Trwa ładowanie...
d3bobw4

Żadnych niespodzianek. Recenzja komiksu "Jonah Hex: Garbate szczęście, t. 5"

Wśród wrześniowych premier Egmontu znalazł się piąty z kolei tom przygód szpetnego łowcy nagród. Warto po niego sięgnąć dla dwóch nazwisk – Jordiego Berneta i Rafaela Garresa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Żadnych niespodzianek. Recenzja komiksu "Jonah Hex: Garbate szczęście, t. 5"
(Egmont)
d3bobw4

"Garbate szczęście" zawartością w niczym nie odbiega od poprzednich albumów serii stworzonej przez Jimmy'ego Palmiottiego i Justina Greya w 2006 r. To zbiór szczęściu krótkich, zamkniętych historii (album ma 144 str.), których wspólnym mianownikiem jest tytułowy antybohater. Okaleczony za młodu, odziany w konfederacki mundur słynny łowca nagród, który dla kilku zielonych gotów jest zapuścić się do ostatniego kręgu piekła. Podobnie jak w poprzednich tomach akcja "Garbatego szczęścia" rozgrywa się w Ameryce Północnej XIX w., świecie rządzonym przez bezprawie, chciwość i pogardę dla słabszych.

Jeśli czytaliście którykolwiek tom przygód Jonaha Hexa, warstwa fabularna zebranych w albumie historii niczym was nie zaskoczy. To w dalszym ciągu pulpowy miks nihilizmu, hołdowania spagwestowi, horroru cielesnego i krwawego moralitetu. Tradycyjnie poziom poszczególnych nowelek jest skrajnie nierówny i raczej żadna z nich nie zostaje w pamięci na dłużej.

Co innego rysunki. Historie zebrane w "Garbatym szczęściu" zilustrowało pięciu artystów, z czego na dwóch warto zwrócić szczególną uwagę. Mowa o Hiszpanach Jordim Bernecie i Rafaelu Garresie. Pierwszy to doceniony przez samego Willa Eisnera autor kultowego "Torpedo", którego cartoonową kreskę znają także czytelnicy poprzednich tomów "Jonaha Hexa".

d3bobw4

Drugi dał się poznać polskim czytelnikom w zamierzchłych czasach TM-Semic jako ilustrator "Lobo" Alana Granta. Jego stylu nie można pomylić z niczym innym – groteskowe rysunki Garresa charakteryzują się obłędnym dynamizmem, nasyceniem detalami i nieprzeciętnym kadrowaniem. Idealnie pasują do charakteru komiksu i tym bardziej cieszy fakt, że zobaczymy je w zapowiadanym na przyszły rok szóstym tomie pt. "Kule nie kłamią".

Ocena: 5/10

d3bobw4

Podziel się opinią

Share

d3bobw4

d3bobw4