Trwa ładowanie...

Nieznalska o Pyjasie. Potockiej "zabrakło wrażliwości, taktu i empatii"

Dorota Nieznalska kategorycznie odcina się od tez stawianych przez Maszę Potocką w książce "Wokół sprawy Pyjasa". - Czuję się w pewien sposób zmanipulowana, jest mi wstyd i przykro - wyznaje artystka.

Share
Wystawa multimedialna Doroty Nieznalskiej  "Sprawa Stanisława Pyjasa" w krakowskim Bunkrze Sztuki
Wystawa multimedialna Doroty Nieznalskiej "Sprawa Stanisława Pyjasa" w krakowskim Bunkrze SztukiŹródło: NurPhoto via Getty Images
d2tbkd1

Bunkier Sztuki w 44. rocznicę śmierci Stanisława Pyjasa wydał pracę autorstwa Marii Anny Potockiej, dyrektor krakowskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, która wywołała prawdziwe poruszenie. Książka, a zwłaszcza esej Potockiej, rozprawia się z mitem męczeńskiej śmierci studenta polonistyki, na podwalinach którego powstała studencka krakowska opozycja.

"Wokół sprawy Pyjasa" zawiera teksty zebrane wcześniej przez Dorotę Nieznalską, autorkę wystawy "Sprawa Stanisława Pyjasa". Artystka chciała, by wystawa po Gdańsku zaistniała także w Krakowie, gdzie, jak sama wyznała, jej praca "zyskała sens". Myślała, że książka Potockiej będzie kontynuacją, dopełnieniem tej wystawy, ale nie tak wyobrażała sobie jej przesłanie.

Zobacz: Nie tylko Kosmala z Lichtmanem. Kłótnie nad grobem

- Czuję się w pewien sposób zmanipulowana, jest mi wstyd i przykro, ponieważ pracując nad wystawą, zdobyłam zaufanie wielu osób - stwierdziła Nieznalska w rozmowie z "Gazetą Krakowską". - Publikacja, jak zapewniała dyrektor Potocka, miała oddać głos przyjaciołom, znajomym Stanisława Pyjasa, by dopełnić wystawę, czy w pewien sposób odnieść się do pamięci, historii - mówiła. Tymczasem okazało się, że książka uderza w legendę.

d2tbkd1

Śmierć 24-letniego chłopaka szybko została powiązana z działaniami bezpieki, która go prześladowała. Wszyscy myśleli, że "że było to ich świadome działanie w celu zastraszenia studentów" - jak podkreśla we wspomnieniach o. Andrzej Kłoczowski. Nieznalska na swojej wystawie pokazywała film o zaangażowaniu politycznym - "Sprawa Stanisława Pyjasa" oraz katalog przedstawiający "Osoby zamordowane i represjonowane przez MO i SB w Polsce w latach 1970-89". Skupiła się jednak przede wszystkim na osobie.

Artystka nie chciała wyjaśniać okoliczności śmierci Pyjasa, a przedstawić apolityczne wspomnienie o nim jako człowieku. Po publikacji książki dyrektor krakowskiego Muzeum Sztuki nowoczesnej wydała oświadczenie, w którym odcięła się od tez zawartych w publikacji.

- Nie jestem historykiem, ale po przeczytaniu i analizie tak dużej ilości materiałów dotyczących sprawy Stanisława Pyjasa, widzę, że Masza Potocka mija się z prawdą. Nie potrafię znaleźć słów, żeby wyrazić swoje oburzenie, na to, w jak bardzo arogancki sposób naruszyła sferę pamięci, której nigdy nie była częścią, nie doświadczyła jej - stwierdziła Nieznalska w przywoływanym już wywiadzie.

d2tbkd1

- Obawiam się, że w tej nieumiejętnie podjętej próbie dotarcia do prawdy, Potockiej zwyczajnie zabrakło wrażliwości, taktu i empatii - zawyrokowała.

Dyrektor krakowskiego Muzeum Sztuki nowoczesnej przedstawia kilka hipotez śmierci studenta polonistyki. Z jej książki dowiadujemy się, że tragedia, która wstrząsnęła środowiskiem akademickim Krakowa i Polski, była w zasadzie nieszczęśliwym wypadkiem. Świetnie zapowiadający się pisarz zmarł wskutek upadku ze schodów. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że stracił równowagę, ponieważ był pijany.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2tbkd1

Podziel się opinią

Share
d2tbkd1
d2tbkd1