ycipk-4mhdac

Świadek egzorcyzmów: ”Spięta pasami kobieta między nogami ma krucyfiks, a w ustach święty obrazek”

Konrad Szołajski był świadkiem wielu egzorcyzmów w polskich kościołach. Opisuje je w swojej książce "Zlecenie: walka z szatanem" (wyd. Arbitror). - Młode dziewczyny przywiązuje się do łóżka, krzesła czy klęcznika przy pomocy skórzanych pasów - mówi WP Szołajski.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Konrad Szołajski był świadkiem wielu egzorcyzmów
Konrad Szołajski był świadkiem wielu egzorcyzmów (HBO)
ycipk-4mhdac

Sebastian Łupak: Wszyscy mamy wyobrażenie, jak wyglądają egzorcyzmy z amerykańskiego kina, np. z takich filmów, jak ”Egzorcysta” czy ”Omen”. Jaka jest prawda?

Konrad Szołajski: Zaczyna się niewinnie, jak w poczekalni u dentysty czy lekarza pierwszego kontaktu. Co pół godziny wchodzi kolejna osoba. To działa jak przychodnia: jest kolejka, pacjenci grzecznie czekają. W każdej diecezji znajduje się przynajmniej jedna taka placówka i w każdej jest od jednego do 5-7 egzorcystów. Oni przyjmują np. w poniedziałki od godz. 17 do 20. Przy czym w wakacje egzorcyści, no i diabeł, mają urlop.

Muszą odpocząć? To jest fizycznie ciężka praca?

ycipk-4mhdac

No cóż, oni się rzeczywiście często mocują z egzorcyzmowanymi. To wygląda trochę jak na oddziale psychiatrycznym. Ci księża muszą być sprawni, atletyczni, tak samo jak ludzie świeccy, współpracujący z nimi, którzy opanowują szalejących "pacjentów". Egzorcyści zwykle, na wszelki wypadek, krępują te osoby – głównie młode dziewczyny. Przywiązują je do łóżka, krzesła czy klęcznika przy pomocy skórzanych pasów. Są też stosowane sznury i liny.

HBO
Podziel się

Ale ta osoba jeszcze w poczekalni zachowuje się normalnie, nie trzeba jej wiązać?

To jest jak u dentysty. Pan nie wrzeszczy, dopóki nie usiądzie na fotelu a borujące wiertło nie dotknie nerwu w zębie. Tu jest podobnie: młoda kobieta, bo o nich głównie mówimy, zaczyna się rzucać, kiedy się ją krępuje...

ycipk-4mhdac

To chyba naturalny odruch?

Tak. Gdybym pana tu zaczął wiązać, też by się pan zaczął wyrywać…

Co dalej?

Widzimy bardzo teatralne zachowanie. Jak na scenie.

ycipk-4mhdac

Może to zachowanie podpatrzone czy zapamiętane z filmów?

Udział w rytuale jest jakby wejściem w rolę. "Pacjentka" na początku podchodzi do tego nieśmiało. Pierwszy egzorcyzm jest zwykle w miarę spokojny. A później występuje coraz więcej fizycznej ekspresji. Ksiądz udziela instrukcji: ”zaraz demon zacznie się objawiać, zobaczysz, że chce się wyrwać, będziesz czuła mocne bicie serca, możesz zacząć krzyczeć”. Ta osoba już wie, co ma robić, bo dostaje wskazówki. Ksiądz pisze ”scenariusz” i "aktorka" jest prowadzona za rękę: ”a teraz poczujesz uwolnienie. Czy jest lepiej?” ”Tak, lepiej, proszę księdza”.

HBO
Podziel się

I jaki to ma cel?

ycipk-4mhdac

Demon musi się objawić pod wpływem dewocjonaliów, krzyża, świętych obrazów, bo go to drażni. Jak się "pacjentkę” spryska wodą święconą, to ten demon z niej wyskakuje. A wcześniej działał skrycie, był niewidoczny…

Rozumiem, że takiej młodej kobiecie naprawdę coś w życiu przeszkadzało, coś jej bardzo doskwierało, skoro zdecydowała się na taki krok?

Generalnie jest tak, że na egzorcyzmy te dziewczyny przyprowadza rodzina, ksiądz, katechetka - na co zgodę wyraża szkoła…

Szkoła?

ycipk-4mhdac

Tak. Uczennica jest niegrzeczna w czasie lekcji, może nieco nadpobudliwa. Rodzice nie mogą sobie dać z nią rady, więc uznają, że to demon ją opętał.

Może miała po prostu ADHD?

Jak ci rodzice żyją w kręgu wpływów Kościoła, to im się wydaje, że egzorcyzm to taka forma wychowawcza. A wizyta u psychiatry czy psychologa może być stygmatyzująca. Może się okazać, że córka ma ”coś nie tak z głową”. Natomiast wizyta u księdza egzorcysty nie przynosi wstydu. Bo to tylko modlitwa.

Modlitwa z pomocą pasów i lin. Dlaczego dotyczy to głównie młodych kobiet?

Dziewczyna dojrzewa, pojawiają się hormony, zainteresowanie chłopcami. Zaczyna ubierać się wyzywająco, słucha heavy metalu i bywa wulgarna. Zachowuje się niekonwencjonalnie. Nie chce chodzić na religię, bo nie lubi zakonnicy prowadzącej zajęcia. Albo nie życzy sobie, żeby ta ją dotykała. No to wtedy taka zakonnica uznaje, że dziewczyna jest pod wpływem demona i zmusza ją do pójścia na tzw. mszę o uwolnienie. To taki rodzaj testu. A potem wysyła ją do egzorcysty, bo przecież panienka może być opętana.

Jak można zmusić do tego nastolatkę?

To jest przemoc psychiczna. Jeśli w szkole katechetka, ksiądz, wychowawczyni i dyrektorka zalecają rodzicom takie akurat wyjście, to ona w końcu pójdzie. Wiele z tych dziewcząt było też w dzieciństwie molestowanych seksualnie, a później zostały zostawione same sobie. Nie było dla nich żadnej pomocy terapeutycznej. W ofiarach trauma w końcu wybucha. W pewnym momencie pojawia się agresja czy autoagresja. Nie ma na wsi psychiatry, nie ma terapeuty, a miasto jest daleko. To dokąd mogą pójść? Idą z rodzicami do księdza. A ksiądz nie wypisuje skierowania do psychiatry, tylko do egzorcysty.

A tam, do przemocy psychicznej dochodzi przemoc fizyczna. Dziewczyna, która już ma problemy, jest wiązana i ściskana pasami…

… a gromada ludzi ubranych na czarno panuje nad nią. To jest jakaś forma gwałtu psychicznego...

A fizycznego nie?

Przy mnie ksiądz dotykał krucyfiksem intymnych fragmentów ciała dziewczyny, bo przecież tam mieszka diabeł. Więc ona zostaje spięta pasami, między nogami ma krucyfiks, a w usta wciśnięty święty obrazek. Widziałem, jak pięciu księży kładzie się na dziewczynę. Ona się szarpie, krzyczy…

To z pewnością jeszcze pogarsza jej stan psychiczny?

W przypadku młodych kobiet to raczej rzeczywiście im szkodzi. Nie poznałem przypadku, żeby pomogło. Natomiast zdarza się, że zmienia to zachowanie mężczyzn, głównie alkoholików, którzy nałóg zastępują manią religijną. Po takiej ostrej, egzorcystycznej psychoterapii zamiast pić, codziennie modlą się przez wiele godzin. To wymiana jednego uzależnienia na inne, mniej szkodliwe.

A młode dziewczyny?

Czasem są potem trwale uszkodzone psychicznie. Albo – gdy mają szczęście - te, które miały tylko problemy z dojrzewaniem, po prostu w końcu znajdują chłopaka i ”opętanie” przechodzi im, jak ręką odjął. Są w związku, przestają być samotne, wreszcie się czują kochane.

HBO
Podziel się

Czy ta praktyka, po tym, co pan opowiada, nie powinna być po prostu zakazana?

W Niemczech egzorcyzmy zostały zabronione przez tamtejszy episkopat. Polscy psychiatrzy powinni wystosować apel do odpowiednich organów państwa z żądaniem stosownego zapisu w Kodeksie Karnym.

Co by ten zapis mówił?

Że praktyki religijne muszą być kontrolowane, jeśli występuje w nich element fizyczny i robi się z tego działanie paramedyczne. Nikt nie zamierza ograniczać nikomu możliwości modlitwy. Jeśli ksiądz się modli nad kimś, to nic złego. Ale te niebezpieczne dla zdrowia praktyki trzeba jednak powstrzymać, podobnie jak robimy z działaniem znachorów. Jeśli młoda kobieta rzeczywiście ma niepokojące objawy, powinna trafić do szpitala, do fachowców, bo przecież egzorcyzmy nie leczą chorób psychicznych. Raczej je rozwijają.

Ale takiego wniosku z żadnego środowiska – psychologów czy feministek – nie ma?

Według mojej wiedzy - nie. A problem się pogłębia. Psychiatrzy twierdzą, że niektórzy egzorcyści są zaburzeni w równym, jeśli nie większym stopniu, co ich "pacjentki". Też powinni się leczyć.

W 2015 roku nakręcił pan dla HBO film o egzorcyzmach. Jak panu się to udało?

Gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głodź, dla którego kiedyś tłumaczyłem pewną międzynarodową konferencję, zgodził się na filmowanie rytuału i skierował mnie do trójmiejskiego egzorcysty, nadzorującego całą grupą księży. Odbywało się to przy ul. Mikołaja w Gdyni Chyloni. Wziąłem ekipę filmową i pojechałem. Tam kilkakrotnie zarejestrowaliśmy przebieg rytuału i zrobiliśmy wywiady z uczestnikami.

SAMSUNG CSC Mat. prasowe/ Konrad Szołajski
Podziel się

Teraz, cztery lata po filmie, napisał pan książkę – powieść – o egzorcyzmach. Skąd ta potrzeba?

Uznałem, że temat nie jest wyczerpany. Dlatego po dokumencie chciałem zrobić o tym zjawisku także film fabularny - zebrałem znacznie więcej informacji, niż mogłem wykorzystać w konwencji dokumentalnej. Były to jednak informacje wrażliwe, które nie powinny być upubliczniane pod prawdziwymi nazwiskami osób ukazanych w dokumencie. Żeby nie zaszkodzić moim bohaterom - postanowiłem wprowadzić element fikcji, stworzyć oparty na faktach kryminał. PiSF jednak odrzucił ten projekt.

Jak to uzasadnili?

Napisali w uzasadnieniu, że taka fabuła byłaby ”leninowskim atakiem na religię”, choć miałem poparcie wielu kościelnych konsultantów, rozumiejących potrzebę stworzenia takiego obrazu. Skoro nie mogłem nakręcić filmu, zdecydowałem się napisać powieść. Przedstawione w niej zdarzenia są odbiciem tego, co widziałem i słyszałem, filmując egzorcyzmy i życie ich uczestników.

arbitror
Podziel się
ycipk-4mhdac
ycipk-4mhdac
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4mhdac