Projekt życia
12
Seks, uroda i kazirodztwo _Nie ma piękności tak doskonałej, iżby nie było w niej jakiejś nieprawidłowości w proporcjach._
Franciszek Bacon, O pięknie, Eseje (1625)
To po prostu to Jaki aspekt rozwoju i wczesnych doświadczeń wpływa na podejmowanie świadomej decyzji dotyczącej wyboru partnera seksualnego? Odpowiedź zależy zapewne od tego, jaki cel przyświeca osobie: krótki flirt czy związek na całe życie. Rozumiejąc ów podział, John Donn e napisał: "Miłość oparta na urodzie przemija wraz z nią". Natomiast Rud yard Kippling pisał ojej źródłach: "To ani uroda, ani dar pięknego opowiadania. To po prostu To. Są kobiety, które raz zauważone na ulicy, zapadają w pamięć mężczyzny".
Dyskusja o pochodzeniu pociągu ąeksualnego, bardziej niż inne sfery biologii człowieka, wywołuje debaty nad istotnością wpływów wychowania i środowiska. Są one szczególnie gorące, gdy dotyczą preferowania przez niektórych przedstawicieli własnej płci. Ufamy, że chłodne, wyważone spojrzenie na naszą wiedzę z zakresu rozwoju doprowadzi do zrozumienia przynajmniej niektórych procesów oraz do większego wyczucia wobec zachowań innych. Związki między biologią doboru partnerów, antropologią małżeństwa oraz tabu kazirodztwa to kolejny drażliwy temat. Powtórzmy raz jeszcze, że podstawą zrozumienia jest wiedza z zakresu rozwoju zachowania.
W pierwszej kolejności przyjrzymy się, jak dokonuje się wyboru partnera seksualnego oraz jak rozwijają się preferencje. Refleksja nad wzajemnym przyciąganiem się ludzi jest wątkiem często pojawiającym się w literaturze. Oto sugestywny moment z Anny Kareniny Tołstoja, kiedy to hrabia Wroński spotyka Annę w pociągu i natychmiast się w niej zakochuje:
"Wroński wszedł za konduktorem do wagonu i przy wejściu do przedziału zatrzymał się, aby przepuścić wychodzącą damę. Jedno tylko przelotnie rzucone spojrzenie na jej powierzchowność wystarczyło Wrońskiemu, by instynktem światowca zaliczyć ją do najlepszego towarzystwa. Powiedział pardon i już miał iść dalej, gdy poczuł, że musi raz jeszcze na nią spojrzeć: nie dlatego, że była bardzo piękna, i nie dlatego, że od całej jej postaci bił jakiś wytworny i dyskretny urok, ale ponieważ w chwili gdy go mijała, wyraz jej ślicznej twarzy tchnął szczególnie łagodną tkliwością. Obejrzał się i zobaczył, że ona również odwróciła głowę: spojrzenie jej błyszczących, szarych oczu, które od niezwykle gęstych rzęs wydawały się ciemne, zatrzymało się na jego twarzy przyjaźnie i z uwagą, jak gdyby wyrażając uznanie, i natychmiast, wyraźnie kogoś szukając, przeniosło się na nadchodzący tłum".
David Buss, psycholog ewolucyjny, przeprowadził szeroko zakrojone badanie cech, które są pożądane u przedstawiciela płci przeciwnej. W badaniu wzięło udział ponad dziesięć tysięcy mężczyzn i kobiet z trzydziestu siedmiu grup kulturowych całego świata. Buss i jego współpracownicy odkryli, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety wysoko cenią zdolność do miłości, zaufanie oraz stabilność emocjonalną. Duże różnice między mężczyznami a kobietami dotyczyły cech, które są cenione u przedstawiciela płci przeciwnej. Dla kobiet ważne były zasoby mężczyzny oraz wszystkie cechy związane z ich zdobywaniem, na przykład zdrowie czy inteligencja. Mężczyźni bardziej niż kobiety cenili sobie młodość i atrakcyjność fizyczną.
Owe różnice między płciami były takie same we wszystkich badanych kulturach. W odrębnym badaniu białych i Japończyków okazało się, że kobieca twarz uważana za najatrakcyjniejszą miała większe oczy, wyższe kości policzkowe i węższą szczękę niż przeciętna.
W twarzy tej mniejsze były też odległości między nosem a ustami oraz między ustami a brodą. Pomimo sporych różnic między kulturami oraz czasowych w ramach jednej kultury dotyczących obfitości kształtów mężczyźni zazwyczaj wolą kobiety, u których stosunek obwodu talii do obwodu bioder wynosi 0,73.
Słynne zdanie otwierające Dumę i uprzedzenie Jane Austen brzmi następująco: "Powszechnie przyjmuje się za prawdę, że samotny mężczyzna posiadający olbrzymią fortunę musi Btanowić pożądaną partię". Znaczenie ma nie tylko zamożność.
Liczą się także klasa społeczna, rasa, inteligencja i zdrowie. W pewnym badaniu odkryto, że przypinanie ludziom etykietek narodowościowych wpływa na ich atrakcyjność w oczach płci przeciwnej. Osoby o rozmaitych narodowościach, postrzegane jako mające różny status, były oceniane pod kątem atrakcyjności fizycznej. Ocena tejże atrakcyjności okazała się skorelowana z rankingiem atrakcyjności konkretnych narodowości.
Innymi słowy, osoby o narodowości posiadającej wysoki status uważano za atrakcyjniejsze fizycznie. Zjawisko to było prawdziwe także w drugim kierunku, to znaczy zakładano, że osoby oceniane jako atrakcyjne pod względem fizycznym reprezentują narodowości o wysokim statusie. Te prozaiczne, statyczne dane nie uchwyciły istoty relacji, którą tak dokładnie oddał Tołstoj, opisując zauroczenie Wrońskiego Anną Kareniną. Poczucie, że druga osoba jest zainteresowana, ma olbrzymie znaczenie. Tak samo zresztą jak wiele innych cech - zwłaszcza jeśli szuka się partnera na długi czas. ### Ekstrawaganckie ozdoby Próbując zainteresować sobą przedstawiciela płci przeciwnej, większość mężczyzn i kobiet poświęca sporo uwagi swojemu wyglądowi. Stąd obsesje na punkcie mody, ozdób, szczupłej figury i makijażu. Upiększanie ciała w celu wzbudzenia zainteresowania innych jest tak stare jak pisana historia ludzkości. Powiązania z odkryciami ze świata zwierzęcego są kuszące, istotnym aspektem wyboru partnera jest bowiem rola
konkretnych cech fizycznych.
Dzięki prawom dziedziczności zostaną one przekazane potomstwu, a po osiągnięciu przez nie dorosłości również jemu zapewnią partnerów. Na przykład samica pawia chętniej łączy się z samcem, który na swoim ogonie ma więcej wzorów, zwanych pawim okiem. Jeśli jej synowie będą posiadać ich więcej niż potomstwo samca o mniejszej liczbie tych wzorów, będą się cieszyć większym powodzeniem u samic, a tym samym ich matka będzie miała więcej wnuków. Na ten aspekt łączenia się w pary, niewątpliwie mający konsekwencje ewolucyjne, po raz pierwszy zwrócił uwagę Karol Darwin w innej swojej niezmiernie istotnej książce.
Owa ewolucyjna zasada znana jest pod nazwą doboru płciowego. Początkowo poglądy Darwina dotyczące tego aspektu ewolucji ignorowano bądź wyszydzano, lecz sto lat później rola ozdób w doborze partnera stała się jednym z głównych obszarów badawczych w studiach nad zachowaniem zwierząt. Możliwości przeprowadzania prostych eksperymentów badających teorie na temat dużego znaczenia ozdób u zwierząt są nieskończone. Na przykład wdówka, ptak zamieszkujący wschodnią Mrykę, jest wielkości szpaka, ale w okresie godowym u samców wyrastają mniej więcej pięćdziesięciocentymetrowe pióra w ogonie.
Ogon taki można sztucznie skrócić bądź przedłużyć, doklejając do niego dodatkowe pióra. Po takich zabiegach okazało się, że samice preferowały samce z dłuższymi ogonami. Tak więc długi ogon jest bezsprzecznie ważny podczas dokonywania wyboru partnera przez samicę. Niemniej rozmiary ogona są ograniczone względami praktycznymi: kiedy jest wilgotno, ogon nasiąka wodą i samiec nie może uciekać przed drapieżnikami. Tak więc podczas ewolucji musi zostać zachowana równowaga między bezpieczeństwem a atrakcyjnością dla partnera.
Biolodzy zastanawiają się, dlaczego w ogóle powstały tak dziwaczne sposoby "kuszenia" partnera. Według niektórych jest to nieunikniona, losowa konsekwencja doboru partnerów: gdy daną cechę posiada wystarczająco dużo osobników, mówi teoria, zarówno ta cecha, jak i preferencje będą się nawzajem wzmacniać w samonapędzającym się procesie ewolucji. Inni z kolei uważają, że cecha wybierana przez przedstawicieli odmiennej płci świadczy o rzeczywistej biologicznej wartości: na przykład, im dłuższy ogon, tym silniejszy musi być samiec, u którego powstał.
Możliwe jest też, że proces ewolucyjny uzależniony był od ombinacji dwóch mechanizmów: preferowania partnera, który wygląda nieco odmiennie od innych, i - u ptaków - posiadania czujników cech odpowiadających oczom, stąd oka na ogonie pawia. Z tego względu samica pawia preferuje samca, który ma nieco więcej ok na ogonie niż inne znajome samce. Średnia liczba ok rośnie w kolejnych pokoleniach, ponieważ samce, które mają ich więcej, mają również więcej partnerek. Jakkolwiek staralibyśmy się wytłumaczyć to zjawisko w kontekście ewolucyjnym (a przedstawione powyżej teorie nie wykluczają się wzajemnie), fenomen zaobserwowany przez Darwina nie jest już podawany w wątpliwość.
Oczywista istotność cech fizycznych w przyciąganiu osobników przeciwnej płci doprowadziła do spekulacji, czy pewne cechy człowieka, których nie zalicza się do fizycznych, mogą również być ewolucyjnym wynikiem wyboru partnerów.
Czy na przykład elokwencja, muzyka, sztuka wizualna albo ryzykowne zachowania mają na celu zainteresowanie płci przeciwnej? Jeśli tak, to z chwilą, gdy owe behawioralne ozdoby stały się ważne w historii ewolucyjnej człowieka, powinny były coraz bardziej się upowszechniać, zupełnie jak wzorzysty ogon pawia, ponieważ jednostki bardziej elokwentne czy o większych zdolnościach artystycznych miałyby więcej potomków.
Rzadko kiedy biologia jest tak prosta, lecz to przypuszczenie rodzi pytania, a na część z nich można odpowiedzieć. Zachowania ryzykowne, na przykład zbyt szybka jazda samochodem, są z pewnością typowe dla młodych mężczyzn. Czy jednak człowiek jest najbardziej płodny intelektualnie w wieku, w którym umawia się na randki, i to w obecności co najmniej jednego przedstawiciela płci przeciwnej?