Trwa ładowanie...
d31o9xv

"Doom Patrol, tom 3" – recenzja komiksu wydawnictwa Egmont

Każda, nawet najbardziej szalona podróż musi kiedyś dobiec końca. Na szczęście w przypadku "Doom Patrolu" Granta Morrisona nie jest to zderzenie ze ścianą bądź skok rozpędzonym samochodem w przepaść.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Doom Patrol, tom 3", scen. Grant Morrison
"Doom Patrol, tom 3", scen. Grant Morrison (Materiały prasowe)
d31o9xv

Gwoli przypomnienia. "Doom Patrol", którego 3. tom właśnie wylądował w księgarniach, to nie seria autorstwa Arnolda Drake'a i Bruno Premianiego, ale jej inkarnacja z przełomu lat 80. i 90., kiedy wziął się za nią 29-letni Grant Morrison.

ZOBACZ TEŻ: Komiks - renesans gatunku

A Morrison, jak to Morrison – powiedział "Potrzymajcie mi piwo", włączył Grateful Dead i zaserwował historię, w której ramię w ramię suną kontrkultura, psychodelia, satyra na superhero i dalece abstrakcyjne pomysły zaczerpnięte z nieprzebranego rezerwuaru popkultury i sztuki.

d31o9xv

Morrisonowski "Doom Patrol" to także inne spojrzenie na wyświechtany gatunek. Członkowie drużyny dowodzonej przez Nilesa Cauldera, geniusza i koszmarnego dupka, to jednostki złamane i zagubione, szukające akceptacji i bezustannie toczące boje przede wszystkim z własnymi demonami. Choć oczywiście znajdzie się czasem gadający goryl i mózg w słoiku.

Materiały prasowe

Tak było w dwóch pierwszych tomach zbiorczych (czerwiec i grudzień 2019), tak jest i w ostatnim, równie obszernym (420 str.!) albumie wieńczącym run Morrisona. Co musicie wiedzieć, zanim po niego sięgniecie? Po pierwsze jest znacznie przystępniejszy w odbiorze niż dwójka, a po drugie to naprawdę koniec sagi "najdziwniejszych bohaterów w historii".

Morrison wykłada wszystkie karty na stół, ujawnia tożsamość arcywroga (spore zaskoczenie) Doom Patrolu i rzuca drużynę do finałowej walki, której stawką jest być albo nie być ludzkości. Przy okazji serwując parodię komiksów Jacka Kirby'ego, sporą dawkę psychoanalizy i wzruszające zakończenie godne tej wspaniale pokręconej serii i jej niezwykłych bohaterów.

d31o9xv

Momentami łatwo nie było, ale summa summarum fajnie było wziąć udział w tej przygodzie. Na pewno jedna z ważniejszych serii, jakie ukazały się na naszym rynku ostatnimi czasy.

Materiały prasowe
d31o9xv

Podziel się opinią

Share

d31o9xv

d31o9xv