Trwa ładowanie...

Premiera sztuki Słobodzianka "Nasza klasa"

W środę 12 lipca podczas festiwalu teatralnego Grec w Barcelonie odbędzie się trzecia zagraniczna premiera dramatu Tadeusza Słobodzianka Nasza klasa. Historia w XIV lekcjach.

Premiera sztuki Słobodzianka "Nasza klasa"Źródło: Inne
d2eh2th
d2eh2th

W środę 12 lipca podczas festiwalu teatralnego Grec w Barcelonie odbędzie się trzecia zagraniczna premiera dramatu Tadeusza Słobodzianka Nasza klasa. Historia w XIV lekcjach .

Grupa teatralna FEI - Factoria Esencia Internacional - wystawi w środę sztukę polskiego dramaturga w ramach 35. edycji festiwalu Grec w Barcelonie. Tekst został przetłumaczony na język kataloński, a spektakl reżyseruje Carme Portaceli.

W 2009 r. Naszą klasę wystawił The National Theatre w Londynie, a trzy lata później odbyła się w Toronto kanadyjska premiera sztuki.

Bohaterami Naszej klasy są polscy i żydowscy uczniowie przedwojennej szkoły w małym miasteczku.Kolejne "lekcje" pozwalają poznać ich dramatyczne losy - rosnącą niechęć, bestialski mord, pragnienie odwetu. Wspólnota uczniów rozpada się, a jednocześnie trwa związana złą pamięcią.

d2eh2th

* Słobodzianek jest dramatopisarzem, reżyserem, krytykiem teatralnym. Od 2003 roku prowadzi warszawskie Laboratorium Dramatu - teatr i ośrodek badawczy wspierający współczesną dramaturgię.*Jest autorem m.in. dramatów - Car Mikołaj, Prorok Ilja, Merlin. Inna historia - i laureatem wielu nagród - w 2010 r. za dramat Nasza klasa otrzymał Nagrodę Literacką Nike.

Festiwal w Barcelonie, podczas którego oprócz sztuk teatralnych widzowie mogą oglądać spektakle muzyczne i taneczne, jest organizowany przy współpracy z miejskim ratuszem. Przedstawia hiszpańskim widzom najciekawsze międzynarodowe propozycje teatralne i zajmuje się promocją spektakli katalońskich grup artystycznych.

Tegoroczna edycja festiwalu potrwa do końca lipca.

" Nasza klasa * *to dramat silnie zaangażowany, z licznymi fragmentami publicystycznymi i jakby żywcem wyjętych z podręczników czy świadectw historycznych. Ale zaryzykuję stwierdzenie, że Słobodzianek nie jest zaangażowany po żadnej ze stron. Nie chodzi o to, że jedni są dobrzy, a drudzy źli. Że jedni zabijali, a drudzy ginęli. A przynajmniej nie tylko o to. Najistotniejszą nauką, jaką wynosimy z Naszej klasy jest ukazanie okrucieństwa historii w ogóle. Tego, że wystarczy przypadek, głupstwo, impuls, by dopuścić się brudnego czynu, by nagle – któregoś pięknego dnia – przemienić się w zbrodniarza. I na odwrót – niewiele potrzeba, by zostać bohaterem, by zachować się przyzwoicie, by uratować komuś życie. Nic nie
jest łatwe, proste i oczywiste. Trudno to wszystko wytłumaczyć, sugeruje Słobodzianek , ale warto przynajmniej próbować, prawda?" - pisał na łamach Wirtualnej Polski Grzegorz Wysocki .

d2eh2th
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2eh2th