Stopy Pana Boga
Źródło zdjęć: © Inne
Niewielki most przerzucony nas dnem Doliny Roztoki zawisł nad pienistą kipielą Wodogrzmotów Mickiewicza, wodospadu przedziwnego, w którym nie tyle o spadanie wody chodziło, co o rozbijanie jej z niebywałym impetem o głazy. Czyniło to szum potężny, zagłuszający wszystkie inne dźwięki w najbliższym otoczeniu. Zafascynowani tym pulsującym kłębowiskiem starliśmy się odkryć logikę jego turbulencji, ale woda umykała jakiejkolwiek klasyfikacji, w zmienności ukazując swoją prawdziwą naturę.