Trwa ładowanie...

Rosja zaczyna pranie mózgu. Takie książki trafiły do dzieci w Ukrainie

Rosyjscy obywatele są karmieni kremlowską propagandą, nadawaną m.in. przez największe stacje telewizyjne, od dawna. O "wspaniałości" Rosji mają się też dowiadywać młodzi obywatele Ukrainy w miastach okupowanych przez wojska Putina. Najeźdźcy bez skrupułów zrównali z ziemią wiele szkół i zamordowali dzieci, a tym, którzy przeżyli, dostarczają propagandowe podręczniki i pomoce szkolne.

Share
Prorosyjskie zeszyty i książki trafiają do dzieci w okupowanych miastach UkrainyProrosyjskie zeszyty i książki trafiają do dzieci w okupowanych miastach UkrainyŹródło: Getty Images,
d48atbi

Inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę trwa już od ponad 100 dni. Choć Ukraińcy odpierają kolejne ataki, to w niektórych rejonach kraju nie udało im się utrzymać pozycji. O upadku Chersonia mer tego 300-tysięcznego miasta na południu Ukrainy mówił już na początku marca. Tragiczny los spotkał także mieszkańców Mariupola nad Morzem Azowskim.

"Wróg zniszczył tam niemal 1300 wielopiętrowych budynków mieszkalnych, dlatego przypuszczenia dotyczące 22 tys. zabitych w mieście zapewne nie odpowiadają rzeczywistości (...). Ponadto 47 tys. mariupolan przymusowo wywieziono do Rosji i na okupowane terytoria Donbasu" - informował niedawno szef miejskich władz Mariupola. Głośno zrobiło się także na temat wywózki sierot, które zostały zabrane przez rosyjskich żołnierzy "w nieznanym kierunku".

Tymczasem lokalne media donoszą, że Rosjanie przeszli do kolejnego etapu "wyzwalania" Ukraińców. W Mariupolu zaczęła się dystrybucja 5 tys. podręczników do nauki języka rosyjskiego, literatury i historii Rosji. Z kolei ukraińskie dzieci w Chersoniu mają otrzymywać zeszyty, jakie widać na poniższych zdjęciach. Na okładce umieszczono hasło "Armia Rosji", zaś z tyłu widnieje tekst rosyjskiego hymnu narodowego.

"Rosjanie próbują wpajać swoją propagandę ukraińskim dzieciom dosłownie w ławkach szkolnych" - komentuje niezależny serwis medialny ҐРУНТ.

d48atbi

W Rosji takie działania są zakrojone na dużo większą skalę i przynoszą pożądane efekty od lat. Niedawno po sieci zaczęło krążyć nagranie z przedszkola nr 200 w rosyjskim mieście Saratów, na którym wychowawczynie wraz z dziećmi - wszyscy z przypiętymi wstążkami ułożonymi w literę "Z" - śpiewały o gotowości oddania życia dla "wujka Wowy" (zdrobnienie od Władimir).

Specjalista komentuje mowę ciała Putina. "Na pewno nie jest zdrowy"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d48atbi
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d48atbi
d48atbi