Za kierownicą
16-letni Marek zrobił kurs na prawo jazdy i wkrótce podjął pracę w charakterze kierowcy ciężarówki. Praca zarobkowa nie zmieniła charakteru Hłaski, który w czasach szkolnych nie stosował się do reguł i wytyczał swoje własne. We wrześniu 1950 roku Sąd Grodzki ukarał go za nieusprawiedliwione opuszczenie miejsca pracy na kilka dni.
Hłasko dusił się w monotonnej, fizycznej pracy i w żadnym zakładzie nie zagrzał miejsca na dłużej. Od końca 1950 roku do marca 1953 roku Marek zmieniał pracę pięciokrotnie i za każdym razem odchodził na własne życzenie. W tym czasie zaczął szukać wytchnienia w literaturze.