Wyzwania macierzyństwa
Macierzyństwo po amerykańsku: gdzie tkwi błąd?
Czy pamiętasz te rysunki, na których trzeba znaleźć błąd? Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku, ale przy bliższym wejrzeniu pojawiają się problemy. Podobnie było, kiedy zaczęłam się zastanawiać nad sytuacją matki w Ameryce. Na pierwszy rzut oka wszystko działa bez zarzutu. Matki, które znam, wydają się dobrze funkcjonować. Matki w czasopismach i telewizji wyglądają świetnie i wydają się dobrze zorganizowane. Kiedy jednak się lepiej przyjrzeć, widać wiele kobiet, które są osamotnione i cierpią w milczeniu. Dla nich życie jest mozolnym zmaganiem. Myślą, że tak musi być. Są w potrzasku.
Kiedy brakuje nam czasu na podrapanie się po plecach, artykuły w czasopismach obiecują pomóc w zagospodarowaniu każdej minuty, pisząc, co absolutnie musimy zrobić w tym i tak wypełnionym po brzegi dniu. Nikt się nie pyta, czy to wszystko naprawdę jest nam potrzebne. A przemęczenie ma swoją cenę. Liczba chorób związanych ze stresem stale rośnie - nawet u dzieci. Zamiast jednak walczyć z przyczynami stresu, sięgamy po pigułki.
Depresja, która i tak częściej dotyka kobiety, matkom zagraża w szczególności. Według Komitetu do spraw Depresji u Kobiet Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego sam fakt bycia matką małego dziecka zwiększa zagrożenie tą chorobą. Kiedy mówię o tym na spotkaniach, słyszę śmiech zmieszany ze zrozumieniem. Uznajemy to jednak za "normalne" i nie zastanawiamy się nad tym. Pytam więc znowu: Gdzie tkwi błąd? ###Kim jestem i dlaczego napisałam tę książkę?
Jestem matką dwóch synów, więc stres macierzyński nie jest mi obcy. Piszę tę książkę z różnych perspektyw: jako matka, żona, naukowiec, człowiek przewlekle chory oraz autorka książki na temat depresji u młodych matek.
Jeśli chodzi o życie zawodowe, to jestem przedstawicielką dynamicznie rozwijającej się, nowej dyscypliny: psychologii zdrowia. Zajmuję się problemami przemocy w rodzinie (zwłaszcza seksualnym molestowaniem dzieci), depresji u matek oraz karmienia piersią. W roku 1993 napisałam z Glendą Kaufman Kantor książkę o zjawisku depresji poporodowej. Przez ostatnich siedem lat doradzałam, jak karmić piersią. Dzięki bezpośrednim kontaktom z setkami matek udało mi się uniknąć akademickiej wieży z kości słoniowej i nabyć umiejętność obcowania z ludźmi. Pomysł napisania tej książki powstał właśnie na podstawie licznych rozmów z matkami. Choć mi osobiście bliska jest idea "matki ziemi", kontakty z tyloma kobietami umożliwiły mi spojrzenie na sprawę z innej perspektywy. Pracowałam z matkami młodymi i starszymi, pochodzącymi z różnych środowisk etnicznych, samotnymi, lesbijkami, zamożnymi i bardzo ubogimi.
Ostatnio w moim życiu nastąpił kolejny zwrot. Poznałam, co znaczy przewlekła choroba. Przed czterema laty rozpoznano u mnie liszaj rumieniowaty układowy, zwany też toczniem. Jest to choroba układu odpornościowego, przebiegająca w rytmie remisji i nawrotów, których nie da się przewidzieć. W fazie ostrej często naprawdę brakuje mi sił.
Choroba zmusiła mnie do przewartościowania moich matczynych obowiązków. Mając ograniczone zasoby energii, musiałam dokonywać wyborów, wyznaczać priorytety oraz ciągle pytać siebie, które aspekty macierzyństwa uważam za najważniejsze. Co to znaczy "być dobra matką?" Dlaczego czuję się źle, jeśli nie zrobię czegoś idealnie? Trudna lekcja choroby okazała się ostatecznie korzystna dla jakości mojego życia. Patrzę więc na problemy stresu macierzyńskiego, depresji oraz wyczrpania z wszystkich tych punktów widzenia. Teraz, skoro już się przedstawiłam, chciałabym w skrócie przedstawić tę książkę. ###O czym jest ta książka? W pierwszej części niniejszej książki (rozdziały 1-3) zajmuję się stresem, depresją oraz wyczerpaniem. Łączy je zresztą wiele wspólnych cech. To, co jeden człowiek nazwie wyczrpaniem, inny uzna za depresję. Może się okazać, że we wszystkich trzech rozdziałach znajdą się fragmenty, opisujące twoje życie. Etykietka nie jest więc istotna. Chodzi o to, aby nauczyć się rozpoznawać objawy i walczyć z
nimi.
Kolejne trzy rozdziały (4-6) dotyczą jednego z największych źródeł stresu w naszym życiu, czyli pracy. Rozumiem przez to zarówno wykonywanie obowiązków domowych, jak i pracę zawodową. Ponieważ stwierdziłam, że liczne "powinności" naszego życia tkwią korzeniami w zbiorowej przeszłości, w jednym z tych rozdziałów opisuję historię pracy kobiet w Ameryce. Zrozumienie historycznej i społecznej natury oddziałujących na nas presji pomoże nam uwolnić się od nich i świadomie wybierać to, co najlepsze dla nas i dla naszych rodzin.
Przedmiotem pozostałych rozdziałów są pewne szczegółowe problemy, takie jak zmęczenie, choroba lub upośledzenie dziecka, czy wreszcie śmierć dziecka przy porodzie. Możesz przeczytać je wszystkie lub tylko ten, który wiąże się bezpośrednio z twoją sytuacją. W każdym rozdziale znajdują się konkretne rady, co można robić, a także wykaz książek i artykułów (łącznie z adresami internetowymi) na dany temat [jeśli zostanie w polskiej wersji]. Kiedy ja się czymś interesuję, staram się przeczytać wszystko, co o tym napisano. Wiedząc jednak, że twój czas jest ograniczony, podaję informacje dotyczące zawartości tych książek, abyś mogła sama wybrać. Nakład niektórych z nich wyczerpał się, ale zawsze możesz skorzystać z biblioteki. ### Możesz zmienić swoje życie Wydaje ci się, że jesteś w sytuacji bez wyjścia. To nieprawda. Zawsze jest jakieś wyjście. Chciałabym, abyś w trakcie czytania tej książki uświadomiła sobie niezwykłą siłę, jaka w tobie drzemie. Możesz dokonać wielkiej zmiany - nie tyle nawet warunków swojego
życia, ile sposobu, w jaki na nie reagujesz. Odpowiesz, że tak bywa tylko z ludźmi, którzy prowadzą łatwe życie. Jeśli tak sądzisz, to może zainteresuje cię historia życia psychiatry Wiktora Frankla. On rzeczywiście prowadził łatwe życie, do czasu, gdy faszyści napadli na jego kraj. Jego cała rodzina, łącznie z niedawno poślubioną żoną, zginęła w obozach koncentracyjnych. On sam przebywając w obozie, kiedy wszystkie ślady jego poprzedniego życia zniknęły, dokonał wielkiego odkrycia: wprawdzie faszyści kontrolują warunki, w jakich żyje, ale nie mają wpływu na jego reakcje. Prawo wyboru stało się treścią jego życia zawodowego przez następne 22 lata.
Claudia Panuthos i Cathy Romero (1984) podobnie piszą o najcięższym chyba przeżyciu, jakie matka może sobie wyobrazić - śmierci dziecka. Poniższy cytat znajduje zastosowanie również w innych sytuacjach:
Ktoś, kto przeżył śmierć, nigdy nie będzie już taki sam; albo spływa na nas światło łaski i żyjemy w harmonii z naszymi wierzeniami, albo też zamykamy się w mroku goryczy, urazy i żalu nad sobą. Jakkolwiek zrozumiałe są takie uczucia, zabijają one naszą duszę. Miłość nie idzie w parze goryczą i urazą, a z żalu nad sobą nic nie wyrośnie. (XVI)
Chciałabym zaproponować ci refleksję nad własnym życiem. Macierzyństwo może być największą radością życia. Może też być źródłem frustracji i rozpaczy. Ty o tym decydujesz. Nie będę ci radzić, co jeszcze wcisnąć w każdą napakowaną godzinę, lecz jak żyć zgodnie z własnymi priorytetami i przekonaniami. Moim celem jest dodać ci otuchy i siły. Musisz nauczyć się rozpoznawać -- i pokonywać - ukrywane strony macierzyństwa.