WP

Zagrała w pierwszej w historii kina scenie orgazmu. Nastoletnia Hedy nie spodziewała się, co będzie potem

Niemoralne, pornograficzne, niebezpieczne – to tylko kilka haseł, którymi określano "Ekstazę" z główną rolą Hedy Lamarr. Późniejszy mąż aktorki zapłacił miliony, by wycofać wszystkie kopie filmu z rynku. A wszystko przez dwie niewinne sceny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Ekstaza" w latach 30. była obrazem wyjątkowo skandalicznym
"Ekstaza" w latach 30. była obrazem wyjątkowo skandalicznym (East News)
WP

Naga Eva (nasza Hedy Lamarr) biega za koniem, na którym niefortunnie rozłożyła swoje ubranie. Poszła popływać w jeziorze, ale nie przewidziała, że koń w jednym miejscu grzecznie nie ustoi. Nagą dziewczynę dostrzega Adam, pracownik z pobliskiej budowy. Oferuje pomoc. Zawstydzona Eva próbuje uciec od tajemniczego adoratora. Jeszcze tej samej nocy dziewczyna przychodzi do jego mieszkania. Zaczynają się kochać, Eva przeżywa orgazm.

Youtube.com
Podziel się

Film, od którego wszystko się zaczęło

WP

Do tej historii wróciła Marie Benedict, autorka wydanej właśnie w Polsce książki "Wszystkie życia Hedy Lamarr". Zaczyna swoją opowieść o jednej z najciekawszych aktorek w historii od momentu, gdy Hedy zostawia karierę filmową i wraca do teatru w Wiedniu. Upokorzona skandalistka z "Ekstazy" – tak sama siebie ocenia.

Znajomi mówią, że jednym filmem zniszczyła sobie reputację. I gdy dziś o tym czytamy, to możemy się tylko łapać za głowy. Moralność w latach 30. XX wieku była tak inna od naszej… Bo czym właściwie Hedy oburzyła widzów na świecie?

W "Ekstazie" widzimy ją nago tylko kilka minut. Mowa o scenie z uciekającym koniem. W drugiej "odważnej" scenie Hedy ani na chwilę nie odsłania ciała. Przeżywa orgazm, ale cały czas widzimy tylko jej twarz, nic więcej. Są za to dość absurdalne ujęcia, gdy reżyser pokazuje zamiast kochanków… drewnianą podłogę.

Youtube.com
Podziel się
WP

Ale "Ekstaza" w latach 30. była obrazem wyjątkowo skandalicznym. Mówi się, że to pierwszy w historii kina film niepornograficzny, w którym pokazana jest naga kobieta. To też pierwszy film, w którym kobieca postać ma orgazm.

- Zaraz po premierze z powodu nagości i sceny stosunku seksualnego – podczas której reżyser kłuł mnie szpilką, by uzyskać na mojej twarzy minę sugerującą orgazm – w kilku krajach go zakazano, a w innych ocenzurowano, co rzuciło cień na moje nazwisko. Chociaż oczywiście skandal jedynie podsycił w ludziach pragnienie obejrzenia nieosiągalnego filmu – opowiada słowami Lamarr autorka książki.

"Ekstazę" pokazano premierowo 20 stycznia 1933 roku w Pradze. W Austrii, skąd pochodziła Hedy, film został ocenzurowany. W Niemczech nagą Lamarr pokazano widzom dopiero 2 lata później. Najbardziej krytyczni byli za to cenzorzy z… Hollywood. Dziś nazywanego źródłem największej kinowej rozpusty i rozchełstania. Film był tam uznany za skrajnie niemoralny.

Amerykanie mogli zobaczyć "Ekstazę" dopiero w 1940 roku, czyli 7 lat po premierze. W tym czasie główna skandalistka – Hedy Lamarr – była już w zupełnie innym momencie swojego życia.

WP
East News
Podziel się

U boku Sprzedawcy Śmierci

"Ekstaza" odcisnęła piętno na życie i karierę Hedy. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale dla Żydówki z bardzo religijnego domu, to była potwarz. Hedy przyznawała, że udział w filmie był jej porażką. Nie pierwszą i nie ostatnią w życiu.

W książce szczegółowo sportretowany jest jej związek z Friedrichem Mandlem – sprzedawcą broni, który zbił majątek na uzbrajaniu armii Benito Mussoliniego i Adolfa Hitlera. Mówili o nim "Sprzedawca Śmierci". Najbogatszy mężczyzna w Austrii był jedyną przepustką dla Hedy, by przeżyła zbliżającą się wojnę i Holokaust. Był też jej największym przekleństwem.

WP

Ona miała 18 lat, on 33. Gdy tylko Hedy została jego żoną, zaczął się nad nią znęcać. Gwałcił ją, ubierał, kontrolował to, jak wyglądała, co robiła i z kim rozmawiała. Miała być pięknym dodatkiem, ale i doradcą na spotkaniach biznesowych. Z biegiem czasu dziewczyna stała się więźniem we własnym domu.

Marie Benedict opisuje w książce wieczór, gdy Mandl postanowił urządzić dla ważnych kontrahentów i znajomych prywatny pokaz "Ekstazy". - Czytał artykuły o jej skandalizującej treści i wiedział o kontrowersjach towarzyszących premierze. A jednak czytanie o scenach, w których twoja naga żona pląsa z innym mężczyzną, i oglądanie ich to dwie różne rzeczy – czytamy w książce.

East News
Podziel się
Layer 1

Im dłużej trwał film, tym mocniej mąż wbijał palce w moje ramię. Wiedziałam, że pod jego paznokciami pojawia się krew, ale nie ważyłam się odsunąć ręki. W sali zapadła niezręczna cisza: wyczuwałam dyskomfort gości. Kiedy ktoś wydał z siebie zduszony okrzyk podczas sceny orgazmu, cierpliwość Fritza sięgnęła kresu.

Hedy Lamarr
WP

Mężczyzna polecił wykupić wszystkie istniejące kopie "Ekstazy". Fritza, bo tak zwracała się do niego Hedy, miało to kosztować 280 tys. dolarów. Dziś to równowartość 5,4 mln dolarów!

Lamarr była świadkiem spotkań męża m.in. z włoskimi faszystami. Zachowały się jej wspomnienia z kolacji, na którą był zaproszony sam Mussolini. Jako że dyktator nie zabrał ze sobą żony, to Hedy miała towarzyszyć mu w tańcu.

Marie Benedict tak opisuje tę sytuację:
– Widziałem panią w Ekstazie – wyszeptał, przyciągając mnie bliżej do siebie. Byłam przerażona. Zrobiło mi się niedobrze. Nie mogłam znieść myśli, że mężczyzna, który mnie teraz dotyka, widział mnie nago. Wciąż jednak tańczyłam: bez słowa, bo nie wiedziałam, co powiedzieć. Modliłam się, by piosenka jak najszybciej się skończyła. Cóż mogłam zrobić innego? Stawka była zbyt wysoka.
Tak bardzo mi się pani podobała, że kupiłem własną kopię filmu. Nawet nie zliczę, ile razy go widziałem.

* Zobacz też: Największe "diablice" Hollywood: "Morze alkoholu, narkotyki i imprezy"*

Dzięki niej masz w ręku smartfona

Lamarr uciekła od męża. Przebrała się za swoją pokojówkę, spakowała tyle biżuterii, ile się dało i wydostała z miasta. Najpierw trafiła do Londynu, potem do Los Angeles. Tam dzięki współpracy z Louisem B. Mayerem ze studia MGM rozkwitła jej kariera.

Tu można przez kilka minut ciągiem wymieniać filmy, w których zagrała. Ale znacznie ciekawsze od tego, co na ekranie, było to, co działo się w jej życiu prywatnym. Bo w wolnych chwilach zajmowała się… wynalazkami.

Hedy próbowała dołączyć do Narodowej Rady Wynalazców i pomóc w opracowywaniu nowych systemów, które pomogłyby żołnierzom na wojnie. Członkowie rady uważali jednak, że bardziej pomoże, jeśli pozostanie celebrytką mówiącą głośno o potrzebie angażowania się wojnę. Ale to było dla Hedy za mało.

We wrześniu 1940 roku razem z przyjacielem Georgem Antheilem (był kompozytorem) opracowała system sterowania torpedą za pomocą fal radiowych. By uniemożliwić przeciwnikowi przejęcie kontroli nad torpedą zaproponowała, by sygnał sterujący wysyłać metodą często zmieniających się częstotliwości. Wynalazek został opatentowany i udostępniony bezpłatnie marynarce wojennej USA. Nie wykorzystali go w czasie wojny.

- Co jednak ciekawe, wojsko zaklasyfikowało patent 2 292 387 jako ściśle tajny, a w latach pięćdziesiątych przekazało go konstruktorowi boi sonarowej, która potrafiła wykrywać okręty podwodne w zanurzeniu, a następnie przekazywała informacje samolotowi, wszystko zaś dzięki wynalazkowi Hedy wykorzystującemu automatyczną zmianę częstotliwości – pisze Benedict w "Wszystkich życiach Hedy Lamarr".

Później wojsko, a także inne podmioty, zaczęły tworzyć własne wynalazki na podstawie systemu opracowanego przez aktorkę. Mówi się, że Hedy położyła podwaliny pod bluetooth. Warto wspomnieć, że nie dostała za to żadnego wynagrodzenia.

- Kiedy więc zerkamy w swoje telefony komórkowe – a prawie wszyscy robimy to niezliczoną ilość razy każdego dnia – patrzymy na wynalazek stworzony po części przez Hedy Lamarr. To namacalna pamiątka po niej – obok filmów, z których zasłynęła bardziej. Kto wie, czy udałoby się skonstruować komórkę, jaką dzisiaj znamy, gdyby nie jej praca? – zauważa autorka książki.

East News
Podziel się

Smutny koniec kariery

Późniejsze życie Hedy to materiał na kilka innych filmów. W 1966 roku wyszła chyba najgłośniejsza książka o jej przygodach – "Ekstaza i ja". Niedługo później okazało się, że autor wszystko zmyślił.

W tym samym roku Hedy została aresztowana przez policję za kradzież w sklepie. A dokładnie za kradzież… środków przeczyszczających i kropli do oczu o łącznej wartości 21 dolarów. Uniknęła kary, bo obiecała przed sądem, że przez rok nie złamie prawa.

Materiały prasowe
Podziel się

W latach 70. różni twórcy filmowi namawiali Hedy do powrotu na wielki ekran. Odrzucała wszystkie propozycje. Wybrała sobie dość specyficzny sposób zarabiania pieniędzy. W 1974 roku pozwała Warner Bros za naruszenie dóbr osobistych – sparodiowano ją w komedii "Blazing Saddles". Do dziś nie wiadomo, ile dokładnie milionów wywalczyła (pozew opiewał na 10 mln dolarów), bo podpisano ugodę.

Następny pozew był przeciwko firmie Corel, która wykorzystywała jej wizerunek na rysunkach, zdobiących niektóre projekty firmy. W jej sprawie procesowano się także po śmierci.
Hedy zmarła 19 stycznia 2000 roku. Miała 85 lat. Z testamentu wykreśliła syna – Jamesa Lamarra Lodera. Złożył pozew o to, by móc dysponować posiadłością matki wycenianą na 3,3 mln dolarów. Sprawę przegrał. Dostał 50 tys. dolarów w ramach zadośćuczynienia. A Hedy do samego końca była jedną z najbardziej intrygujących kobiet w historii.

Książka "Wszystkie życia Hedy Lamarr" ma swoją premierę 28 stycznia 2019 roku. Ukaże się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Materiały prasowe
Podziel się
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP