Trwa ładowanie...
d1wkiz7

”Patrick Melrose”, Edward St. Aubyn – recenzja

Gdy współczesnego pisarza porównuje się do literackich mistrzów, jak choćby Prousta czy Wilde’a, to wiedz, że coś jest na rzeczy. A właśnie takie recenzje zbiera Edward St Aubyn, autor bestsellerowej serii o Patricku Melrose, w której bezlitośnie obnaża sekrety angielskiej elity i… swojej własnej rodziny. Wybitna powieść.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"St Aubyn nie przychodzi chwalić klasy wyższej, tylko ją grzebać – choć nigdy do końca i nie bez pewnej czułości" – Zadie Smith
"St Aubyn nie przychodzi chwalić klasy wyższej, tylko ją grzebać – choć nigdy do końca i nie bez pewnej czułości" – Zadie Smith (Materiały prasowe)
d1wkiz7

Wydane w jednym tomie trzy części spektakularnej prozy St Aubyna to porywająca historia tocząca się w Londynie, Nowym Jorku i na Riwierze Francuskiej. Opis relacji Patricka Melrose’a z jego despotycznym ojcem. Autor stworzył wybitną przypowieść o dziecięcej bezbronności, rodzicielstwie, które czasem okazuje się koszmarem i wspomnieniach, nie dających o sobie zapomnieć.

Sam Aubyn, choć już w 2006 roku nominowany był do najbardziej prestiżowej brytyjskiej nagrody literackiej, Bookera, do niedawna uchodził za twórcę niszowego i właściwie nieznanego szerszej publice. Dopiero informacja o planowanej ekranizacji książek o Patricku Melrose (w jego rolę wcieli się sam serialowy Sherlock, Benedict Cumberbatch) sprawiła, że o pisarzu zrobiło się głośno. To zaskakuje, bo jego biografia sama w sobie nadaje się na niezłą hollywoodzką produkcję. Urodzony w arystokratycznej rodzinie, ukończył prestiżowe szkoły, a do dzisiaj należy do jednego z najstarszych londyńskich klubów dżentelmenów. To nie przeszkodziło mu jednak uzależnić się od heroiny. Pewnie nie pomógł mu w tym ojciec-psychopata, wydziedziczony przez krewnych i terroryzujący syna i rodzinę. Edward spędził dzieciństwo głównie we Francji, która do dziś jest jego domem rodzinnym. To właśnie tam, w miejscowości Lacoste, zaczyna się pierwszy tom cyklu o Patricku, zatytułowany ”Nic takiego".

Wyższe sfery obnażone

d1wkiz7

W trzech częściach cyklu (”Nic takiego”, ”Złe wieści” i ”Jakaś nadzieja”) autor opisuje swoje dzieciństwo, czas ogromnego uzależnienia od narkotyków oraz moment wyjścia z niego, gdy stara się uporać z przeszłością. Przeszłością, która jednoznacznie wiąże się z ojcem. Osobą trudną, terroryzującą rodzinę i wpędzającą syna w kompleksy i będącą bezpośrednią przyczyną jego późniejszych problemów. Ta trudna, skomplikowana (a przy tym wcale nie tak rzadko spotykana!) relacja jest główną osią powieści Aubyna. Ojciec Patricka obecny jest niemal na każdej stronie, najczęściej znęcając się nad żoną czy synem. Patrick myśli też o nim wtedy, gdy nie ma go obok: przy kolejnej porcji heroiny, wciąganiu kokainy czy upijaniu się na umór.

Drugim, równie istotnym wątkiem, jest angielska arystokracja, do której należy też sam autor. Mimo to, Aubyn nie ma problemu, by w "Patricku Melrose" zdecydowanie zdystansować się od przedstawicieli salonowych elit i obnaża bezsensowną pustkę tego życia. Pisarz do bólu szczerze opisuje hipokryzję, perfidię i okrucieństwo tego środowiska. Ich woderwanie od rzeczywistości, zasady niepasujące do współczesnego świata i wydumane problemy ludzi, których stać na wszystko. Na odmalowanie tak ostrego portretu brytyjskich i amerykańskich elit nie odważył się przed nim chyba jeszcze nikt.

Patrick Melrose” to powieść mocna, poruszająca, a momentami nawet odrzucająca brutalną szczerością. Dla autora jej pisanie okazało się wielkim wyzwaniem, ale ostatecznie było też formą terapii, dzięki której dzisiaj już wprost potrafi mówić o swoim dorastaniu i młodości. A bestsellerową serią udowodnił, że udało mu się przezwyciężyć traumatyczne przeżycia i przekuć je w dzieło wybitne, samemu stając się przy okazji jednym z najciekawszych współczesnych pisarzy.

Jedyny minus? Przedmowa autorstwa innej budzącej emocje autorki - Zadie Smith. Jej słowa, choć ciekawe i piękne, powinny znaleźć się na końcu książki, a nie na jej początku - lepiej więc zostawić sobie na deser po lekturze dzieła Edwarda St Aubyna.

”Patrick Melrose, tom1”, Aubyn St. Edward, tłumaczenie Łukasz Witczak, wydawnictwo W.A.B

Ocena 10/10

d1wkiz7

Podziel się opinią

Share
d1wkiz7
d1wkiz7