Trwa ładowanie...
dd2ymtp

"Lonesome – 2. Łotry pogranicza": Wyrównywanie starych porachunków [RECENZJA]

W "Łotrach pogranicza" nie tylko możemy śledzić dalszy ciąg perypetii Lonesome’a, który podąża tropem zbrodniczego pastora Markhama, ale dowiadujemy się też, skąd bierze się determinacja głównego bohatera. A jakby tego było jeszcze za mało, to cała intryga okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż można się było spodziewać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Lonesome. Łotrzy pogranicza. Tom 2, Egmont 2020
Lonesome. Łotrzy pogranicza. Tom 2, Egmont 2020 (Materiały prasowe)
dd2ymtp

Wprawdzie kiedy w poprzednim tomie rozstawaliśmy się z głównym bohaterem, groziło mu, że będzie musiał stanąć przed sądem, jednak trudno byłoby przypuszczać, że rzeczywiście trafi na dłuższy czas za kratki. Nie zmienia to faktu, że sposób, w jaki odzyska on wolność, byłoby nam znacznie trudniej przewidzieć.

Najważniejsze jest, że wkrótce z jednej strony obserwujemy kolejne zbrodnie popełniane przez bandę Markhama – dla odmiany działającego teraz w Missouri, a z drugiej jesteśmy świadkami dość zaskakujących posunięć Lonesome’a, który na przykład nie waha się sprzymierzyć (choć tylko przejściowo) z tytułowymi łotrami pogranicza, czyli samozwańczą milicją z Missouri walczącą z abolicjonistami. W dodatku w miarę rozwoju wydarzeń okazuje się, że zarówno Markham, jak i jego przeciwnicy z Południa mają wpływowych mocodawców. Stawką w tej rozgrywce jest przyszłość Stanów Zjednoczonych, a tymczasem Lonesome w swych działaniach kieruje się tak naprawdę bardzo osobistymi motywami. Skoro jednak znalazł się on w samym centrum tych wydarzeń, każdy jego kolejny czyn może zupełnie zmienić układ sił…

Lonesome. Łotrzy pogranicza. Tom 2, Egmont 2020 Materiały prasowe
Lonesome. Łotrzy pogranicza. Tom 2, Egmont 2020 (Materiały prasowe)

Zobacz także: "Lonesome – 1. Na tropie kaznodziei": Obyś żył w ciekawych czasach [RECENZJA]

dd2ymtp

W „Łotrach pogranicza” znajdziemy więc znakomitą westernową opowieść, w której nie brakuje efektownych strzelanin i pościgów, a trup ściele się gęsto. Na tym jednak atrakcje tego komiksu się nie kończą, bo warstwa graficzna – jak zwykle u Yves’a Swolfsa – jest prawdziwą uczta dla oka, a cała ta historia najwyraźniej ma drugie dno, co gwarantuje, że „Lonesome” będzie w stanie nas zainteresować na dłużej. Niestety oznacza to też, że będziemy musieli poczekać na kolejne części tego niezwykle wciągającego cyklu. aby poznać wyjaśnienie przynajmniej niektórych tajemnic związanych z postaciami występującymi w „Łotrach pogranicza”.

Ocena – 8/10

dd2ymtp

Podziel się opinią

Share
dd2ymtp
dd2ymtp