Trwa ładowanie...
d2c32jh
wywiad

Ile jesteś w stanie poświęcić, by osiągnąć cel?

Bazując na motywach zaczerpniętych z baśni, buduje pełne napięcia i emocji współczesne historie. Arek Borowik w swojej ”Z góry widać tylko nic” - prowokuje do stawiania pytań o granice moralne w obliczu pragnień, żądz i uczuć.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Arek Borowik, ”Z góry widać tylko nic. Mocna rzecz o namiętnościach” Wydawnictwo Dobra Literatura
Arek Borowik, ”Z góry widać tylko nic. Mocna rzecz o namiętnościach” Wydawnictwo Dobra Literatura (Materiały prasowe)
d2c32jh

*Roksana Krysa: Dlaczego akurat ”Złotą rybkę”, ”Czerwonego Kapturka” i ”Królewnę Śnieżkę” wybrał pan jako punkt wyjścia do współczesnych historii o zgubnych skutkach poddawania się namiętnościom? *

Arek Borowik: Chciałem, żeby baśnie, które wybieram, były łatwo rozpoznawalne. Przerabianie bajkowych motywów sprawiło mi sporo kłopotu, ale jeszcze więcej przyjemności. ”Babciu, dlaczego masz takie wielkie zęby?”, ”Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?” - te kwestie zna chyba każdy. Mam nadzieję, że odnajdywanie ich parafraz, sprawi czytelnikowi tyle samo frajdy, ile mnie napisanie ich w nowych wersjach.

Kiedy zabierałem się do pracy, najpierw czytałem bajkę w wersji, czy też w wersjach oryginalnych, po czym zastanawiałem się, co mnie w nich uderza najmocniej. ”Złota rybka” to historia o nienasyceniu. ”Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” jest przypowieścią o zazdrości. W ”Czerwonym Kapturku” nie odnalazłem jakiejś wyraźnej tezy. Ale moją uwagę zwrócił brak mężczyzn. Jest babcia, matka i córka. A gdzie dziadek i ojciec? Od tego się zaczęło.

d2c32jh

Przyznam, że pierwotnie napisałem nie trzy, a aż sześć baśni. Wydawnictwo postanowiło podzielić ten materiał na części. A ja poszedłem za ciosem i zdecydowałem się stworzyć trylogię. Szukałem tylko łącznika, który spajałby moje historie. I wtedy na myśl przyszły mi ”Baśnie tysiąca i jednej nocy”. Bohater ”Z góry widać tylko nic” – Strawiński – jest moim odpowiednikiem Szeherezady, którą chce zgładzić zły sułtan. Sułtanem jest oczywiście prezes korporacji, grożący Strawińskiemu zwolnieniem. Spoiwo ma zatem baśniowe korzenie i pasuje do całości.

Moje opowieści są pełne emocji, ale dopiero po skończeniu pisania zobaczyłem, że właściwie wszystkie traktują o tym, do jakich wynaturzeń potrafią doprowadzić ludzkie pragnienia. Skupiłem się na istocie ludowych przypowieści, opisujących naszą naturę. Mimo upływu czasu te historie są wciąż aktualne.

W październiku będzie miała premierę kolejna część z zapowiadanej trylogii (choć można je czytać niezależnie), równie mocna i przejmująca, co pierwsza.

Materiały prasowe

_ ”Wnętrza wypalone lodem”. Książka jest wnikliwym męskim spojrzeniem na świat kobiecych dążeń i namiętności._

d2c32jh

*Obejrzyj też: #dziejesiewkulturze *

d2c32jh

Podziel się opinią

Share

d2c32jh

d2c32jh