Trwa ładowanie...

Nie żyje Papcio Chmiel. Henryk Jerzy Chmielewski miał 97 lat

Powstaniec, kawaler Orderu Uśmiechu, grafik, publicysta, ale przede wszystkim najsłynniejszy polski twórca komiksów. Nie żyje Henryk Jerzy Chmielewski. Miał 97 lat.

Share
Nie żyje Papcio Chmiel. Henryk Jerzy Chmielewski miał 97 latŹródło: AKPA
d3s0tau

Informację o śmierci Papcia Chmiela w nocy z 21 na 22 stycznia 2021 roku jako pierwszy podał Piotr Kasiński, współorganizator Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Wydawnictwo Prószyński i S-ka potwierdziło smutne wieści. Nie podano jednak przyczyny śmierci.

Nestor polskiego komiksu urodził się 7 czerwca 1923 r. w Warszawie. W swojej biografii tak opisywał okoliczności, w których postanowił zostać rysownikiem:

- Potężny wybuch prochowni w Cytadeli Warszawskiej w roku 1923 wstrząsnął resztkami Barbakanu i niemowlęciem - autorem niniejszych wspomnień. […] przez falę uderzeniową autor pieprznął się w ciemię […]. To stuknięcie miało kolosalne znaczenie dla kariery życiowej chłopca. Jako puknięty za młodu, nie miał szans zostać w wieku dojrzałym kimś znacznym: senatorem, biskupem, twórcą stanu wojennego lub chociażby wydawcą. Został prostym rysownikiem komiksów - pisał w "Urodziłem się w Barbakanie: autobiografia na tle historii".

d3s0tau

"Jupiter"

Powyższy cytat idealnie oddaje absurdalne poczucie humoru Chmielewskiego, za które pokochało go kilka pokoleń czytelników.

Jednak zanim Chmielewski został Papciem Chmielem, wśród rówieśników znany był jako "Jupiter", strzelec w 7. Pułku Piechoty AK "Garłuch". To m.in. oni mieli opanować Okęcie. Akcja zakończyła się klęską, a 21-letni Henryk trafił do niewoli.

W 1945 r. został powołany do wojska. Służył w Toruniu. To właśnie w armii rozpoczął karierę grafika, gdzie opiekował się pułkową gazetką.

Dwa lata później, już jako rysownik i publicysta, pracował w "Świecie Przygód", a następnie w kultowym "Świecie Młodych", który z niego wyewoluował.

d3s0tau

Narodziny Tytusa

W 1956 r. Chmielewski narysował historyjkę o dwóch chłopcach, Romku i A'Tomku, którzy przez przypadek uruchamiają rakietę i lecą w kosmos. Na pokładzie towarzyszy im człekokształtna małpka o imieniu Tytus.

Komiks nie spotkał się z entuzjazmem redaktorów "Świata Młodych" i wylądował w szufladzie. Opublikowano go 22 października 1957 r. Powód? Po misji radzieckiego Sputnika wzrosło zainteresowanie wszystkim związanym z kosmosem.

Inna wersja mówi, że "Tytus" utrzymał się w "Świecie Młodych", bo spodobał się synowi jednego z komunistycznych dygnitarzy.

d3s0tau

Pierwszy komiks poświęcony Tytusowi ukazał się w 1966 r. Zaprezentowano w nim inną genezę małpiszona – nie był już oblatywaczem, a rysunkiem Papcia Chmiela, który ożył ("Z tuszuś powstał, w tusz się obrócisz. Nadaję ci imię Tusz de Zoo").

W sumie ukazało się XXXI "Ksiąg" z przygodami Tytusa de Zoo, Romka, A'Tomka, profesora T. Alenta i Papcia Chmiela oraz kilka okolicznościowych albumów.

W każdym Chmielewski z wrodzonym sobie błyskotliwym humorem komentował realia, prezentował zwariowane pojazdy (kto nie pamięta Wannolotu?), wymyślał szalone powiedzonka ("Precz z preczem"), ale przede wszystkim kierował się zasadą "bawiąc uczy". Kolejne "Księgi" poświęcał zagadnieniom takim jak historia, sztuka czy sport. Autor wysyłał Tytusa na Dziki Zachód, kazał mu brać udział w olimpiadzie, ochraniać zabytki czy budować stanicę w Bieszczadach.

d3s0tau

Za najlepszą część Chmielewski uważał "Księgę XIX: Tytus aktorem", gdzie znalazły się jego osobiste wspomnienia z przedwojennej warszawy. Seria "Tytus, Romek i A'Tomek" to najdłużej ukazujący się polski cykl komiksowy.

Nie stronił od polityki

Za swój wkład w kulturę Chmielewski otrzymał wiele wyróżnień. Został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Był też kawalerem Orderu Uśmiechu. W 2007 r. odznaczono go Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

Nie krył politycznych sympatii. W 2005 roku był członkiem komitetu poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Rok później dał swoje poparcie Kazimierzowi Marcinkiewiczowi, kiedy kandydował na prezydenta stolicy, a w 2007 r. trafił do honorowego komitetu poparcia Prawa i Sprawiedliwości.

W 2009 r. namalował mural przy Muzeum Powstania Warszawskiego oraz stworzył album przedstawiający swoich bohaterów jako powstańców. Chciał w ten sposób zainteresować historią młode pokolenie.
Chmielewski osierocił dwójkę dorosłych dzieci - Artura Bartłomieja Chmielewskiego, naukowca współpracującego z NASA, oraz Monikę Lehman, artystkę i autorkę gobelinów. Oboje mieszkają w Stanach Zjednoczonych.

d3s0tau
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3s0tau
d3s0tau