Szept wspomnień

Obraz
Źródło zdjęć: © "__wlasne

Być może narysowała psa, który bardziej przypominał kurczaka. Albo pokręciła coś w opowiadanej bajce. Albo też nie dotrzymała obietnicy. Linda nie potrafiła sobie wprawdzie dokładnie przypomnieć momentu, w którym wyszło na jaw, że jest złą matką, ale doskonale pamiętała pierwszy błysk wrogości i potępienia w oczach czteroletniej córeczki.
Teraz mająca czternaście i pół roku Carlotta potępiała niemal każde jej słowo, niemal każdy gest. Rozwód rodziców, a także odejście drugiego męża Lindy najwyraźniej utwierdziły Carlottę w przekonaniu, że jej matka to kobieta pozbawiona wszelkich zalet, skoro nawet nie potrafiła zatrzymać przy sobie mężczyzny.
- Mówię do ciebie, mamo. Czy raczysz mnie wysłuchać?
- Słyszę cię doskonale. Ta bluzka ci się nie podoba i...
- Ta bluzka jest koszmarna.
- W porządku, jutro pójdę ją wymienić. To chyba załatwia sprawę.
- Jak mogłaś w ogóle pomyśleć, że włożę na siebie coś takiego?
Linda zerknęła na swoją przyjaciółkę Sarę, jednakże szanowna pani psycholog wydawała się pochłonięta lekturą gazety.
- Mnie się spodobała. - Ponownie spojrzała na córkę - Ale najwyraźniej nasze gusty są różne.
- Powszechnie wiadomo, że ty w ogóle nie masz gustu. Ile razy cię prosiłam, żebyś sama nic mi nie kupowała?
- Postaram się zapamiętać. Powszechnie wiadomo, że w moim wieku pamięć zaczyna szwankować.
Carlotta wydęła wargi.
- Wydaje ci się, że jesteś dowcipna? - Odwróciła się na pięcie i wyszła z pokoju.
Sara podniosła wzrok znad gazety.
- Wszystko nie tak, Lindo.
- Masz na myśli moje życie czy kupno bluzki?
- Przestań traktować Carlottę, jakby była twoim najzaciętszym wrogiem.
- To z pewnością najskuteczniejszy sposób, żeby mnie pozbawić wiary w siebie. Gdybym jej zostawiła wolną rękę, rozszarpałaby mnie na kawałki.
- O to właśnie chodzi: powinnaś jej zostawić wolną rękę.
Linda spojrzała na nią z najwyższym zdumieniem.
- Czy ja dobrze słyszę? Mam uwierzyć, że jestem zerem, bo tak twierdzi moja własna córka?
- To by było raczej trudne, wziąwszy pod uwagę wysokie mniemanie, jakie masz o sobie.
- Mówisz tak, jakbym była wariatką przekonaną, iż jest siostrą Napoleona.
Sara sięgnęła po papierosy. Wyjęła jednego z paczki, zapaliła i powoli się zaciągnęła.
- Carlotta czuje się winna, bo nie potrafi się zdobyć na żal ani litość w stosunku do ciebie.
- Co to ma być, jakaś nowa szkoła w psychologii? Od kiedy to rodzice powinni wzbudzać w dzieciach właśnie takie uczucia?
- Od zawsze. Rodzice to nie potężne, nieomylne kolosy, którym nieobca jest gorycz porażki. Dlatego jest rzeczą słuszną...
- Oczywiście - przerwała jej z sarkazmem Linda - ja jestem tego znakomitym przykładem.
- Dlaczego więc nie przyznajesz się Carlotcie do własnych błędów? Dlaczego chcesz koniecznie uchodzić za tytana, który nigdy się nie poddaje?
- Moim zdaniem bagatelizowanie tego, co się stało, to najlepszy sposób, żeby ją ochraniać.
- Przed czym? Jej ojciec ma dziecko z nową żoną, twój drugi mąż zostawił cię dla innej kobiety, sąd dla nieletnich uznał cię za niezdolną do adopcji chłopca, którego ci powierzono. Jakby tego jeszcze było mało, możesz stracić pracę. Carlotta nie jest już małą dziewczynką, Lindo, i doskonale rozumie, co się wokół niej dzieje.
- Właśnie dlatego staram się sprawiać wrażenie pełnej ufności i pogody ducha.
- W rezultacie sprawiasz wrażenie lekkomyślnej i niewrażliwej.
- To lepsze, niż wzbudzać litość.
- Lepsze dla niej czy dla ciebie?
Linda zacisnęła usta.
- Pora na kolejną porcję złośliwości. Proszę bardzo, nie krępuj się.
- Dajmy temu spokój.
- Niby dlaczego? Strzelaj, przecież mnie nie zabijesz.
- No właśnie. Patrzcie, oto niezwyciężona, nieustępliwa Linda. Od kiedy chowasz się pod tym żelaznym pancerzem?
- To nie do wiary! Ludzie płacą ci grube miliony, żebyś pomogła im odzyskać chociaż odrobinę szacunku do samych siebie, a ty byś chciała mnie go odebrać całkiem darmo!
- Chciałabym tylko, żebyś wreszcie spojrzała prawdzie w oczy i przyznała się do własnej słabości, do własnych błędów.
- Kiedy będę potrzebowała pomocy, zadzwonię do twojej sekretarki, żeby mnie umówiła na wizytę.
- Zrażasz do siebie wszystkich po kolei, Lindo.
- Jeśli masz na myśli moich byłych mężów, to doskonale wiesz, że Antonio był zerem, a Fabio gnojkiem. Uważam ich odejście za wspaniały podarunek losu.
- Jako twoja przyjaciółka nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego za nich wyszłaś.
- A jako psycholog?
- Nigdy nie potrzebowałaś ani mojego zdania, ani moich rad. - W głosie Sary dał się słyszeć lekki wyrzut.
Nieco później, kiedy zasiedli do kolacji, Sara żartowała z Franceskiem i rozmawiała z Carlottą starannie unikając wzroku przyjaciółki.

Wybrane dla Ciebie
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟