Trwa ładowanie...
d2mg6il
Recenzje

Sport, muzyka i sekrety

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sport, muzyka i sekrety
("__wlasne)
d2mg6il

Nie ma niczego złego w tym, że czytelnikom często niezwykle trudno rozstać się z ulubionymi bohaterami, gorzej natomiast jeśli ta przypadłość dotknie autora. Wprawdzie zagorzali fani cyklu o Myronie Bolitarze z przyjemnością przeczytają więc „Wszyscy mamy tajemnice”, ale nawet Harlan Coben chyba uznał, że jedenasty tom serii to ostatni moment na stworzenie sobie nowych możliwości, gdyż potencjał tej postaci jednak zaczyna się już wyczerpywać.

Tym razem agent sportowców, artystów i celebrytów obiecuje pomóc swej dawnej klientce Suzze Trevantino w odkryciu, kto odpowiada za wpis na jej profilu na Facebooku, w którym zasugerowano, że ojcem dziecka tej byłej tenisistki nie jest jej mąż. Wkrótce jednak się okazuje, że Myron Bolitar będzie musiał się zmierzyć nie tylko z nieporozumieniami w małżeństwie dawnej sportsmenki i gwiazdy rocka. W przeszłości tej pary kryją się bowiem sekrety, które mogą stanowić wręcz śmiertelne zagrożenie nie tylko dla nich, ale i innych osób. Z kolei w miarę rozwoju wydarzeń po raz kolejny potwierdza się prawdziwość powiedzenia, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze (w tym przypadku o naprawdę duże pieniądze!). Jakby tego było mało, główny bohater z jednej strony musi stawić czoła chorobie ojca, z drugiej dość niespodziewanie pojawia się przed Myronem możliwość nawiązania kontaktu z rodziną jego młodszego brata - Brada, który przed kilkunasty laty zniknął bez śladu wraz ze swą żoną. Wszystko jest tym
bardziej skomplikowane, że problemy Suzze najwyraźniej mogą mieć związek z pojawieniem się w mieście żony Brada – Kitty, która kiedyś również była tenisistką…

Na szczęście Harlan Coben nie schodzi poniżej przyzwoitego poziomu, dlatego we „Wszyscy mamy tajemnice” możemy liczyć na dynamicznie toczącą się akcję oraz intrygującą zagadkę kryminalną, ale nie da się ukryć, że autor czasem jednak idzie na łatwiznę. Trudno wszak całkiem poważnie traktować prywatne dochodzenie Myrona, jeżeli w sytuacji bez wyjścia zawsze może liczyć na pomoc swojego nieobliczalnego wspólnika Wina. Jeżeli więc ktoś potrafi przymknąć oko na nakreślone dość grubą kreską postacie i niedające się do końca logicznie uzasadnić nagłe zwroty akcji, to lektura tej powieści Harlana Cobena może dostarczyć sporej dawki emocjonującej rozrywki, bo napięcie rzeczywiście nie spada tutaj nawet na chwilę. Mimo to – nawet jeżeli może to być krzywdzące dla całkiem przyzwoicie napisanego thrillera – za najważniejszy element „Wszyscy mamy tajemnice” trzeba uznać pojawienie się na scenie bratanka Myrona – Mickeya. Dzięki tej postaci Harlan Coben mógł wszak zapoczątkować nową serię, która jest adresowana do nieco
młodszych czytelników. Ale to już zupełnie inna historia…

d2mg6il

Podziel się opinią

Share
d2mg6il
d2mg6il