Trwa ładowanie...

Sylwia Kubryńska: w relacjach damsko-męskich doradzam focha

Kiedyś Ziemia była płaska i było dobrze. Ale jakieś miękkie faje dopuściły do tego, co mamy. Cyrk na kółkach. A raczej: w kółko.

Sylwia Kubryńska: w relacjach damsko-męskich doradzam fochaŹródło: 123RF
d3t4neq
d3t4neq

Żart! Żart oraz prowokacja! Wszystko, co do tej pory napisałam, to jedna wielka bzdura, celowo skonstruowane dyrdymały, a skonstruowane wiadomo po co, a mianowicie po to, by wydobyć wśród czytelników prawdziwy target, grupę doskonałą, doskonałe audytorium psychopatów. I oto jesteście. Crème de la crème, sól tej ziemi. Nikt tak nie hejtuje, jak wy. Nikt tak nienawidzi. Owszem, była próba, była nuda, było po ludzku. Ale sami rozumiecie, trzeba było to z was wydobyć. Trzeba było sprawdzić, z kim mam do czynienia. To jest poradnik dla psychopatów. Tu się będzie lała krew.

No więc szybko, żeby znów nie zanudzać. Jak żyć? Po pierwsze: żadnych rozmów, żadnego porozumienia. Ludzi trzeba krytykować, wyśmiewać i zarzucać swoją racją, aby się spod niej nigdy nie odgrzebali. Dobrze to idzie władzy, bierzcie przykład. Postarajcie się dowalić wszystkim bez wyjątku, nawet, a może nawet zwłaszcza: swoim dzieciom. Stare dobre katolickie wychowanie w poczuciu winy i zerowego znaczenia zawsze się sprawdza. Niech się potem pałętają w dorosłym życiu po poradniach terapeutycznych, nie nasz problem.

Co tam dalej? Relacje damsko-męskie? Świetny temat. Doradzam jeden, niezawodny sposób. Foch. Nie ma zmiłuj. Im dłużej nie gadacie, tym lepiej. Niech wie, kto tu rządzi. Kimkolwiek jest, bo na pewno nie jest tobą. I vice versa.

Owszem, czasem zdarzy się trudność, ktoś jest dla nas miły. To pułapka. Każdy komplement trzeba natychmiast bombardować, zniszczyć w zarodku. I tak, na przykład, gdy usłyszycie: ładnie ci w zielonej bluzce, z miejsca atakujcie. Bo, co? W czerwonej ŹLE?! Inna rzecz, że każdą wypowiedź można potraktować dwojako. To jest – znów matematyka! - tak zwany dwumian Newtona. Wszystko ma dwa miana. Wychodzisz z domu, jeszcze nic nie wskazuje na to, że za chwilę cię szlag jakąś uprzejmością dopadnie, a tu sąsiadka cię zaczepia, mówi: o pani zawsze taka elegancka. Noż kurde. Można by, owszem, przyjąć to spokojnie, można by stwierdzić, że to miłe, ale nie z nami takie numery. Bo co to znaczy: pani zawsze taka elegancka? Że co? Że niby jak głupia, tak? Że ze śmieciami na obcasach się nie wychodzi? Może w jej Pcimiu Dolnym! Może jej stara tak nie wychodziła, bo z kopania kartofli przez cały dzień nie mogła się wygrzebać. A poza tym: co jej do tego? Niech pilnuje swojego nosa i firanki wypierze lepiej, bo wstyd na całą dzielnicę. No. Od razu lepiej.

d3t4neq

Inny przykład. Mówicie swoje, a ktoś próbuje pokazać inny punkt widzenia. Kiedyś już tak było, Ziemia była płaska i taka miała pozostać. Udawało się przez setki lat i tylko jakieś miękkie faje dopuściły do tego, że mamy to, co mamy. Cyrk na kółkach. A raczej: w kółko. Dlatego powtarzam. Najważniejsze, żeby mieć rację. Świętą rację najmojszą. Trzeba jej bronić, trzeba o nią walczyć, głośno ją wykrzykiwać. Tak głośno, żeby nikt jej, broń Boże, nie zagłuszył. Wtedy mamy gwarancję, że nigdy nic nie usłyszymy i, co najważniejsze, niczego się nie dowiemy.
Tak nam dopomóż Bóg. Bo przecież to, że jest, to pewne na sto procent. Każdy widział.

Sylwia Kubryńska - pisarka, felietonistka, autorka książek: Kobieta dość doskonała, Furia Mać!, 30 sekund. Od wielu lat prowadzi bloga Najlepszy Blog na Świecie. W maju wychodzi jej najnowsza powieść Mama.

WP.PL
Źródło: WP.PL
d3t4neq
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3t4neq