Trwa ładowanie...

Ostatnia wolna gazeta w Rosji: "Musimy przestać publikować"

Wcześniej padły wolne radio i telewizja. Teraz "Nowa Gazeta" ogłosiła, że jej serwis informacyjny przestaje działać. - Wstydzimy się tego kroku, ale nie mamy wyjścia - deklaruje redakcja.

Share
Przekaz w Rosji może być tylko jeden i płynie z Kremla Przekaz w Rosji może być tylko jeden i płynie z Kremla Źródło: Getty Images, fot: 2018 Anadolu Agency
d9n5i60

Szef newsroomu niezależnej od Kremla "Nowej Gazety" Nikita Kondratiew poinformował, że 5 marca redakcja zawiesza swój serwis informacyjny. Jest to związane z nowymi przepisami, według których za rozpowszechnianie w Rosji informacji o wojnie w Ukrainie grozi dziennikarzom 15 lat więzienia. Czym są "nieprawdziwe" informacje? To np. wiadomości o zabitych cywilach, ostrzeliwaniu miast czy zabitych żołnierzach rosyjskiej armii.

Redakcja będzie też zmuszona usunąć wiele już opublikowanych materiałów.

Kondratiew: "Gdy tylko wejdą w życie przepisy o cenzurze wojskowej, a pozostaje już tylko czekać na podpis Władimira Putina, będziemy musieli przestać publikować raporty z frontu. Nie będziemy już mogli mówić prawdy o walkach w Ukrainie. Będziemy musieli zapomnieć o ostrzale w miastach. Będziemy też musieli zapomnieć o losie naszych żołnierzy, naszych rówieśników, którzy, często wbrew swojej woli, znajdują się w zapalnych punktach wojny".

"Strasznie wstydzimy się tego kroku, podjętego w czasie, gdy nasi przyjaciele, znajomi i bliscy przeżywają w Ukrainie prawdziwe piekło" – pisze Kondratiew o zawieszeniu serwisu informacyjnego w tak krytycznym momencie.

d9n5i60

To kolejna redakcja, która zawiesza działalność w Rosji. Nie nadaje tam już radio Echo Moskwy ani TV Dożd. Zablokowane są BBC, Deutsche Welle, CNN, czy rosyjskojęzyczny niezależny portal Meduza, którego redakcja mieści się na Łotwie.

Redaktor naczelny "Nowej Gazety" Dmitri Muratow to laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2021 r. Przez lata zamordowano w Rosji aż szóstkę dziennikarzy tej redakcji, w tym Annę Politkowską w 2006 r.

Nobel Peace Prize 2021 winner Dmitry Muratov gives interview to TASS News AgencyMOSCOW, RUSSIA - DECEMBER 18, 2021: Nobel Peace Prize 2021 winner, Russian journalist, Novaya Gazeta editor-in-chief Dmitry Muratov gives an interview to TASS Russian News Agency in his office. Valery Sharifulin/TASS (Photo by Valery Sharifulin\TASS via Getty Images)Valery Sharifulin Getty Images
Dmitri Muratow, redaktor naczelny "Nowej Gazety", laureat Pokojowej Nagrody Nobla za 2021 r. Źródło: Getty Images, fot: Valery Sharifulin

Nikita Kondratiew ocenia, że dziś w Rosji "droga do wolnego dziennikarstwa wiedzie przez więzienne baraki i drut kolczasty". Jednak jak pisze, dziennikarze gazety wcale nie mają zamiaru trafić do aresztów śledczych i kolonii karnych.

d9n5i60

"Nie wyjeżdżamy też do Europy ani Gruzji. Zostajemy w Rosji, to nasz kraj" - pisze. "Będziemy nadal zbierać informacje. Ale kiedy i w jakiej formie zostaną one opublikowane - nie wiemy".

Redaktor uznaje, że niedorzeczne byłoby informowanie Rosjan jedynie o zamknięciu kolejnego centrum handlowego i wyjściu znanych marek z Rosji. Redakcja nie ma też zamiaru karmić czytelników jedynie doniesieniami z Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej.

W Rosji nie można nawet używać słowa "wojna", a jedynie "specoperacja wojskowa".

Tuż po ataku na Ukrainę "Nowa Gazeta" opublikowała dwujęzyczne wydanie: po rosyjsku i ukraińsku. "Nie uważamy Ukrainy za wroga, a języka ukraińskiego za język wroga" - wyjaśnił czytelnikom redaktor naczelny.

d9n5i60

W ciągu kilku ostatnich dni "Nowa Gazeta" musiała za publikację prawdziwych informacji zapłacić kary w wysokości 1 mln 300 tys rubli (około 47 tys. zł).

14th anniversary of murder of Russian journalist Anna PolitkovskayaMOSCOW, RUSSIA - OCTOBER 7, 2020: Flowers by a plaque in memory of Russian journalist Anna Politkovskaya outside the office of the Novaya Gazeta newspaper in Potapovsky Lane. Anna Politkovskaya was shot dead on October 7, 2006; the limitation period in the murder case expires on October 7, 2021, with the murder contractor unfound. Mikhail Japaridze/TASS (Photo by Mikhail Japaridze\TASS via Getty Images)Mikhail Japaridze Getty Images
Tablica ku pamięci Anny Politkowskiej przy wejściu do siedziby "Nowej Gazety" Źródło: Getty Images, fot: Mikhail Japaridze

Redakcja blokowanego w Rosji portalu Meduza (jej siedziba mieści się w Rydze) nie ma wątpliwości: "Blokują nas, ponieważ Kreml ma coś do ukrycia. Ale nie da się ukryć, że to Rosja rozpoczęła tę wojnę niesprowokowaną przez mieszkańców Ukrainy. Nie zablokują nas, bo mamy aplikację, newslettery, e-maile i media społecznościowe".

Problem w tym, że Meduza utrzymywała się dotąd z dobrowolnych składek czytelników, głównie z Rosji, a odcięcie systemu bankowego spowodowało, że te datki teraz nie dochodzą. 

d9n5i60

PS. Nowa Gazeta wciąż publikuje felietony i reportaże, choć ograniczyła dział informacyjny.

ZOBACZ TEŻ: Ostre słowa wicemarszałka Senatu. "Orban propagandowym wspólnikiem mordercy"

d9n5i60
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d9n5i60
d9n5i60