Trwa ładowanie...
d3lf3mx

"Clifton. Tom 3": Świeża krew [RECENZJA]

W przypadku albumów z trzeciego zbiorczego tomu "Cliftona" zmiany nie ograniczają się od powrotu Boba de Groota w roli scenarzysty oraz przejęcia przez Michela Rodrugue’a pałeczki rysownika po Bédu. Równie istotna jest zupełnie nowa osoba, która pojawia się w komiksie u boku emerytowanego pułkownika MI5.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Clifton, tom 3, Egmont 2019
Clifton, tom 3, Egmont 2019 (Materiały prasowe)
d3lf3mx

Wielbiciele przygód Harolda Wilberforce’a Cliftona doskonale zdają sobie sprawę ze słabości tego bohatera do pięknych kobiet. Kiedy w „Jade” na jego drodze pojawia się tytułowa młoda urocza agentka, trudno byłoby się nawet dziwić, że pierwsze lody zostają szybko przełamane. Zdecydowanie bardziej zaskakujące jest, że okazuje się to początkiem długotrwałej i niezwykle udanej współpracy. A praktycznie od razu ten duet będzie musiał stawić czoła staremu znajomemu Cliftona jeszcze z czasów II wojny światowej. Czekają na nas tutaj liczne zwroty akcji, a nie zabraknie też wielu okazji do śmiechu.

Dla odmiany w „Czarnym księżycu” para bohaterów działa w Korei Północnej, gdzie podążają tropem sekty, która wciągnęła w swe szeregi wielu bogatych i wpływowych ludzi. Wydobycie stamtąd bratanka pewnej wysoko postawionej osoby okazuje się zadaniem nie tylko naprawdę trudnym, ale i o doniosłym znaczeniu, gdyż przywódca sekta ma zarówno groźne plany, jak i środki do ich realizacji.

O ile te dwa pierwsze albumy to po prostu pełne humoru, dobrze opowiedziane i trzymające w napięciu historie sensacyjne, o tyle kolejny – „Elementarne, mój drogi Cliftonie!” nie bez powodu swym tytułem nawiązuje do twórczości Arthura Conana Doyle’a. Wystarczy wspomnieć, że Clifton spotyka tutaj doktora Watsona i pułkownika Baden-Powella, a fabuła jest tutaj doprawdy niesamowita.

Materiały prasowe

Zobacz także: "Clifton": Brytyjczyk w każdym calu rusza do akcji [RECENZJA]

d3lf3mx

Z kolei „Irlandzka wyprawa” przynosi niezwykle skomplikowaną intrygę kryminalną, w której gra toczy się o odnalezienie pewnej cennej relikwii. A w historii tej waży się przyszłość całej Wielkiej Brytanii! Warto zaznaczyć, że w tym przypadku Michel Rodrugue występuje zarówno jako rysownik, jak i scenarzysta, a z obu ról wywiązał się po prostu znakomicie.

W nowym tomie „Cliftona” możemy więc liczyć na kolejną porcję jak zwykle zabawnych i wciągających opowieści o perypetiach zrzędliwego pułkownika, a pojawienie się w komiksie Jade niewątpliwie wniosło do niego jeszcze sporo świeżości. W związku z tym dla fanów serii to lektura obowiązkowa, a dla wszystkich czytelników będzie to na pewno znakomita rozrywka.

Ocena: 8/10

d3lf3mx

Podziel się opinią

Share

d3lf3mx

d3lf3mx