Trwa ładowanie...
d1poq7a
Recenzje

Polskiej szlachty litewskie namiętności

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Polskiej szlachty litewskie namiętności
("__wlasne)
d1poq7a

Silva rerum lub po prostu sylwa to zapomniana już nieco forma pamiętnikarska, wykorzystywana na staropolskich dworach celem upamiętniania wszystkiego co wydało się autorowi ważne - od rzeczy tak przyziemnych, jak zapisy plonów, zmiany pogodowe czy choroby trzody, po rozmyślania filzoficzne autora, dzieje rodu i ważne wydarzenia historyczne. Powieść KristinySabaliauskaitė jest więc już w założeniu swego rodzaju kroniką rodu Narwojszów, żyjących na Litwie polskich szlachciców, których losy przetykają się z losami najważniejszych postaci polsko-litewskiej historii XVII wieku.

Głównymi bohaterami pierwszego z czterech zapowiadanych tomów są rodzice Elżbieta i Jan Narwojszowie, oraz ich dzieci - Urszula i Kazimierz. Pierwsi reprezentują starą, osiadłą polską szlachtę, hołdującą tradycjom i wynoszącą ponad wszystko życiowy spokój. Drudzy to para psotników porywanych przez wichry epoki - złośliwych, ulegających namiętnościom diablików, poszukujących w życiu czegoś więcej niż dostatku i - w poszukiwaniu tego czegoś - wyruszających do Wilna. Tam oboje zauraczają się w cudownym i niebezpiecznym Janie Kirdeju Bikoncie, bogatym buntowniku, charyzmatycznym żaku, miłośniku orgii i ulubieńcu potężnego Radziwiłła.

Największą siłą powieści Sabaliauskaitė (Litwinki o polskich korzeniach, mieszkającej na stałe w Londynie, doktor historii sztuki), jest namiętność z jaką została ona napisana. Sabaliauskaitė tworzy pełnokrwiste, porywcze postacie, które mogą się wprawdzie wydawać nieco karykaturalne, ale idealnie pasują do naszego wyobrażenia o emocjonalności tamtej epoki. Połykając kolejne rozdziały - bo nie jest to książka do smakowania, ale to połykania własnie - łatwo ulec temu samemu rozgorączkowaniu. Wszystko jest tu rozedrgane, gwałtowne i namiętne, niemal każda z postaci działa pod wpływem impulsu, a wielkie życiowe decyzje podejmowane sa w mgnieniu oka.

d1poq7a

Porywczość bohaterów świetnie wpisuje się zresztą nie tylko w wyobrażenia zbudowane na lekturze Mickiewicza i Sienkiewicza, ale i w świat przedstawiony, odmalowywany przez Sabaliauskaitė. To świat wielkich zmian, stojący u progu rewolucji. Spokojne, ułożone losy Elżbiety i Jana należą do przeszłości. Przyszłość tkwi w Wilnie - tętniącym życiem wielkim mieście, na ulicach którego ścierają się studenckie gangi. To tutaj dzieje się prawdziwa polityka, to tutaj krzyżują się kluczowe interesy okolicznych możnych, to tu grasuje bazyliszek. Rozedrgane Wilno jest chyba najudańszym bohaterem "Silva rerum". To miasto hipnotyczne, głęboko zranione po rzezi, jaką zgotowali jej Rosjanie, ale jednocześnie uwodzące, pełne młodości i życia (zwłaszcza w licznych zamtuzach).

Litewska pisarka namiętność swojej prozy uwiarygadnia doskonałym, stylizowanym na staropolski językiem, świetnie przełożonym przez Izabelę Korybut-Dasziewicz. Motywem przewodnim "Silva rerum" są ciągnące się czasem po kilka stron zdania, których kunsztowna konstrukcja w żadnym momencie nie odstrasza czytelnika (jedynym ich mankamentem jest nadużywanie spójnika "i").

Jeżeli coś w "Silva rerum" brzmi fałszywie to wyidealizowany obraz XVII-wiecznej polskiej szlachty. Wprawdzie w kolejnych tomach obraz ten staje się nieco bardziej zniuansowany (wraz z problamami gospodarczymi, pojawiają się wyzysk i przemoc), to lekturze pierwszego towarzyszy ten sam dyskomfort, który towarzyszy dziś lekturze "Ogniem i mieczem" czy "Pana Tadeusza". Możni są tutaj przedstawieni jako mądrzy zarządcy, zaś pracujący pod nimi chłopi nieomal radują się, że mogą służyć pod tak mądrymi panami. W wywiadzie dla Wirtualnej Polski Sabaliauskaitė broniła się, iż jej zdaniem tak właśnie wyglądał los polskiego chłopa - znajdującego się przecież w o wiele lepszej sytuacji niż chłop rosyjski - ale trudno jej tłumaczenia przyjąć bez zastrzeżeń.

d1poq7a

Podziel się opinią

Share

d1poq7a

d1poq7a