Trwa ładowanie...

Hitler przegrywa wojnę przez pogodę. A gdyby tak II wojna światowa potoczyła się inaczej…

W "Czarnym Bałtyku" Macieja Paterczyka Polska po II wojnie światowej wciąż ma Lwów i Wilno, ale też Ziemie Odzyskane. W "Widmach" Łukasza Orbitowskiego Krzysztof Kamil Baczyński nie ginie w powstaniu warszawskim, a w "Vaterlandzie" Roberta Harrisa Hitler wygrywa wojnę i rządzi w Europie i Azji. Co nas kręci w alternatywnej historii świata?

Share
Gazeta z maja 1945 i amerykański retusz zdjęcia Hitlera. Tak miałby wyglądać, gdyby ukrywał się po wojnie
Gazeta z maja 1945 i amerykański retusz zdjęcia Hitlera. Tak miałby wyglądać, gdyby ukrywał się po wojnieŹródło: Domena publiczna
dl31icy

Wydany właśnie kryminał "Czarny Bałtyk" rozgrywa się w Kołobrzegu, do którego niegdyś zjeżdżali górnicy ze Śląska, a dziś chętnie odwiedzają go mieszkańcy innych miast. Jest rok 1949, Hitlerowi nie powiódł się plan, Polsce pomogli alianci, nie doszło do eksterminacji Żydów. Czy z polskimi sąsiadami byłoby jak dawniej? Próżne nadzieje.

Nowa Jerozolima na Ziemiach Odzyskanych?

W "Czarnym Bałtyku" widzimy, że tuż po wojnie rządzą chaos i rozboje. Panuje bieda i każdy szuka domu. Do tego Żydzi przegrali z Arabami wojnę o Jerozolimę, wyruszają więc w drogę powrotną albo do swoich krewnych nad Wisłą. I właśnie na Ziemiach Odzyskanych chcą się osiedlić. To oczywiście nie podoba się Polakom. Każdy próbuje ustanowić własne zasady nowej normalności, jak w hotelu Czarny Bałtyk, w którym żydowscy i katoliccy mieszkańcy meldowani są w osobnych skrzydłach. Z gazet wylewa się antysemicka propaganda.

dl31icy

Paterczyk pokazuje, że antysemityzm z pewnością nie był niemieckim wynalazkiem. Unika jednak moralizowania, za to umiejętnie buduje charaktery ludzkie, pokazując nam, jak trudno było odnaleźć się w powojennym chaosie. Prowadzący śledztwo detektyw Majski okazuje się w powieści najlepszym przewodnikiem po tym dziwnym świecie.

Niemiecki historyk odkrył tajemnicę Hitlera. Nieznane dotąd listy

Polskę ratuje skandynawski niż

Nieco inaczej sprawy się mają w "Widmach" Łukasza Orbitowskiego. Tu też II wojna światowa potoczyła się inaczej. 1 sierpnia 1944 r. broń zawodzi po obu stronach i nie pada ani jeden strzał, nie wybucha żaden granat. Krzysztof Kamil Baczyński przeżyje wojnę. Czy będzie szczęśliwy? Niekoniecznie. Orbitowski nie po to zmienia historię, aby dać nam oglądać raj na polskiej ziemi. Kim są i ile znaczą Polacy bez wojny, bez sprawy, bez wielkich czynów?

dl31icy

Z kolei w "Burzy" Macieja Parowskiego Niemcom nie udaje się już we wrześniu 1939 r. I tu z pomocą przychodzi… pogoda. Otóż przez burze, które przeszły nad Polską (w powieści przetacza się przez tę część Europy skandynawski niż; w rzeczywistości wrzesień '39 był wyjątkowo słoneczny i suchy) pancerne oddziały niemieckie grzęzną w błocie, co niweczy plan Blitzkriegu. Francuzi atakują tyły i wojna kończy się, zanim się zaczęła. Wojska radzieckie także pozostają poza granicami Polski, a po niezniszczonej Warszawie spaceruje Gombrowicz i reszta niedoszłej emigracji.

Hitler rządzi w Europie i Azji

A gdyby tak Hitler wygrał wojnę? O taki scenariusz pokusił się brytyjski pisarz i dziennikarz Robert Harris - szerzej mało znany ze swojej reporterskiej działalności, za to doskonale z debiutanckiej powieści "Vaterland", która długo nie schodziła z listy bestsellerów.

zamek Materiały prasowe
Kadr z serialu "Człowiek z wysokiego zamku"Źródło: Materiały prasowe

Jest 1964 r. i trwają właśnie przygotowania do świętowania 75. urodzin Adolfa Hitlera, na które ma przybyć prezydent USA J.F. Kennedy. Formuła kryminału pozwala akcji toczyć się wartko, detektyw Xavier March próbuje wyjaśnić zagadkę serii tajemniczych morderstw. Nie bez przyczyny, bo ofiary łączy to, że brały udział w planie eksterminacji Żydów i Słowian.

dl31icy

Autor "Vaterlandu" z pewnością znał (bo któż nie zna!) "Człowieka z Wysokiego Zamku" Philipa K. Dicka. W 1962 r., kiedy książka została wydana, alternatywna historia II wojny światowej wydaje się niemal nie do pomyślenia. Dlatego tylko u pisarza fantasty możliwa. Mamy więc Europę, w której władzę sprawują fanatycy ręka w rękę z tajną policją, a świat po II wojnie światowej podzielony zostaje na strefy wpływów japońskich i niemieckich. Amerykanie traktowani są przez Japonię jak podludzie, naziści z Afryki robią obóz koncentracyjny.

Z kolei w "Brunatnej rapsodii" austriackiego pisarza Otto Basila (członka antyfaszystowskiego podziemia w czasie II wojny światowej) nazistowskie Niemcy też wygrywają wojnę. Nie przez pogodę ani przypadek, tylko dzięki temu, że jako pierwsi budują bombę atomową, którą następnie zrzucają na Londyn. Japonia panuje w Azji, Imperium Germańskie roztacza się od Irlandii po Ural. Za oceanem rządzi sterowany przez Berlin Ku-Klux-Klan. Dlaczego Amerykanie się poddali? Prezydent nie wytrzymał presji, kiedy Hitler zagroził, że zrzuci bombę atomową na Nowy Jork. Zniszczony Nowy Jork? To dopiero byłaby alternatywna historia!

Czy można było negocjować z Hitlerem?

Lista książek jest znacznie dłuższa. Czy fantazje pisarzy to jedynie popisy wyobraźni ku uciesze żądnych wrażeń czytelników? Niekonieczne.

dl31icy

Wiadomo, że najbardziej spekulowania "co było, gdyby…" nie lubią historycy. W ostatnich latach jednak część z nich zaczęła również kreślić alternatywne scenariusze. Pod koniec lat 90. zawrotną karierę zrobiły wykłady Alexandra Demandta zebrane później w książce "Historia niebyła".

hit Domena publiczna
Źródło: Domena publiczna

Autor zastanawia się nad kluczowymi momentami w historii świata, każąc nam pofantazjować nad scenariuszami alternatywnych zdarzeń. Sięga daleko wstecz, pytając choćby o to, co by było gdyby Piłat ocalił Jezusa.

Od kreślenia scenariuszy niektórzy przeszli do stawiania śmiałych tez idących w poprzek dotychczasowym ustaleniom. I tak w 1993 r. brytyjski historyk John Charmley wydał monumentalne dzieło "Koniec chwały" (ang. "Churchill: The End of Glory"), w który wprost pisze, że Churchill popełnił błąd, odrzucając pokój z Hitlerem w 1940 i 1941 r. Tym samym - twierdzi autor - doprowadził do upadku Imperium Brytyjskiego, przepuszczając majątek narodowy na kosztowną wojnę. Przekonuje, że wojna nie była dla Brytyjczyków sukcesem, bo - pomijając już straty wojenne - nie osiągnięto żadnego celu: nie udało się ocalić niepodległości Polski ani uchronić Europy przed totalitaryzmem. Na Charmleya posypały się gromy.

dl31icy

Brytyjczyk nie pozostaje osamotniony. W 2009 r. amerykański pisarz Nicholson Baker wydał książkę "Human Smoke", w której także krytykuje Churchilla. Twierdzi, że to jego wojownicza postawa przyczyniła się do tego, że Hitler zdecydował się na bardziej agresywne działania z Holocaustem włącznie. Baker jest zdania, że Ameryka nie powinna angażować się w wojnę w Europie, wychodząc z założenia, że negocjacje z Hitlerem były możliwe.

Oczywiście roztrząsania historyków wywołują mniej przyjemne dreszcze niż powieściowe scenariusze. W jednych i drugich chodzi jednak w zasadzie o to samo.

W alternatywnych historiach próbujemy bowiem wyczytać, na ile o losach ludzkości decydował przepadek, a na ile czynnik ludzki. Czy można było - znając okoliczności i ciągi dalsze - podjąć inne decyzje? Czy może jednak zawsze określone wydarzenia musiały się zadziać? I czy służyły czemuś więcej?

Katarzyna Buszkowska - dziennikarka, prowadzi blog Literackigps.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dl31icy

Podziel się opinią

Share
dl31icy
dl31icy