Trwa ładowanie...
d3nv6ia

''Kodeks wygranych. X przykazań człowieka sukcesu'' - Przedmowa do wydania drugiego

Przedmowa pochodzi z II wydania książki ''Kodeks wygranych. X przykazań człowieka sukcesu'' Krzysztofa Króla, która jest już dostępna w księgarniach. Tekst publikujemy dzięki uprzejmości wydawnictwa Sensus (Grupa Wydawnicza Helion SA).
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
''Kodeks wygranych. X przykazań człowieka sukcesu'' - Przedmowa do wydania drugiego
( )
d3nv6ia

Przedmowa pochodzi z II wydania książki ' 'Kodeks wygranych. X przykazań człowieka sukcesu'' Krzysztofa Króla, która jest już dostępna w księgarniach. Tekst publikujemy dzięki uprzejmości wydawnictwa Sensus (Grupa Wydawnicza Helion SA).

Minęły 4 lata i 20 tys. sprzedanych książek od pierwszego wydania Kodeksu wygranych. Moje życie wywróciło się do góry nogami — pierwszą edycję tej książki pisałem, mając 26 lat, będąc prezesem 3 spółek i zatrudniając w nich kilkadziesiąt osób. Zaraz po wydaniu tej książki i przeprowadzeniu „trasy” szkoleniowej dla prawie 1000 osób nastąpiła u mnie rewolucja.

Znalazłem się pierwszy raz w Tajlandii…

d3nv6ia

Decyzja, aby przeprowadzić się tutaj na stałe, zajęła mi dwa dni, chociaż już na lotnisku, gdy zobaczyłem miłych, uśmiechniętych urzędników imigracyjnych, zacząłem czuć, że moje serce należy właśnie do tego kraju. Trzeciego dnia podjąłem decyzję o przeprowadzce i zacząłem planować, jak przenieść swoje życie na drugi koniec świata. Znalazłem tu raj na ziemi — mentalność i sposób zachowania ludzi, kultura, jedzenie, pogoda, ustrój, sposób życia… te wszystkie rzeczy porwały mnie całkowicie i zakochałem się w Tajlandii na zabój. Mimo że wcześniej byłem bardzo szczęśliwy i znakomicie radziłem sobie w życiu, to tutaj odkryłem zupełnie nowy poziom szczęścia. Powiedziałem sobie, że ten tropikalny raj to moje miejsce na ziemi, i natychmiast poczułem, że właśnie tutaj będę kontynuować swoje życie przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

Wróciłem jedynie do Polski, aby sprzedać, zamknąć i przekazać w dobre ręce firmy, które prowadziłem, przeznaczyć mieszkania na wynajem i przygotować się do przeprowadzki. Bardzo chciałem nauczyć się języka tajskiego i pamiętałem, jak dziesięć lat wcześniej uczyłem się do matury, korzystając z programu SuperMemo. Nauczyłem się wtedy ponad 11 tys. słów języka angielskiego w zaledwie 12 miesięcy. Chciałem użyć tej samej metody i tutaj do nauki tajskiego.

W tym czasie byłem ignorantem odnośnie do smartfonów i śmiałem się z moich kolegów, którzy ciągle mieli telefony w serwisie. Ja używałem jeszcze wtedy starej niezniszczalnej Nokii, która była doskonała w obsłudze, bateria trzymała kilkanaście dni i można było bez problemu położyć na niej sztangę na siłowni. Zauważyłem jednak, że tu, w Azji, wszyscy dookoła cały czas wiszą wpatrzeni w smartfony i w sumie fajnie byłoby mieć program do nauki języka w telefonie, uczyć się w taksówce, autobusie, na siłowni i gdzie tylko się da. Okazało się jednak, że nigdzie nie ma takiego programu do nauki tajskiego.

Znasz mnie i wiesz, że zawsze w życiu dopnę swego. Postanowiłem, że sam stworzę sobie taki program (nie mając pojęcia o pisaniu aplikacji na smartfony). Skoro miałem już robić program, to stwierdziłem, że można też zrobić wersje do nauki innych języków i stworzyć z tego nową firmę. Zaproponowałem mojemu przyjacielowi Jankowi Gajosowi (obecnemu dyrektorowi Perfect Dating), że może razem ze mną zbudować ten projekt. Wspólnie zaprojektowaliśmy LingLing — program do nauki języków, który miał być najbardziej efektywny na świecie, a do tego przyjemny w użyciu jak przepiękna gra.

d3nv6ia

Pierwsze schody wystąpiły przy poszukiwaniu programistów i grafików. Na naszej drodze pojawiały się same porażki — traciliśmy tylko pieniądze i czas. Rynek aplikacji był jeszcze w powijakach, jedyną znaną grą była Angry Birds i mało kto miał pojęcie o tworzeniu tego typu programów. Ci, których znajdowaliśmy, wycofywali się po kilku tygodniach albo nie potrafili zrobić tego, o co prosiliśmy. Zapewne 99% osób już by zrezygnowało, gdyż była to droga przez mękę od samego początku. Znasz mnie jednak: ja się nigdy nie poddaję i zawsze dopnę swego. Pomimo niepowodzeń w kompletowaniu drużyny cały czas walczyliśmy z Jankiem — wiedzieliśmy, że mamy świetny pomysł i MUSI się udać.

Po trzech miesiącach wolny jak ptak z dwoma walizkami wróciłem do Tajlandii. Siła skupienia i wiara sprawiły, że znakomicie odnalazłem się w tym kraju. Dzięki mądrym inwestycjom mój poziom życia poszybował mocno w górę, a każdy dzień był jak historia z bajki. Azja pochłonęła mnie całkowicie. Egzotyka każdego dnia była pokarmem dla mojej duszy i ogromnie spodobało mi się życie tutaj.

Po kilku miesiącach byłem już w trakcie zakładania dwóch firm, a LingLing w końcu ujrzał światło dzienne. Program okazał się totalnym hitem — do dzisiaj znalazł kilka milionów użytkowników z całego świata i stał się początkiem mojego „imperium aplikacji”. Od razu zauważyłem, że Tajlandia to kraj niesamowicie przyjazny dla przedsiębiorców — dodatkowo nasz pomysł i innowacyjność zostały docenione przez tutejszy rząd i przez osiem lat nie musieliśmy płacić żadnych podatków. Na każdym kroku urzędnicy byli bardzo pomocni i dbali o to, żebyśmy czuli się znakomicie w ich kraju. Moje przygody w Tajlandii to zapewne temat na osobną książkę (albo kilka książek…).

A jak wygląda moje życie dzisiaj? Obecnie przygotowuję się do ślubu z moją ukochaną Tajeczką Ratn, którą poznałem dwa lata temu. Współpracuję z tajskim rządem, nasze programy są w tajskich szkołach, działamy razem z Microsoftem i Samsungiem. Mieszkam w trzech miejscach: w domu nad brzegiem oceanu na wyspie, w piętnastomilionowym Bangkoku i w północno-wschodniej części kraju. Oprócz tego dalej piszę książki (ta będzie ósmą wydaną przeze mnie), przygotowuję szkolenia i prowadzę wykłady po tajsku (tak, tak — dzięki programowi, który stworzyłem, nie tylko dałem znakomitą wartość milionom osób z całego świata, ale sam nauczyłem się mówić po tajsku od zera w niecałe dwa lata). Jestem szczęśliwy i chcę się z Tobą tym szczęściem podzielić.

d3nv6ia

Będąc tutaj, stworzyłem też program Wyzwanie90dni®, którego pierwsze 7 dni dostajesz ode mnie w prezencie w tej książce! Na samym końcu umieściłem dziennik, a na załączonej płycie DVD masz pierwsze 7 filmów wideo. Ten program to coś rewolucyjnego, coś, w czym zawarłem, razem z Jankiem Gajosem, całą wiedzę z zakresu rozwoju osobistego w formie 90-dniowego, codziennego coachingu wideo. Stawiasz sobie konkretne cele, a potem przez 90 dni wspólnie pracujemy nad tym, abyś je osiągnął. Możesz rozpocząć ten program tutaj, a potem kontynuować go pod tym adresem:

http://wyzwanie90dni.pl/kodekswygranych .

Dziękuję Ci zatem za zaufanie, którym mnie obdarzyłeś, wybierając tę książkę, i obiecuję, że będziesz zadowolony z tej decyzji i że wprowadzi ona zupełnie nowy standard do Twojego życia. Cała wiedza, którą poznasz, daje mi niesamowite szczęście, cały czas prowadzi mnie przez życie i zapewnia sukcesy we wszystkich jego obszarach. Dziękuję Ci, że dałeś mi szansę, abym został Twoim trenerem — małymi krokami dojdziemy do wielkiego celu! Miej dzisiaj wspaniały dzień i zaczynamy!

O książce ' 'Kodeks wygranych. X przykazań człowieka sukcesu'' :

d3nv6ia

Wznieś się na fali sukcesu!

* Czy umiesz szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, po co żyjesz? Co sprawia, że Twoje życie nabiera sensu, kolorów, rozmachu i pełni? Jak często doświadczasz tego uczucia? Założę się, że niezbyt często. Wśród miliardów ludzi na świecie tylko garstka wie, jak osiągnąć szczęście, dbać o harmonijny rozwój i odczuwać osobistą satysfakcję każdego dnia. Z jakichś dziwnych, niewytłumaczalnych powodów zdecydowana większość mieszkańców planety Ziemia wybiera sobie najgorsze scenariusze i uparcie się ich trzyma. *

* Ale dla Ciebie nadszedł właśnie czas zmiany! Ta książka podpowie Ci, co i jak zrobić, by przełamać strach, pokonać trudności, zwiększyć motywację na rzecz poprawy jakości swojego życia. Kodeks wygranych pomoże Ci wejść na Twój osobisty szczyt! Jego autor od dawna na własnym przykładzie pokazuje, że nic nie jest niemożliwe, jeśli tylko masz w sobie determinację i odwagę, by spełniać marzenia. *

* Przejmij odpowiedzialność za swoją przyszłość i nie daj się zepchnąć z drogi do celu! Masz tylko jedno życie, nie pozwól, by ktoś wciąż ściągał Cię w dół! Przejmij stery i cała naprzód w stronę spełnienia!*

d3nv6ia

* Odkryj niesamowitą moc programu rozwoju osobistego Wyzwanie90dni® — na końcu książki znajdziesz rozdział z ćwiczeniami na 7 dni, a na dołączonej płycie 7 coachingów wideo. Zrób pierwszy krok do wielkiego celu!*

Fragment opublikowany dzięki uprzejmości wydawnictwa Sensus (Grupa Wydawnicza Helion SA).

d3nv6ia

Podziel się opinią

Share

d3nv6ia

d3nv6ia