WP

13 morderstw, 50 gwałtów i jedna kobieta, która próbowała odszukać mordercę

Michelle McNamara spędziła ostatnie 10 lat swojego życia tropiąc przestępcę, którego sama nazwała Golden State Killer. Rozwiązania tej sprawy nie doczekała. Niedługo po jej tragicznej śmierci wyszło na jaw, kto mordował kobiety.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Michelle u boku męża Pattona. W książce wyznała, że nie przepadała za światem gwiazd i branżowymi imprezami.
Michelle u boku męża Pattona. W książce wyznała, że nie przepadała za światem gwiazd i branżowymi imprezami. (Getty Images)
WP

To była prawdziwa obsesja. Michelle McNamara była żoną słynnego aktora Pattona Oswalta. Pisarka, blogerka. Tropiła tajemnice sprzed lat, szczególnie te najbardziej tragiczne. Zmarła 21 kwietnia 2016 roku. Miała tylko 46 lat. W kwietniu 2018 roku świat w końcu zobaczył twarz mordercy, którego Michelle próbowała odszukać.

Ostatni rozdział

Do polskich księgarni trafiła w końcu "Obsesja zbrodni". Książka, która jest zwieńczeniem tytanicznej pracy, jaką wykonała przez ostatnie 10 lat swojego życia McNamara. Autorka nigdy nie dokończyła książki. Zachowało się jednak mnóstwo jej notatek, które uzupełniono i zebrano w całość po śmierci.

WP

Michelle, według doniesień amerykańskiej prasy, przedawkowała leki (mieszanka Xanaxu i Adderallu). Mąż przyznał, że przez pracę nad serią morderstw nie mogła spać. Brała pigułki, by choć na chwilę zasnąć. Dodatkowo zmagała się z chorobą serca. Tego wieczora leki i choroba okazały się śmiertelną mieszanką.

Getty Images
Podziel się

Zostawiła męża, córkę i przyjaciół, którzy postanowili dokończyć jej dzieło. Ale nawet oni nie spodziewali się, że niedługo po publikacji książki, niektóre słowa przestaną być aktualne. A szczególnie te, które możemy przeczytać już na wstępie: "tożsamość Zabójcy z Golden State pozostaje nieznana".

Morderca został schwytany, jak pisaliśmy, w kwietniu 2018 roku. Okazało się, że Joseph James DeAngelo – były policjant. – Znaleźliśmy igłę w stogu siana – triumfowała Anne Marie Schubert, prokurator okręgowa w Sacramento.

WP

Przestępca, któremu grozi kara śmierci nie spodziewał się aresztowania, gdy policjanci zapukali do domu, w którym mieszał z córką i wnuczką na przedmieściu Sacramento. DeAngelo przez dekady spokojnie żył w okolicy, w której polował na ofiary.

Zobacz też: Prolog: Jakbu Małecki

Pierwszy rozdział

WP

Zaczęło się w 1974 roku. To właśnie wtedy datuje się pierwsze zbrodnie popełnione przez tajemniczego mężczyznę. Pojawiał się w policyjnych raportach pod różnymi pseudonimami.

Najpierw podglądał mieszkańców domów w przyzwoitych, kalifornijskich miasteczkach. Szukał ofiar. W nocy otwierał okno lub rozsuwał drzwi, żeby zakradać się do domu. Początkowo wybierał samotnie mieszkające kobiety. Później napadał na małżeństwa.

"Śledczym, których wyrywano z łóżka wczesnym rankiem, scena zbrodni za każdym razem wydawała się odrętwiająco taka sama. Pocięte sznurowadła na grubym dywanie. Głębokie czerwone otarcia na nadgarstkach. Ślady włamania na ramach okien. Ofiary słyszały szelest papierowej torby albo otwieranie zamka błyskawicznego, kiedy kradł grawerowaną biżuterię, prawa jazdy, fotografie, monety, czasami pieniądze, choć bez wątpienia kradzież nie była jego głównym motywem" – czytamy w "Obsesji zbrodni".

Michelle była autorką tekstów o tematyce kryminalnej, prowadziła też bloga. Należała do internetowego grona zapaleńców, którzy na własną rękę próbowali rozwikłać policyjne sprawy sprzed lat. Gdy przeczytała o kilku pierwszych zbrodniach Golden State Killera, postanowiła się zaangażować w sprawę. Oczywiście nieoficjalnie i z dala od policji.

WP
Getty Images
Podziel się

Większość informacji czerpała z mediów, od znajomych detektywów i z sieci. Z książki można dowiedzieć się, jak drobiazgowe było jej prywatne śledztwo.

"Potrafiła na przykład śledzić losy spinek do mankietów, które zostały skradzione z miejsca zbrodni w Stockton w 1977 roku i pojawiły się w internecie na stronie jakiegoś sklepu ze starzyzną z Oregonu. Pomyślcie tylko: to nawet nie jest trop wiodący do zabójcy; to jest trop prowadzący do spinek do mankietów, które ukradł zabójca".

Dzięki Michelle możemy się dowiedzieć, jak wyglądały kulisy śledztwa wokół jednego z najbardziej przerażających morderców ostatnich kilkudziesięciu lat.

WP

"Śledczy nie mogli się pogodzić z tym, że wciąż wywodzi ich w pole. Ciągle był na wolności. Ludzie z Biura Szeryfa wypożyczyli od Stanowego Wydziału Leśnictwa kamery do instalowania na drzewach, zwykle używane do łapania podpalaczy. Nadszarpnęli budżet przeznaczony na nadgodziny, wysyłając patrole policjantów w cywilu, aby przemierzali okolice, w których gwałciciel pojawiał się najczęściej. Wypożyczyli wojskowe noktowizory i detektory ruchu stosowane w Wietnamie. A mimo to nadal gdzieś się krył wtopiony w tło; człowiek, którego maską była jego zwyczajność".

Biuro Szeryfa sprowadziło nawet wojskowego, pułkownika, który znał się na technikach stosowanych przez Siły Specjalne, aby pomógł im rozgryźć taktykę stosowaną przez gwałciciela.

"On potrafi wykorzystać każdą kryjówkę i na pewno tak zrobi – oświadczył pułkownik. – Szukajcie go tam, gdzie najmniej się spodziewacie znaleźć człowieka, na przykład na dnie wychodka albo w środku krzaka jeżyn. Pułkownik w kółko powtarzał: pamiętajcie, cierpliwość. On jest głęboko przekonany, że jest odważniejszy niż wszyscy inni, i że ci, co go szukają, dadzą za wygraną, a on nie".

Pamięć o ofiarach

Ale najważniejsze w pracy McNamary było to, by przedstawić historie ofiar. Ze współczuciem i zrozumieniem.

Pierwszą historią, którą przedstawia jest ta Davida i Manueli, którzy mieszkali w parterowym domku w Northwood, w Irvine. DeAngelo zamordował kobietę, gdy jej mąż przebywał w szpitalu. Dobrze wiedział, jak wygląda mieszkanie, wiedział jak się włamać, ale przede wszystkim to, że Manuela jest chwilowo sama. Pobił ją lampą, która stała obok łóżka w sypialni. Upozorował włamanie. Ciało znalazł szwagier Manueli.

Michelle opisuje kolejno zbrodnie, których dokonywał Golden State Killer. Część kobiet mordował, część brutalnie gwałcił. Jednym razem, gdy morderstwa były tematem numer jeden w telewizji, powiedział swojej ofierze: "moja mama jest przerażona, kiedy mówią o tym w wiadomościach".

Przytacza też historię Janelle Cruz, którą uważa się za ostatnią ofiarę Golden State Killera. Dziewczyna kiedy miała piętnaście lat, została nafaszerowana narkotykami i zgwałcona przez ojca swojej najlepszej przyjaciółki, u której została na noc. Po latach czekał na nią znacznie większy koszmar. Pobita i zgwałcona. W gronie podejrzanych było kilku kochanków Janelle. Warto pamiętać, że w latach 80. badania DNA dalej należały do sfery fantastyki.

Getty Images
Podziel się

Dopiero 10 lat później opracowano profil DNA sprawcy. Śledztwo tak naprawdę nabrało prawdziwego tempa wtedy, gdy mężczyzna już nie mordował. Wiódł w miarę "normalne" życie z rodziną. Co nie znaczy, że nie interesował się swoimi ofiarami.

W 2001 roku Joseph miał zadzwonić do jeden z kobiet, którą zgwałcił dokładnie 24 lata wcześniej. Zapytał tylko: "pamiętasz, jak się bawiliśmy?".

Cała ta historia wydaje się nierealna. Policja i jedna pisarka szukali mordercy tak wiele lat. Jak donoszą zagraniczne media, DeAngelo cały czas czeka na wyrok. Wiadomo, że nie będzie odpowiadał za wszystkie popełnione zbrodnie, bo część uległa przedawnieniu. Do tej pory został oskarżony o popełnienie 13 morderstw i porawnie 13 osób. W listopadzie 2018 roku ujawniono, że śledztwo może kosztować amerykańskich podatników 20 milionów dolarów i ciągnąć się kolejne 10 lat. W kwietniu 2019 roku ma się odbyć kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie.

Historia cały czas się toczy. Dlatego "Obsesja zbrodni" to wyjątkowa pozycja. Warto czekać na takie książki. HBO zapowiedziało już, że rozpoczęło produkcję serialu, który opowie historię Golden State Killera i Michelle McNamary.

Michelle McNamara, dziennikarka kryminalna, twórczyni popularnej strony internetowej TrueCrimeDiary.com, postanowiła dopaść brutalnego psychopatę, którego nazwała Golden State Killerem. Przeczesała tysiące stron policyjnych kartotek, przeanalizowała raporty z sekcji zwłok, rozmawiała z ofiarami gwałtów i ludźmi, którzy mogli być świadkami morderstw.

"Obsesja zbrodni" trafiła do księgarni nakładem Wydawnictwa Znak.

Materiały prasowe
Podziel się
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP