Trwa ładowanie...
recenzja
18-07-2017 16:38

Jak mysz w swym domku

Jak mysz w swym domkuŹródło: "__wlasne
d1r33h8

„W Jeżynowym Grodzie” to przepiękne zbiorcze wydanie ośmiu pełnych ciepła opowieści, których bohaterami są obdarzone przez Jill Barklem ludzkimi cechami myszki, które tworzą małą, zgodnie żyjącą społeczność. Nie da się ukryć, że książka ta - zarówno z powodu samej treści, jak i zachwycających, oryginalnych ilustracji autorki - budzi skojarzenia z twórczością Beatrix Potter, ale przecież wielbiciele tego typu klasycznych opowiadań dla dzieci powinni to uznać tylko za jeszcze jedną zaletę tej pozycji.

Stworzone przez Jill Barklem opowieści nie mają może zbyt skomplikowanej fabuły, ale i tak potrafią bez reszty wciągnąć młodych czytelników. Dzieci z zainteresowaniem obserwują sielskie życie myszek, które mieszkają w uroczych domkach urządzonych w pniach drzew, które rosną wzdłuż jeżynowego żywopłotu. Maluchom dużo przyjemności sprawia już śledzenie codziennych zwyczajów budzących sympatię bohaterów, gdyż myszki potrafią czerpać radość nawet z wykonywania prostych czynności i na każdym kroku okazują sobie sąsiedzką życzliwość. Prawdziwą atrakcją dla młodych czytelników są zaś wydarzenia zakłócające nieco tę rutynę zwykłych zajęć mieszkańców Jeżynowego Grodu. Możemy być więc świadkami przygotowań do urodzinowego przyjęcia-niespodzianki („Opowieść wiosenna”), ślubu mysiego młynarza Derenia Mączniaka z piękną Makóweczką Bystrzycką („Opowieść letnia”), wielkiego Śnieżnego Balu urządzonego w Lodowej Sali („Opowieść zimowa”) czy chrzcin trójki małych myszek („Dzidziusie Makóweczki”). Jeszcze więcej emocji
dostarczają zaś takie historie, jak ta o poszukiwaniach zaginionej Prymulki („Opowieść jesienna”), odkryciu zapomnianej, urządzonej z przepychem komnaty („Tajemnicze schody”), wyprawie Fredzia na poszukiwanie złota („Wysokie Wzgórze”) czy o rejsie po sól („Morska opowieść”). Tutaj pojawia się już czasami szczypta niepokoju, ale historyjki te nie tracą pogodnego nastroju, a wszystko zawsze kończy się szczęśliwie, wiec spokojnie można czytać „W Jeżynowym Grodzie” już przedszkolakom.

Warto jeszcze dodać, że na wyobraźnię dzieci niewątpliwie mocno działają też będące prawdziwą ozdobą książki duże, utrzymane w pastelowych kolorach rysunki. Możemy na nich podziwiać nie tylko mysich bohaterów w różnorakich sytuacjach, ale również ukazane są tutaj z detalami ich domostwa, często na całostronicowych ilustracjach prezentujących w przekroju rozkład wszystkich pomieszczeń, które są zapełnione rozmaitymi sprzętami albo zapasami zgromadzonymi na zimę. To właśnie ta niezwykle atrakcyjna szata graficzna sprawia, że do książki Jill Barklem z chęcią się powraca, a lektura „W Jeżynowym Grodzie” może sprawić przyjemność nie tylko młodym czytelnikom, ale i ich rodzicom. Pozycja ta będzie więc prawdziwą ozdobą każdej dziecięcej biblioteczki i z pewnością nie pokryje się tam kurzem.

d1r33h8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1r33h8