Trwa ładowanie...

Spokojnie, to tylko napad

Napady na banki, to najbardziej amerykańskie przestępstwo, mówi Marek Wałkuski. Jest odbiciem barwnych dziejów tego kraju. Po lekturze ” To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki” - nie sposób się z nim nie zgodzić.

Share
Spokojnie, to tylko napadŹródło: Materiały prasowe
dw1ngav

Napad na bank w Minnesocie. Rabuś przebiega przed kamerą, tuż przed relacją na żywo w lokalnej telewizji, która relacjonowała napad na ten sam bank, jaki miał miejsce dzień wcześniej. Reporter dowiaduje się o napadzie od pracownika banku, który wybiegł za przestępcą” - to wpis z Facebooka Marka Wałkuskiego z grudnia 2015.

Wieloletni korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie, od lat na antenie Trójki, komentuje aktualne wydarzenia w Ameryce, a przy tym opowiada o rabusiach. Przez piątkową audycję Kuby Strzyczkowskiego przewinęła się ich cała plejada. A bywało, że redaktor Wałkulski wpadał do warszawskiego studia w stroju więźnia. To się musiało skończyć książką.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com

Marek Wałkuski i Kuba Strzyczkowskiego w studiu Polskiego Radia.

dw1ngav

”Nieodłącznym elementem naszych rozmów z Kubą są relacje o zabawnych i absurdalnych napadach na banki. W ciągu minionej dekady miałem okazję opowiedzieć setki historii o roztargnionych rabusiach, którzy zostawiali przy kasach dowody osobiste, wypisywali notatki z żądaniem pieniędzy na czekach z własnym nazwiskiem i adresem, zapominali założyć na twarz maski, mdleli przy kasie albo podczas ucieczki gubili cały łup. Byli też tacy, którym w trakcie napadu odholowywano niewłaściwie zaparkowany samochód albo którzy wpadali w ręce policji, gdy wracali do banku z pretensjami, że dostali za mało pieniędzy” - opowiada autor.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com

W książce Wałkuski opisał m.in. historię skoku na bank w Laguna Niguel, w której przestępstwo miesza się z wielką polityką.

Czyta się to świetnie, trzeba przyznać, że Wałkuski zna się na Ameryce. A jego ”To jest napad!”, to już trzecia, po ”Wałkowaniu Ameryki” i ”Ameryce po kaWałku” opowieść zza wielkiej wody. Błyskotliwa, miejscami przezabawna, ale również celnie portretująca kraj. Od ery Dzikiego Zachodu do współczesności. Wałkuski kreśli obraz chaosu finansowego, jaki panował w początkach istnienia Stanów. Fascynująco kreśli czasy Wielkiego Kryzysu. Dzieli się z nami niezwykłą historią Pata Lyona, niesłusznie oskarżonego o włamanie do banku, który później stał się bohaterem walki o prawa obywatelskie. Opowiada o rewolucji technologicznej XX wieku i tym, jak zmieniało się pod jej wpływem amerykańskie społeczeństwo.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com

Marek Wałkuski - wiadomo - pisze o Ameryce. Nawet Remigiusz Mróz wspomniał o tym w swoim kryminale.

dw1ngav

W tej historii pojawiają się słynni rabusie tacy, jak Jesse James, Bonnie i Clyde, John Dillinger czy John Wojtowicz. ”Przede wszystkim jest to jednak opowieść o dążeniu Amerykanów do bogactwa, działalności FBI i policji, amerykańskim systemie prawnym, więzieniach, broni, technologii, dolarze, bankach, a nawet o polityce”, przyznaje Marek Wałkuski.

– Nie mogłem też pominąć ciekawych faktów na temat wymiaru sprawiedliwości w USA - od metod działania prokuratury i sędziów, przez wysokie wyroki na setki, a nawet tysiąc lat pozbawienia wolności, po owiane złą sławą więzienia, takie jak Sing Sing czy Alcatraz.

Swój przekaz dla czytelników ma też partner z anteny, Kuba Strzyczkowski: ”Od lat na antenie Trójki planujemy z kolegą Wałkuskim napad na bank. Najchętniej amerykański, bo podejrzewam, że tam mają najwięcej pieniędzy. Kolega ma być strategiem przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę, czym się zachwyca, czarno to widzę. Podczas napadu możemy być zabawniejsi od gangu Olsena. A zdaje się, że nie o to chodzi… Mam zatem nadzieję, że książka będzie zachętą dla państwa do organizacji profesjonalnych napadów. Proszę pamiętać o inspiracji! Powiedzmy… dziesięć procent?”

Na zachętę - jedna z historii z ”To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki” Marka Wałkuskiego, książki wydanej nakładem Editio.

dw1ngav

Pechowiec

W 2002 roku młody mężczyzna wszedł do banku Wachovia w Miami Beach na Florydzie, wyjął z kieszeni pistolet półautomatyczny, podał kasjerce torbę i kazał ją wypełnić pieniędzmi. Gdy kobieta spełniła żądanie, rabuś odwrócił się i idąc w kierunku wyjścia, zaczął wkładać broń do kieszeni. Wtedy przypadkowo nacisnął na spust i pistolet wystrzelił, raniąc go w nogę. Zostawiając za sobą strugę krwi, rabuś jakoś dotarł do drzwi i opuścił bank. Gdy przechodził przez ulicę, wpadł pod nadjeżdżającego minivana. Stojący obok przechodnie pomogli mu się podnieść i zaczęli dzwonić po pogotowie. Rabuś nie czekał jednak na przyjazd lekarzy, tylko kuśtykając, uciekł z miejsca wypadku.

Obejrzyj też: #dziejesiewkulturze

dw1ngav
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dw1ngav
dw1ngav