WP

Zbrodnia w świecie pensjonarek. Kryminał, który pochłania się w jeden wieczór

Najnowsza książka Robin Stevens pt. "Bardzo brudna gra” pozycjonowana jest jako kryminalna powieść dla młodzieży, paradoksalnie jednak wydaje się, że wykracza poza te ramy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pomijając więc wagę zbrodni, w książce unosi się duch Hogwartu i….”Wakacji z duchami”
Pomijając więc wagę zbrodni, w książce unosi się duch Hogwartu i….”Wakacji z duchami” (123RF, Fot: 123rf)
WP

Nieoczekiwanie bowiem pojawiają się w niej elementy, które zakłócają sielski świat pensjonarek. I nie chodzi tu o samą zbrodnię, która, nota bene, w tej angielskiej szkole dla dziewcząt, ma miejsce nie po raz pierwszy, książka ta jest bowiem kolejną pozycją z serii "Zbrodnia niezbyt elegancka” autorstwa Robin Stevens.

Tym razem zamordowana została jedna z uczennic i nie zdradzamy tu żadnej tajemnicy, bo dowiadujemy się tego od razu w pierwszym zdaniu powieści. Władze szkoły forsują tezę, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, natomiast nasze bohaterki z Towarzystwa Detektywistycznego, które wcześniej już z powiedzeniem zajmowały się podobnymi przypadkami, uważają, że doszło do zbrodni. Zaczynają więc swoje śledztwo, które jest uroczo staroświeckie. Zostaliśmy zaproszeni w lata 30-te ubiegłego wieku, zbrodniarza szukają nastolatki, więc próżno tu oczekiwać tego, do czego powoli się przyzwyczajamy: drobiazgowe badanie miejsca zbrodni, skomplikowane analizy laboratoryjne i badanie kodu DNA itd. Wszystko sprowadza się tu do wyciągania wniosków z rozmów dotyczących tego, gdzie kto był, co widział i o czym rozmawiał, zaś jednym z kluczowych (i nielicznych) dowodów rzeczowych jest przypadkowo znaleziona…spinka do włosów.

Pomijając więc wagę zbrodni, trochę unosi się tu duch Hogwartu i….”Wakacji z duchami” Bahdaja, jeśli ktoś jeszcze pamięta tę książkę. Jesteśmy bowiem w szkole dla dziewcząt, które mają do rozwiązanie zagadkę kryminalną i wszystko dzieje się w ich gronie. Praktycznie nie ma tu dorosłych ani mężczyzn. Wydaje się jednak, że pojawiają się tu pewne zgrzyty. Zginęła uczennica, jakby nie było dziecko i ich koleżanka, więc mamy do czynienia z tragedią, co jednak nie bardzo ma wpływ na to, co dzieje się w szkole. Oczywiście napędza to akcję i niby oczywiście wszyscy są tym przejęci, ale zaraz też równie ważne jest, co zostanie podane na deser i czy jedna z głównych postaci odkryje potajemną, ale dość niewinną, korespondencję swojej przyjaciółki z chłopcem z sąsiedniej szkoły, i jak to wpłynie na ich relacje. Zbrodnia, która jest osią akcji, wydaje się zostać zepchnięta na plan dalszy, a ważniejsze staje się to, czego byśmy oczekiwali od pensjonarek: kto z kim trzyma, która się na którą pogniewała, czy obraziła i dlaczego. Jakoś brakuje w tym wszystkim atmosfery grozy wynikającej z tragicznej śmierci uczennicy.

WP

I chociaż, jak powiedzieliśmy, wszystko jest tu stosunkowo gładkie, przyjemne i skrojone na miarę nastolatek (zarówno jeśli chodzi o postaci z łam powieści jak i odbiorców), to nieoczekiwanie pojawiają się wątki, które mają dużo większą wagę gatunkową. Orientujemy się nagle, że wcale to wszystko nie jest takie różowe. Oto istotne zaczyna być to, co dzieje się z Żydami w nazistowskich Niemczech (przypominamy – jesteśmy w latach 30 – tych XX w.). Pojawia się też z nagła wątek…homoseksualny, kiedy okazuje się, że jedna z uczennic żywi do swojej koleżanki "nienaturalne” uczucia (to kolejne urocze określenie). Zresztą z wzajemnością.

Materiały prasowe
Podziel się

W mojej ocenie, wątki te mogą być fałszywą nutą w tej powieści, biorąc pod uwagę zarówno fabułę jak i język, którym jest to wszystko opowiadane. Może jednak nie jest to wcale ani błąd autorki tylko jej celowy zabieg, który ma nam dać do zrozumienia, że w gruncie rzeczy chodzi nie tylko o znalezienie zbrodniarza. Zdarzają się bowiem takie momenty w tej książce, gdzie, za sprawą dość poważnych stwierdzeń i obserwacji, wyrywani jesteśmy z tej, jednak dość sielankowej, rzeczywistości. Zaczynamy wtedy rozpoznawać dość mało sympatyczne reguły naszego życia i zachowania, więc być może wszystkie te realia żeńskiej szkoły są tylko kostiumem, w który został ubrany świat nasz, dorosłych. Recz w tym, ze ofiarą nie jest zwykłą uczennicą, a ich "szefowa”, która dąży do tego, żeby za wszelką cenę dominować w szkole, a robi to za pomocą manipulacji i "rozgrywania”, wcale nieprostych, relacji między dziewczętami. W gruncie rzeczy jest jednak samotna i nieszczęśliwa. Rzecz do przemyślenia, bo być może to tylko moja nadinterpretacja, w każdym razie można znaleźć w tej powieści zaskakująco poważne miejsca.

Tak czy owak dostajemy do rąk sprawie napisaną powieść, którą z powodzeniem można przeczytać w jeden wieczór, góra – dwa. Po pierwsze dlatego, że czyta się ją szybko, a po drugie – akcja na tyle trzyma w napięciu, że chcemy się natychmiast dowiedzieć, co wydarzy się dalej. Można więc po tę książkę sięgnąć jedynie dlatego, że lubimy ciekawe zagadki kryminalne, ale też wydaje się, że jest tam też warstwa o większym ciężarze gatunkowym niż tylko zabawa w detektywów nastoletnich dziewcząt.

WP
Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP