Skok na banki. Kto kontroluje pieniądze Polaków?

Kluczowe momenty w historii polskiej bankowości. Nieprawidłowości, które przyniosły straty wysokości miliardów złotych! Pełnia kontroli nad systemem bankowym – sprawowana przez demokratycznie wybrane władze – jest jednym z filarów suwerenności państwa. Piotr Nisztor opisuje najsilniejszy układ, jaki panował w Polsce, a także mechanizmy jego działania.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W książce znalazły się autoryzowane wypowiedzi m.in. Bogusława Kota, Wojciecha Kostrzewy, Ryszarda Krauzego.
W książce znalazły się autoryzowane wypowiedzi m.in. Bogusława Kota, Wojciecha Kostrzewy, Ryszarda Krauzego. (Materiały prasowe)

Reporterskie śledztwo Piotra Nisztora trwało ponad dwa lata. Zbierając materiały i sprawdzając ich wiarygodność, dziennikarz potrafił spotkać się oko w oko z bohaterami książki nawet tysiące kilometrów od Polski, m.in. w Libanie i Szwajcarii. Chociaż wiele historii przytaczanych w publikacji przypomina powieść sensacyjną, są częstokroć skrupulatnie udokumentowane i wyjaśniają, w którym trójkącie bermudzkim znikały pieniądze Polaków na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego stulecia. W trójkącie służby specjalne – polityka – biznes.

(…) na przełomie lat 80. i 90. bankowcy wywodzący się z PRL-u związani z dawnymi służbami specjalnymi, wraz z młodymi wilkami wyselekcjonowanymi przez PZPR-owską wierchuszkę, stworzyli hermetyczne środowisko, do którego bardzo trudno było się dostać. Swoje podboje grupa ta otworzyła jednak także dla niektórych postsolidarnościowych polityków. To dało im legitymację do spokojnego działania już w III RP. Tak powstałe – mocno wymieszane politycznie – elitarne grono zaczęło decydować o wyprzedawaniu państwowych banków. W ten sposób oddając faktyczną władzę w Polsce zagranicznym instytucjom finansowym. (…)

Piotr Nisztor przedstawia historyczne korzenie Banku Handlowego oraz Pekao S.A., a także powołanie, już przez stalinowskie władze, Narodowego Banku Polskiego jako instytucji sowieckiej kontroli nad polską gospodarką. Ukazuje także, rosnące z roku na rok, zawłaszczenie systemu bankowego przez służby specjalne, w tym przez wywiad wojskowy. Opisuje ponadto wojny służb, polityczne intrygi, tajne konta, a także handel bronią z arabskimi terrorystami. Szczegółowo przybliża największy powojenny skandal finansowy, jakim była afera FOZZ oraz zadaje kolejne pytanie - Ile pieniędzy wypłynęło z Polski poprzez Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego?

(…) Zagraniczne banki zaczęły decydować o kierunkach polityki gospodarczej Polski, budżecie oraz przyszłości dużych przedsiębiorstw. Brutalna walka metodami znanymi z najciemniejszych mroków PRL-u była na porządku dziennym. Ludzie dawnych służb stali się w tych pojedynkach naturalnym zapleczem, bez którego nie dałoby się funkcjonować. Dzięki posiadanemu doświadczeniu, wpływom i wiedzy starali się dbać przynajmniej o względny spokój swoich mocodawców. (…)

WP.PL
Podziel się

Atak Deutsche Banku był całkowitym zaskoczeniem dla Bogusława Kotta.

Autor odnosi się również do prywatyzacji sektora bankowego w III RP i kontrowersji z tym związanych, opisując z detalami powstanie BRE Banku, prywatyzację PZU czy kulisy wyprzedaży państwowych banków. Przybliża dodatkowo historię powstania Banku Millenium.

(…) Atak Deutsche Banku był całkowitym zaskoczeniem dla Bogusława Kotta. Szczególnie ze względu na udział w nim PZU. Podczas nerwowej wymiany zdań prezes BIG Banku Gdańskiego miał rzucić do Jamrożego legendarne zdanie: ”Władek, co ty wyrabiasz?!”.

Szef narodowego ubezpieczyciela doskonale wiedział, co robi. Bezwzględnie realizował wcześniej zaplanowany scenariusz. Jedynym ratunkiem dla grupy Kotta było przeciąganie walnego. Jego prawnicy desperacko szukali kruczków prawnych, które dałyby czas na opanowanie sytuacji. Wśród nich pierwsze skrzypce grał Andrzej Kratiuk, przyjaciel Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich. Zaufany przyboczny prezesa BIG Banku Gdańskiego.

Wandzel: – Postanowiono powołać na przewodniczącego walnego nową osobę, niepowiązaną z zarządem. To trwało dobrych kilka godzin. Mimo to przegrywali kolejne głosowania. Po każdej porażce składali jednak wniosek o przerwę. Bez rezultatów. Wnioski te przepadały. To było kuriozalne. W pewnym momencie nawet wyłączono prąd w hotelu, co przez pewien czas uniemożliwiło prowadzenie walnego. Każda minuta była dla grupy Kotta na wagę złota. W tym czasie prezes BIG Banku Gdańskiego uruchamiał wszystkie posiadane kontakty, aby przekonać PZU do zmiany stanowiska. O pomoc zwrócił się m.in. do Marka Belki zasiadającego w radzie nadzorczej banku. W tym czasie przebywał on w Davos na Forum Ekonomicznym.

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną East News
Podziel się

Prof. dr hab. Marek Belka był prezesem Narodowego Banku Polskiego w latach 2010 - 2016.

Belka: ”(...) natychmiast wsiadłem w samolot, aby wesprzeć prezesa Kotta, ale wobec dokonania faktu transakcji niczego nie byłem już w stanie zdziałać”.

Prezes BIG Banku zadzwonił też do prezesa Eureko. ”Joao potrzebuję cię, bo PZU głosuje na korzyść Deutsche Banku. Możemy stracić kontrolę nad BIG-iem” – miał rzucić przez słuchawkę. Talone wsiadł w samolot i przyleciał do Polski. W międzyczasie zadzwonił do Emila Wąsacza informując go o całej sytuacji. Kilka godzin później prezes Eureko był już w gabinecie ministra: ”(...) Wąsacz od razu poprosił mnie, żebym się odprężył i zapewnił, że nie popiera działań obydwu panów (Wieczerzaka i Jamrożego). W tym czasie wciąż dzwonił do mnie Ernst Jansen informując, że Jamroży i Wieczerzak nie zmieniają swojego postępowania.

(…). W tym czasie wciąż znajdowałem się w siedzibie ministerstwa rozmawiając z ministrem. On sam denerwował się i niepokoił coraz bardziej. Poinformował mnie, że Jamroży i Wieczerzak nie wykonują jego poleceń, które przekazał im w formie pisemnej (…). W mojej obecności także minister rozmawiał z nimi przez telefon komórkowy. Chociaż rozmowa toczyła się po polsku, zrozumiałem później, że utrzymywali, iż instrukcje w sprawie głosowania może wydać im tylko rada nadzorcza lub zarząd”. (…)

East News
Podziel się

Jaki jest wpływ korporacji międzynarodowych na obecny kształt całego sektora bankowego?

Nisztor stawia trudne pytanie – czy przejęcie kontroli nad polskimi bankami, początkowo przez służby, a następnie zachodnie koncerny nie spowodowało, iż utracona została, możliwe, że bezpowrotnie, kontrola nad krwioobiegiem polskiej gospodarki, jakim jest system bankowy? Kto zatem kontroluje pieniądze Polaków?

O autorze: Piotr Nisztor (ur. 1984). Dziennikarz śledczy. W branży pracuje od ponad trzynastu lat. Pracował m.in. w ”Rzeczpospolitej”, ”Pulsie Biznesu”, ”Wprost”. Obecnie publikuje w ”Gazecie Polskiej”, w ”Gazecie Polskiej Codziennie”. Jest też gospodarzem programu Rozmowa Ściśle Jawna na antenie TV Republika. Dwukrotnie był laureatem nagrody ”Grand Press”. W 2014 r. za książkę ”Jak rozpętałem aferę taśmową” otrzymał nagrodę Watergate przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

”Skok na banki” ( książka wydana nakładem wydawnictwa Fronda) jest jego piątą publikacją książkową. Premiera 13 listopada 2017.

Obejrzy też: Najnowsze trendy w bankowości

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.