Trwa ładowanie...
dwptz0a

"Marzi. Tom 2. Nowe życie": Koniec starego świata [RECENZJA]

W drugim zbiorczym tomie przygód Marzi wkraczamy w raz z bohaterką w burzliwą końcówkę lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Nic dziwnego, że w "Nowym życiu" z dużym zainteresowaniem obserwujemy przedstawione w komiksie wielkie zmiany dotyczące zarówno najbliższego otoczenia bohaterki, jak całego naszego kraju.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marzi: Nowe życie, Egmont 2019
Marzi: Nowe życie, Egmont 2019 (Materiały prasowe)
dwptz0a

I tak w pierwszym zamieszczonym tutaj albumie („Nie ma wolności bez solidarności”) ukazane zostały między innymi robotnicze protesty w 1988 roku (w strajkach w Hucie Stalowa Wola uczestniczył ojciec bohaterki), telewizyjna debata Lecha Wałęsy z Alfredem Miodowiczem, rozmowy Okrągłego Stołu, wybory kontraktowe i upadek muru berlińskiego, a w kolejnym („Nie ma tego złego…”) wielkiej polityki jest już znacznie mniej, bo w zasadzie najważniejszym wydarzeniem tego typu są wygrane przez Lecha Wałęsę wybory prezydenckie. Co istotne, Marzena Sowa – podobnie jak w poprzednich częściach – nie wdaje się w jakieś analizy i oceny ówczesnych wydarzeń historycznych, ale stara się przedstawić je na poziomie zrozumiałym dla dziecka – którym przecież wtedy była. Inną sprawą jest, że w tym przypadku w znacznie większym stopniu niż przy scenkach z codziennego życia autorka musiała bez wątpienia czerpać też ze wspomnień starszych id siebie osób, które miały większą świadomość doniosłości zachodzących w Polsce przemian.

"Osierocony Brooklyn" - zobacz zwiastun

Oczywiście dla wielu młodych czytelników „Nowe życie” będzie cennym źródłem informacji o wydarzeniach z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, ale co najmniej równie ciekawe jest obserwowanie, jak bohaterka spędzała czas w szkole, z koleżankami czy w czasie wakacji. Dzieciom może wydawać się wręcz surrealistyczna opowieść o tym, jakim rarytasem dla Marzi i jej kolegów była guma do żucia (któż teraz próbowałby ją zastąpić namiastką z kitu odlepionego z framug okiennych?). Wkrótce jednak gospodarka wolnorynkowa zapełni sklepowe półki i mając pieniądze, będzie można sobie pozwolić na wiele rzeczy, o których wcześniej można było tylko marzyć. Niestety w nowej rzeczywistości nie wszystkim dobrze się powodzi, a bohaterka odkrywa, że pieniądze wprawdzie nie dają szczęścia, ale mogą się do niego przyczynić.

Marzi: Nowe życie, Egmont 2019 Materiały prasowe
Podziel się

W związku z tym, że bohaterka jest teraz starsza niż w poprzednich albumach, zmieniają się jej zainteresowania. Zamiast bawić się na klatce schodowej, odkrywają wraz z Sylwią filmy na kasetach wideo (balansując między krwawymi horrorami a lekkimi francuskimi komediami), a także z wypiekami na twarzy śledzą program „997” (przeznaczony zdecydowanie dla starszych widzów!). A w czasie – przedstawionego w zamykającym ten tom tytułowym albumie – pobytu na kolonii Marzi nie tylko uczestniczy w wywoływaniu duchów, ale odkrywa, że coraz większe znaczenie ma dla niej zainteresowanie ze strony chłopców… Najważniejsze jest jednak, że mimo wszystkich tych zmian Marzi pod jednym względem jest stała – nigdy nie przestaje marzyć.

Marzi: Nowe życie, Egmont 2019 Materiały prasowe
Podziel się

Ciekawa fabuła i dobrze oddany klimat epoki – to bez wątpienia najmocniejsze strony całego cyklu. Zaletą tego zbiorczego wydania komiksów o Marzi są zaś duże, wyraziste kadry, które nie wymagają takiego wysilania wzroku jak w przypadku poprzedniej edycji. Dużą atrakcją są też zamieszczone tutaj materiały dodatkowe, które pozwalają nam poznać pierwowzory postaci pojawiających się na rysunkach, a także lepiej zrozumieć intencje autorki. Wszystko to powoduje, że „Nowe życie” warto nie tylko przeczytać, ale także zachować na półce, bo to tytuł, do którego z przyjemnością będzie się wracać.

dwptz0a

Podziel się opinią

Share

dwptz0a

dwptz0a