezdomnych koczujących nad brzegami rzekirzeki zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Z kolei dziennikarz z „The Daily Workera” – Billing za wszelką cenę próbuje odkryć, co się za tym kryje, ponieważ uważa, że władzom wcale nie zależy na szybkim zakończeniu tego śledztwa. A jakby komplikacji była za mało, to prowadzącemu dochodzenie w tej sprawie agentowi FBI Kelly najwyraźniej wpadła w oko matka Travisa.

d1ezbnn

Nie można też zapominać o toczącej się wojnie, gdyż w tym samym czasie Japończycy prowadzą prace nad nową potężną bronią, która ma im zapewnić ostateczne zwycięstwo. Czy w takiej sytuacji Nikola Tesla ma rację nie chcąc, aby jego wynalazki zostały wykorzystane przez amerykańską armię? Odpowiedź na to pytanie czytelnicy znajdą dopiero w kolejnych tomach, na które bez wątpienia będą z niecierpliwością oczekiwać, licząc na to, że twórcom uda się umiejętnie połączyć wszystkie rozpoczęte wątki.

Ocena: 7/10

d1ezbnn

Podziel się opinią

Share

d1ezbnn

d1ezbnn