Bagaże Franza K. 

Obraz
Źródło zdjęć: © Inne

WALIZKI AKTORÓW WARSZAWSKICH (PRZEDZIWNA MENAŻERIA)

W 1910 roku przyjechali do Pragi: ekscentryczna żydowska aktorka Madame Czyżyk, jej mąż Emmanuel, aktor, ich córka Anna; egzaltowana artystka Flora Klug, nazwana później przez Kafkę "parodystką panów" i jej zazdrosny mąż - aktor; młody adept sztuki aktorskiej, niejaki Pipes, postać o dziwnej fizjonomii, o której Franz K. napisał m.in. "szczerbate końce zębów z szarymi cętkami", słowem - wyjechała do Pragi galeria większych lub mniejszych oryginałów. Między nimi był też Icchak Levi.

Do tej pory zabawiali głównie żydowską publikę Warszawy. Podróż zapewne nie należała do najprzyjemniejszych ze względu na nieustanne spory Leviego z Madame Czyżyk. Wiele razem pracowali, byli partnerami na scenie, ale w życiu nie umieli ze sobą rozmawiać.

Kiedy Isaac Bashevis Singer poznał Icchaka Leviego, ten nie pracował już w teatrze. Isaac Bashevis przyjechał do Warszawy w 1923 roku, najął się jako korektor w żydowskim tygodniku literackim "Literarisze Bleter", natomiast już w 1935 roku wyjechał do Ameryki. Na początku lat trzydziestych w warszawskim Klubie Pisarzy Żydowskich spotkał uroczego aktora, o którym żartobliwie powiadali, że "całe dnie leży w namiocie tlenowym, by w nocy móc przemieniać się w Don Juana".

Singer pisał o Levim jak o człowieku o wiele od siebie starszym, właściwie staruszku. Levi był starszy od Isaaca Bashevisa o siedemnaście lat. To i dużo, i mało.

Należy przypuszczać, że poznali się około 1932 roku. Singer miał wówczas dwadzieścia osiem lat, Levi czterdzieści pięć. Był jednak schorowany i wyniszczony. Był morfinistą, co pozostało nie bez wpływu na jego fizjonomię. Data ich spotkania nie jest pewna, ale właśnie w 1932 roku Singer wspólnie z Aronem Cejtlinem zaczął redagować żydowskie pismo literackie "Globus". Levi przyjaźnił się z Cejtlinem, bywał gościem cotygodniowych spotkań w jego domu przy ulicy Śliskiej 6.

Cejtlin był jedną z najbarwniejszych postaci żydowskiej Warszawy. Najprawdopodobniej to on przedstawił Singerowi Leviego, człowieka niezwykłego, bywalca, przyjaciela nie tylko Kafki, ale i Stefana Zweiga, i Marca Chagalla. Przynajmniej tak o sobie mówił. Grał światowca, a do tego myśliciela i artystę. Przedstawiał się: "Icchak Levi, przyjaciel Kafki". Tylko kto wtedy wiedział, kim jest ów tajemniczy Pan Kafka. Ciekawe, jak reagował Singer na ogromną fascynację Leviego Franzem K. Później, kiedy już zapoznał się z jego twórczością, miał powiedzieć: "Kafka?

Wystarczy jednego Kafki na stulecie. Nie potrzeba więcej. To nie jest ten rodzaj pisarza, jakiego należy naśladować. Jak Joyce albo Proust. Gdyby było jeszcze stu Tołstojów, nikomu nie zrobiłoby to krzywdy, ale stu Kafków... nie byłbym za tym". O współczesnych sobie pisarzach powiadał Singer: "Mogę bez nich żyć".

Icchak Levi urodził się w 1887 roku.
Franz Kafka, syn Julii i Hermanna, 3 lipca 1887 skończył cztery lata. Między 1885 a 1888 rokiem Kafkowie mieszkali przy placu Wacława w Pradze. Wiele lat później Franz zacznie pisać biografię Icchaka. Zachowały się jej fragmenty. To, że poważnie myślał o napisaniu książki o swoim warszawskim przyjacielu, potwierdził Max Brod, wykonawca jego testamentu.

Niestety o dzieciństwie Icchaka Leviego wiemy niewiele. Trochę informacji przynosi "Leksykon Teatru Jidysz" (Leksikon fun yidishn teater) Zalmana Zylbercwajga. Ta mało znana, ale fundamentalna pozycja o teatrze żydowskim, opublikowana w jidysz, daje wyobrażenie o kolejach losu Icchaka Leviego. Według niej urodził się 10 września 1887 roku w Warszawie (inne źródła enigmatycznie podają, że w podwarszawskim miasteczku), w ubogiej chasydzkiej rodzinie.

Ale Levi, już po ukazaniu się tej monografii, w jednym ze swoich tekstów publikowanych w gazecie "Unzer Ekspres" narzekał, że data nie jest dokładna. Zachowując się jak prawdziwy artysta, nie sprostował jej.

Kiedy skończył trzy lata, Warszawa miała 357 tysięcy mieszkańców. Do czasu bar micwy wychowywał go dziadek, który niekiedy zabierał go do chasydzkiego rabina. Być może stąd jego późniejsze zainteresowanie tradycją judaizmu, co jednak dosyć dziwne, zważywszy na fakt, że był Żydem postępowym.

"Dla moich bogobojnych rodziców w Warszawie, będących chasydami, teatr był naturalnie "trefny", nie mniej niż wieprzowina. Tylko na Purim mieliśmy teatr, wtedy bowiem mój kuzyn Chaskiel przylepiał wielką czarną brodę na swojej króciutkiej jasnej, wkładał odwrotną stroną kaftan i odgrywał rolę żydowskiego handlarza - nie mogłem oderwać od niego swoich dziecięcych oczu (...) Nie skończyłem jeszcze ośmiu lat, gdy zacząłem grać w chederze. Gdy tylko nie było rebego, w chederze odbywały się regularne występy" - opowiadał Levi piórem Kafki.

Dopiero kiedy miał dziesięć lat, dowiedział się, że istnieją profesjonalne teatry, że każdego wieczora można zobaczyć w Warszawie inną sztukę. Wspominał: "Wiadomość ta (...) wręcz zelektryzowała mnie. Skryta, niespodziewana żądza owładnęła mną. Liczyłem dni, które musiały przeminąć, bym wydoroślał i sam zobaczył teatr. Nie wiedziałem nawet wtedy, że jest to rzecz zakazana i zdrożna. Wkrótce potem dowiedziałem się, że na wprost ratusza usytuowany jest Teatr Wielki, najlepszy, najpiękniejszy w całej Warszawie, ba, w całym świecie.

Odtąd mamił mnie już sam widok gmachu, ilekroć przechodziłem tamtędy. Lecz gdy kiedyś zapytałem w domu, kiedy wreszcie pójdziemy do Teatru Wielkiego, podniósł się krzyk, że dziecko żydowskie nie powinno interesować się teatrem, to niedozwolone, teatr jest dla "gojów" i zbereźników.

Ta odpowiedź wystarczyła mi i przestałem się wypytywać, ale uspokoić się nie mogłem. Obawiałem się, że nie ustrzegę się występku i pójdę do teatru, gdy tylko podrosnę". Rok 1900 rozpoczął się tak, jak zakończył rok 1899. Ludzko debatowała, czy wiek XX już się rozpoczął, czy też nastąpi to w roku 1901. Zdania na ten temat były podzielone, a dyskusje gorące. Warszawa miała w tym czasie już 686 tysięcy mieszkańców. Widzów w teatrach przybywało, ale ich sytuacja stale się pogarszała.

Tak o nich pisano:

"W administracji teatralnej zagnieździło się nieróbstwo; lenistwo udzieliło się i zespołom artystycznym: krytycy nazywali artystów aktorami-urzędnikami (...) Położenie finansowe teatrów warszawskich było ciężkie: od 1909 r. przestawały otrzymywać subwencję rządową i zadłużenie ich w pierwszych latach xx w. osiągnęło ogromną sumę 600 tys. rb.".

W czasie spaceru po Warszawie początku ubiegłego wieku naszą uwagę przyciągnęłyby wymyślne, kolorowe sklepowe witryny i szyldy, na których często umieszczano reklamy; melancholijne panie przechadzające się ulicą, ale i panie stawiające kroki "po męsku", energicznie - emancypantki, wyzwolone i odważne; eleganccy panowie w kapeluszach z najlepszych warszawskich domów mody; chłopcy sprzedający gazety, w których można znaleźć anonse następującej treści: "Wytworny Iluzjon Mascotte. Program pierwszorzędny. Muzyka koncertowa. Boduena 4. We Wtorki i Soboty Nowości!!!”

Zamiast pójść na Boduena, moglibyśmy pójść na przykład na Chmielną, jedną z najpiękniejszych ulic - również i współczesnej - Warszawy. Wiele tu było restauracji, może nie nazbyt eleganckich, ale za to swojskich. A w małych hotelowych pokoikach rozgrywały się rodzinne dramaty, afery szpiegowskie, zabójstwa z miłości i dla pieniędzy. Tu stały dwa kinoteatry - Atlantic i Bałtyk.

Na Chmielną chodziło się do fryzjera - to tu był najbardziej znany w tym czasie zakład "Władysław" - salon z kryształowymi i posrebrzanymi lustrami, a nawet z... telefonem.

Wybrane dla Ciebie
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟