WP

Wiemy więcej o "Klerze" Smarzowskiego. Brutalna prawda o pedofilii w Kościele

Pierwszy zwiastun filmu "Kler" Wojtka Smarzowskiego wywołał kontrowersje. Pokazuje księży, którzy piją alkohol, przeklinają, chodzą do łóżka z kobietami, ale przede wszystkim liczą pieniądze. Podobno z każdym kolejnym zwiastunem będzie ostrzej. Film ma pokazać mroczną prawdę o pedofilii w polskim Kościele.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Karmienie głodnych na rynku w Krakowie. Na pierwszym planie Janusz Gajos, za nim reżyser Wojtek Smarzowski
Karmienie głodnych na rynku w Krakowie. Na pierwszym planie Janusz Gajos, za nim reżyser Wojtek Smarzowski (Piotr Głuchowski)
WP

Premiera "Kleru" 28 września na festiwalu filmowym w Gdyni. Wraz z filmem ukaże się także 800-stronicowa powieść "Kler" (wyd. Agora), oparta na filmie, autorstwa reportera "Gazety Wyborczej" Piotra Głuchowskiego.

Sebastian Łupak: Ci, którzy widzieli już pierwszy zwiastun „Kleru” pytają, czy to będzie film w stylu Patryka Vegi. Wiadomo: księża piją, przeklinają, chodzą do łóżka i kochają kasę…

Piotr Głuchowski: Ja bym nie wyciągał zbyt daleko idących wniosków z pierwszego zwiastuna. Będą kolejne. To absolutnie nie jest film podobny do tego, co robi Vega. "Kler" na pierwszym poziomie wywoła śmiech czy wręcz rechot, bo, jak to u Wojtka Smarzowskiego, pada z ust bohaterów mnóstwo tak zwanych grepsów. Ale gwarantuję, że potem śmiech uwięźnie w gardle. Ta historia ma bowiem pierwsze, drugie i trzecie dno. Zwiastun pokazał tylko pierwsze: księża liczą kasę i kłócą się o nią. Jacek Braciak grający księdza Leszka Lisowskiego w pewnym momencie krzyczy: „ale pieniędzy ile?!” Jednak ta kasa to jest tylko wstęp do dramatu.

WP

Napisał pan powieść na podstawie scenariusza „Kleru”?

Tak. Najpierw powstał scenariusz, który napisali Wojtek Smarzowski i Wojciech Rzehak. Potem powstała drabinka powieści, którą robiliśmy we trójkę. Ja napisałem szkic powieści, a Wojtek i Wojciech się do niego odnieśli, porobili swoje poprawki. Z jednymi pomysłami się godzili, z innymi nie. Pomysł na powieść - który zresztą wyszedł dwa lata temu na pewnym spotkaniu z ust Wojtka Smarzowskiego - był taki, żeby zawrzeć w niej fakty. O ile film jest fabułą opartą na twórczo przerobionych wydarzeniach z życia polskiego Kościoła, o tyle książka jest pełna całkowicie prawdziwych zdarzeń, które podciągnąłem pod dziennikarskie śledztwo fikcyjnej reporterki z Krakowa, Ludmiły Zakrzewskiej.

Jakie są różnice między filmem Smarzowskiego a pana książką?

Na ekranie zobaczymy trzech głównych bohaterów - księży - plus biskupa i kilka kobiet, które się wokół tej czwórki obracają po własnych trajektoriach. W książce główną bohaterką jest wspomniana dziennikarka tygodnika "Popularnego" Ludmiła Zakrzewska, która prowadzi śledztwo w sprawie kościelnej pedofilii. Jest reportażystką idealną: poświęca mnóstwo czasu i środków, ma zapał i umiejętności potrzebne do tego, by przeprowadzić śledztwo, jakiego nikt w Polsce nie przeprowadził. Jeździ od parafii do parafii, rozmawia z proboszczami, wikarymi, parafianami, rodzicami ofiar. Jej życie prywatne to zgliszcza, ale w robocie jest fenomenalna. To, do czego dociera na kartach powieści, wziąłem z polskich reportaży, opisujących przypadki molestowania seksualnego przez księży. Posiłkowałem się kilkudziesięcioma tekstami, m.in. Bożeny Aksamit, Małgorzaty Bujary, Marcina Kąckiego, Marcina Kowalskiego, Marcina Wójcika, oraz materiałami filmowymi. Grzebałem w publikacjach „Faktów i Mitów”, w tekstach na portalu ruchofiarksiezy.org, w setkach wpisów facebookowych. Po prostu we wszystkim, co dotąd dziennikarze wyśledzili na temat pedofilii w polskim Kościele.

WP

A zatem "Kler" to kolejny atak na Kościół. Suma wszystkich jego grzechów?

Zebrałem i wykorzystałem także argumenty drugiej strony, która twierdzi, że to w Polsce temat wyolbrzymiony i rozdmuchany, celowo grzany. Bo ponad dwa lata temu, gdy zrobiono badania, okazało się, że w polskich więzieniach przebywało ponad 1400 pedofilów, w tym 900 bezrobotnych bez zawodu, 70 murarzy, 30 ślusarzy, 30 rolników, 25 mechaników samochodowych i zaledwie paru księży. To prawda. Lecz druga strona słusznie argumentuje, że skazanie księdza na bezwzględne więzienie to w Polsce rzadkość. Najczęściej te sprawy są załatwiane w inny sposób. A w jaki, to właśnie "Kler" pokaże w skali jeden do jeden. Co się robi, gdy już nie można ukryć faktu, że ksiądz zgwałcił dziecko.

*Bohaterami filmu są księża, a główną bohaterką książki - dziennikarka. Ale ci sami księża też w powieści są? *

WP

Oczywiście: historia Trybusa, Lisowskiego i Kukuły jest zawarta zarówno w filmie, jak i książce. Przy czym w filmie grana przez Małgorzatę Herman dziennikarka Luda Zakrzewska prowadzi śledztwo związane z tak zwanymi nieprawidłowościami w gospodarce Kościoła i jest postacią drugoplanową. W książce pozwalam jej rozwinąć skrzydła. Jej dochodzenie robi nam potrzebne tło: ile w końcu jest w Polsce tych księży pedofili, ilu ma sprawy w toku, jak te sprawy przebiegają, co Kościół w takich sytuacjach robi, jakie są motywacje kościelnych zwierzchników. Zakrzewska robi research i pokonuje w jego trakcie wiele pułapek, trudności, zakrętów, a czytelnik podążą za nią i nabiera wiedzy. Nabiera w biegu, bo jednocześnie na kartach trwa akcja - nazwijmy to tak - filmowa.

*To powieść obyczajowa czy sensacyjna? *

Jak byłem mały, to gazety drukowały dwa programy TV. Przy każdym filmie było napisane, co to jest za gatunek: komedia, wojenny, kostiumowy czy dramat obyczajowy. Powieść "Kler" to dramat obyczajowy. Ale oczywiście jest wątek kryminalny, bo pedofilia jest przecież przestępstwem. Więc śledzimy proces wychodzenia przestępstwa na jaw i chcemy się dowiedzieć, kto jest sprawcą, dlaczego to zrobił, czy zostanie ukarany.

Powiedzmy jeszcze coś księżach, głównych bohaterach filmu...

WP

Ci księża reprezentują pewne kategorie polskich duchowych. Pierwszy (Tadeusz Trybus – Robert Więckiewicz) jest kapłanem w ubogiej, wiejskiej parafii, która w powieści nosi miano Małej Wsi. Drugi (Andrzej Kukuła - Arkadiusz Jakubik) jest proboszczem w miasteczku, które nazywa się, a jakże... Miasteczko [śmiech]. To jest bogata parafia. Trzeci ksiądz zamieszkuje w gmachu archidiecezji w Krakowie i jest wyższym urzędnikiem arcybiskupiej kurii metropolitalnej. To ksiądz Leszek Lisowski (Jacek Braciak). On jest już jedną nogą w Watykanie. I wreszcie czwarty typ: klasyczny hierarcha, arcybiskup, magnat Kościoła katolickiego, czyli Henryk Mordowicz (Janusz Gajos).

*Czy w Polsce pisanie o Kościele i jego brudach to dalej temat tabu? *

Ja już się raz z tym zmierzyłem, bo napisałem książkę biograficzną „Imperator” o ojcu Tadeuszu Rydzyku. I nic mi się nie stało: ojciec Rydzyk mnie nie ekskomunikował, "Imperatora" skwitował na antenie krótko: "same kłamstwa", koniec cytatu. Wie Pan... Polacy są wierzący, ale też antyklerykalni. U nas się duchownych powszechnie krytykuje, co nikomu nie przeszkadza korzystać z sakramentów i przyjmować z ich rąk komunię. Niejednokrotnie już polscy parafianie swego dobrodzieja pogonili. Kto oglądał zwiastun, ten zauważył, że Kukuła-Jakubik się chowa w szparze pomiędzy garażami i jacyś ludzie z pałkami biegają... Czyli w sumie: niby nie trzeba być bohaterem, żeby podjąć temat Kościoła, tylko jakoś nikt się dotąd na serio z tym tematem nie zmierzył. Nie ma w polskim kinie i literaturze współczesnej powieści z życia księży. Przynajmniej ja nie znam.

*Czy poleca pan film i powieść ludziom, którzy co niedziela chodzą całymi rodzinami do kościoła? *

WP

Polecam wszystkim. Myślę, że po książkę sięgną też księża, bo na film może będą się bali iść. Jeszcze ktoś ich rozpozna? [śmiech]. Sam jestem wierzący i zapewniam, że to nie jest powieść, która atakuje wiarę, wyśmiewa dogmaty, oczernia katolików. "Kler" to rzecz o słabościach ludzi i o tym, jaką cenę przychodzi im za te słabości płacić. Rzecz o upadkach, o dramatach tych, którzy kościół tworzą. Jak to najtrafniej ujął Wojtek Smarzowski na spotkaniu z widzami, cytuję z pamięci: "oto historia o ludziach takich jak ja, jak Państwo, tylko, że oni noszą sutanny".

*Ale fakt noszenia sutanny zobowiązuje ich do czegoś, prawda? *

Dlatego nie wzięliśmy sobie za temat tych pedofili - ślusarzy.

Piotr Głuchowski: dziennikarz, redaktor "Gazety Wyborczej", autor kryminałów (m.in. "Umarli tańczą") oraz słynnych książek reporterskich, m.in. "Zatoka świń" oraz "Karbala"

Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP