Emancypacja? A może by tak przypiąć kobietę łańcuchem w kuchni?

Jakiej długości powinien być optymalny łańcuch, do którego należy przypiąć swoją kobietę w kuchni? Nie wiesz. Zadzwoń do warszawskiej księgarni Nike, tam znają odpowiedź. Skandaliczna promocja książki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Już polska kultura szlachecka XVI-XVII wieku promowała w małżeństwach relacje przyjacielskie i partnerskie, a nie oparte na podległości.
Już polska kultura szlachecka XVI-XVII wieku promowała w małżeństwach relacje przyjacielskie i partnerskie, a nie oparte na podległości. (iStock.com, Fot: Tutye)

Anna Dziewit-Meller napisała książkę dla dzieci. Opowiada w niej o kobietach, które żyły z pasją. Wbrew konwenansom, społecznym ograniczeniom, realizowały siebie. Artystkach, inżynierkach, działaczkach społecznych - Marii Skłodowskiej Curie, Irenie Sendlerowej, Zofii Stryjeńskiej czy Wandzie Rutkiewicz. Polkach, z których możemy być dumni. ”Damy, dziewuchy dziewczyny” - mają dziś swoją premierę. Z tej okazji kięgarnia przy Puławskiej zorganizowała konkurs i powiesiła na Facebooku post.

Facebook.com
Podziel się

”W ten zimny, jesienny, szary i deszczowy dzień mamy dla Was konkurs...” - zaczyna księgarnia i rozdaje koszulki, torby i książki Dziewit-Meller. Żeby wygrać trzeba tylko odpowiedzieć poprawnie na jedno, krótkie pytanie: ”Jakiej długości powinien być optymalny łańcuch, do którego należy przypiąć swoją kobietę w kuchni?”.

Serio? W ten zimny, jesienny, szary i deszczowy dzień zrobiło się trochę strasznie. Anna Dziewit-Meller przyznaje, że na Facebooku bywa rzadko, ale o poście księgarni donieśli jej znajomi. Ma na ten temat jedno zdanie komentarza: ”Skandalicznie głupi konkurs”.

– Zadzwoniłam prosząc o jego natychmiastowe usunięcie – opowiada. – Przeproszono mnie, wysłuchałam tłumaczenia, że to żart.

Księgarnio Nike, nie idźcie tą drogą. Przeprosiny należą się nie tylko autorce kapitalnej książki. Powtórzmy zatem, to skandalicznie głupi konkurs. A poniżanie nigdy nie jest śmieszne.

Wieczorem na profilu księgarni Nike na Facebooku pojawiły się jednak przeprosiny:

”Szanowne Klientki, Szanowni Klienci,

dziś po południu na naszym fanpage pojawił się wpis, który nigdy nie powinien mieć miejsca.

Mamy świadomość, że uraziliśmy nim wiele osób, za co przepraszamy. Jest nam wstyd. Zrozumieliśmy swój błąd i taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzy. Skontaktowaliśmy się z autorką książki i przeprosiliśmy ją.

Literatura feministyczna jest nam bliska i mamy na naszych półkach wiele fantastycznych pozycji pisarek walczących o prawa kobiet i uświadamiających jak wielka jest skala nierówności między płciami. Wszystkie książki autorek- kobiet w naszym dziale społecznym chcielibyśmy jutro zaoferować naszym klientkom i klientom ze zniżką 50 procent.

Zapewniamy również, że w pierwszej kolejności z tymi lekturami zapoznają się wszyscy nasi pracownicy”.

Potrzebny gest.

Polecamy wywiad z Anną Dziewit-Meller o ”Damach, dziewuchach, dziewczynach”

Obejrzyj też: #dziejesiewkulturze

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.