Trwa ładowanie...
d3hf7e4
Recenzje

Okrutne rodzinne intrygi na tle krwawej rekonkwisty

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Okrutne rodzinne intrygi na tle krwawej rekonkwisty
("__wlasne)
d3hf7e4

Od najazdu armii islamskich Maurów do upadku ich ostatniego bastionu na Półwyspie Iberyjskim minęło niemal osiem wieków (711-1492). Przez ten czas tworzyli oni różne organizmy państwowe, które początkowo zajmowały tereny prawie całego półwyspu. Z czasem jednak ulegały stopniowemu naporowi królestw chrześcijańskich z północy, które oparły się najazdowi. Proces rekonkwisty, czyli odzyskiwania hiszpańskich ziem przez władców chrześcijańskich przebiegał z różnym natężeniem i z różnymi efektami. W dużym stopniu działo się tak dlatego, że równie chętnie jak z muzułmanami walczyli oni między sobą.

W interesujący sposób ukazuje te konflikty drugi tom serii „Bois-Maury”, którego akcja rozgrywa się około 1325 roku. Album „Rodrigo”, podobnie jak tom poprzedni, kontynuuje wątki serii „Wieże Bois-Maury” Hermanna Huppena. Ponownie mamy do czynienia z potomkiem dzielnego i zacnego rycerza Aymara, który ponad wiek wcześniej poszukiwał sposobu odzyskania rodowych włości, wędrując po Europie i Ziemi Świętej. Tym razem do scenariusza komiksu swoją rękę przyłożył również syn Hermanna, Yves, co nadało fabule pewnej świeżości i... przewrotności.

Rozpoczynając lekturę, nie mamy pewności, który z bohaterów należy do szlachetnego rodu Bois-Maury. Główną postacią jest tytułowy Rodrigo, młodzieniec wkraczający w dorosłość, który doświadczenia życiowego nabiera w walce u boku swojego ojca Joaquina de la Vegi, kastylijskiego szlachcica zasłużonego w walce z Maurami. Wiekowy senior rodu nie ustaje w wysiłkach, aby zrobić porządek także z okolicznymi rabusiami. Jednak podczas kolejnej wyprawy przeciwko jednemu z nich, osłabiony organizm odmawia mu posłuszeństwa. Dlatego gdy król wzywa go do ruszenia w pole przeciwko nowej armii Maurów, która przybyła z Afryki, Joaquin jest zmuszony odmówić. Pod obcą komendę swoich ludzi oddać nie chce, jemu wyruszyć nie pozwala stan zdrowia, a Rodrigowi – niedostatek wojennego obycia.

d3hf7e4

Jest jednak coś, co ojca i syna zmusza do działania. Wygnany przed laty brat Joaquina Esteban powraca do kraju i prosi młodego króla o szansę na oczyszczenie swojego zszarganego imienia. Siebie i swoją drużynę stawia do dyspozycji podczas wyprawy przeciwko muzułmańskiemu wrogowi. Esteban ma znać rodzinną tajemnicę, która może pogrążyć Joaquina i pozbawić go – a tym samym i Rodriga – rodowego dziedzictwa. Rywalizacja o względy władcy z podstępnym krewnym oraz próba zapobieżenia jego zemście stają się powodem, dla którego Joaquin i Rodrigo wyruszają w pole przeciwko muzułmańskiej armii prowadzonej przez Raszida, podającego się za syna samego proroka.

Młody bohater mierzy się z jeszcze jednym wyzwaniem – niepewnością dotyczącą swojego pochodzenia. Pogłoski o tym, że nie jest synem Joaquina, przytoczone przez jednego z kuzynów, zdają się współgrać z dręczącymi Rodriga snami. Chłopak próbuje owe wizje tłumaczyć z pomocą sennika Maurów, do którego zyskuje dostęp dzięki staremu zakonnikowi Miguelowi, zafascynowanego wiedzą zawartą w arabskich księgach. Raz zasiane ziarno niepewności rozrasta się w umyśle bohatera, owocując rozdarciem wewnętrznym i rosnącą nieufnością wobec osób, które do tej pory uważał za najbliższe. Nie jest to dobrą prognozą przed czekającą go walką z Maurami, stryjem Estebanem i demonami własnej przeszłości.

Wątki opowieści o okrutnych rodzinnych intrygach i krwawej rekonkwiście współgrają ze sobą, wyraziście ukazując brutalność i bezwzględność czasów i miejsca, w których autorzy umieścili akcję. Jednak poza fabularną atrakcyjnością i realizmem świata przedstawionego, komiks ma również inne atuty. Zaprezentowana w nim historia podszyta jest nostalgią za bezpowrotnie przemijającym pięknem Al-Andalus – krainy, w której pod rządami muzułmanów przez wieki we względnej zgodzie żyli oprócz nich również chrześcijanie i żydzi. I w której wszyscy oni wspólnie pracowali, zdobywali mądrość, tworzyli piękno, wykorzystywali użyteczną technikę, wznosili niepowtarzalne budowle.

Za tymi czasami rozkwitu muzułmańskiej cywilizacji na Półwyspie Iberyjskim tęsknią brat Miguel i medyk don Sebastian, starając się ocalić od zniszczenia i zapomnienia arabskie księgi i zawartą w nich wiedzę. Reprezentują oni nieliczną warstwę ludzi oświeconych i złaknionych prawdziwej mądrości, ludzi, którzy odrzucają zaślepienie będące pokłosiem wszelkiego fundamentalizmu – religijnego, naukowego, obyczajowego. Za ich sprawą również Rodrigo poszerza swoje horyzonty umysłowe, uczy się dociekać prawdy, poszukiwać nieoczywistych rozwiązań, nie ufać temu, co wszyscy wokół uważają za oczywiste. To oni stają się duchowymi ojcami dla chłopaka, który pragnie dowiedzieć się, kto jest jego ojcem naprawdę.

Realistyczne, starannie dopracowane rysunki Hermanna doskonale odzwierciedlają zarówno piękno, jak i barbarzyństwo ówczesnego świata. Zachwycają arabską architekturą i iberyjskimi pejzażami, budzą podziw oddawaniem historycznych detali. Panoramiczne kadry pobudzają wyobraźnię przestrzenią, zgaszone kolory oddziałują na emocje, tonując okrucieństwo fabuły. Dalekie od żurnalowych kanonów piękna twarze przypominają przedstawienia znane ze średniowiecznego malarstwa i rzeźby. Z każdym kolejnym albumem rysownik osiąga nowe poziomy mistrzostwa, pomimo wielkiego dorobku i doświadczenia nie rezygnując z twórczych poszukiwań.

d3hf7e4

Podziel się opinią

Share

d3hf7e4

d3hf7e4