Trwa ładowanie...

Dungeons & Dragons. Zło u Wrót Baldura. Tom 4 – recenzja komiksu wyd. Egmont

Komiksowa seria "Dungeons & Dragons" od Jima Zuba była dla mnie jednym z największych zaskoczeń zeszłego roku i nie mogłem się doczekać kolejnych odcinków. Czwarty tom trochę mnie rozczarował, ale nadal chcę więcej.

Dungeons & Dragons. Zło u Wrót Baldura. Tom 4
Dungeons & Dragons. Zło u Wrót Baldura. Tom 4 Źródło: Materiały prasowe
d2ijagv
d2ijagv

Minsc, Krydle, Shandie, Delina, Nerys i Boo nareszcie wracają do miasta. Jednak, choć nie zdają sobie z tego sprawy, przygody w Ravenlofcie i na mroźnej północy odmieniły każdego z nich. Teraz wszystkich członków drużyny czeka próba, zanim będą gotowi stawić czoło przeznaczeniu...

"Zło u Wrót Baldura" to bezpośrednia kontynuacja historii opowiedzianej w "Furii Lodowego Giganta", choć jak wskazuje powyższy opis, w tym odcinku scenarzysta kontynuował także ważny wątek z "Cieni Wampira". Czwarty tom różni się jednak konstrukcyjnie od poprzednich, gdyż w każdym zeszycie ("Dungeons & Dragons: Evil at Baldur’s Gate" #1–5) koncentruje się na innym członku (lub członkach) drużyny, opowiadając jakąś poboczną przygodę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Seriale w 2024. Szykują się genialne premiery!

Wszystkie one mają oczywiście wspólny mianownik, ale formalnie poznajemy je niczym sidequesty w rasowej grze RPG. I tu pojawia się zgrzyt. Poszczególne przygody są bardzo nierówne i o ile każda wnosi coś (w mniejszym lub większym stopniu) do głównego wątku i poszerza naszą wiedzę o bohaterach, to niektóre sprawiają dodanych na siłę. Oczywiście nie mamy tu do czynienia z tasiemcem na kilkadziesiąt zeszytów, ale nawet przy tych pięciu rozdziałach momentami czułem znużenie.

d2ijagv

Jimowi Zubowi (scenarzysta) zdecydowanie lepiej wyszły "jednorodne" historie z poprzednich tomów, co nie znaczy, że "Zło u Wrót Baldura" to błąd przy pracy. Są tu bardzo fajne momenty (np. przygoda Boo), humor i przygoda. Ale i potknięcia, na które nie mogłem przymknąć oka. Największym, poza przygodami-zapchajdziurami, była kreska Stevena Cummingsa, kojarząca się z amatorskim fanartem, a nie profesjonalną pracą na licencji.

W 50. odcinku podcastu "Clickbait" zachwycamy się serialem (!) "Pan i Pani Smith", przeżywamy transformacje aktorskie w "Braciach ze stali" i bierzemy na warsztat… "Netfliksową zdradę". Żeby dowiedzieć się, czym jest, znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2ijagv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2ijagv