Trwa ładowanie...
d2r7b99

Od "Big Brothera" do nawrócenia. Maja Frykowska napisała książkę

W mediach zasłynęła dzięki odważnej scenie w jacuzzi w programie rozrywkowym. Maja Frykowska, zwana niegdyś "Frytką", podkreśla, że dzisiaj jest zupełnie inną osobą.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Maja Frykowska
Maja Frykowska (East News)
d2r7b99

Już niebawem na rynku ukaże się książka "Pokonaj siebie" autorstwa Mai Frykowskiej. Celebrytka opisała w niej swoją życiową drogę i moment, w którym postanowiła swoje życie zawierzyć Bogu. Dzisiaj deklaruje, że wiara jest nieodłącznym elementem jej życia.

Poniżej przytaczamy fragment książki, w którym Maja opisuje, jak przyjęła chrzest.

- Tak jak wspomniałam, chrzest przyjęłam 20 sierpnia 2011 roku. Zostałam ochrzczona przez zanurzenie w wodzie, dając tym samym świadectwo swej chrześcijańskiej wiary. To bardzo duchowe przeżycie. Chrzest jest świadectwem naszego zjednoczenia z Chrystusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (zob. List do Rzymian 6:3–6). On jest zewnętrznym znakiem wewnętrznej zmiany, dokonującej się w życiu człowieka wierzącego. Jest publicznym wyznaniem wiary w Jezusa Chrystusa. Chrzest jest naturalnym skutkiem wiary, ściśle się z nią wiąże. Ma on miejsce w momencie naszego nawrócenia lub tuż po nim (zob. Księga Dziejów Apostolskich 22:16). Poprzez chrzest wyrażamy naszą wiarę i oddanie. Choć wiara jest możliwa bez chrztu, to chrzest zwykle jej towarzyszy i jest dopełnieniem wiary. Innymi słowy, chrzest jest pogrzebaniem starego człowieka i narodzeniem nowego. (zob. List do Rzymian 6, 7:11).

d2r7b99

Na moim chrzcie było kilkoro znajomych. Robili mi zdjęcia, na których widać mnie w jasnej poświacie. Wyglądam na nich jak duch. Wszyscy znajomi myśleli, że to fotomontaż. To była wręcz spektakularna manifestacja Ducha Świętego. Myślę, że tego dnia całe niebo się cieszyło, a ja byłam otoczona specjalną opieką.

Przed nawróceniem byłam egoistką myślącą tylko o sobie. Dzisiaj liczę się z potrzebami innych. Uczę się kochać innych ludzi za to, że są, a nie za to, jakimi są. Ten stan jest możliwy tylko wtedy, gdy żyjemy z Bogiem. Ludzie niewierzący są nieświadomi, że ich życie należy do diabła. Stukają się w głowę i mówią, że nie ma czegoś takiego. Cały czas powtarzam, że życie duchowe naprawdę istnieje i jest tak samo realne, jak to na ziemi. Odkąd się nawróciłam, zaczęłam inaczej patrzeć na pewne sprawy. Chrześcijanie są bardziej narażeni na ataki demoniczne, ale też mają większą świadomość, kto za tym stoi. Ludzie, którzy się nawracają, przestają być neutralni dla świata duchowego. Stają się zagrożeniem dla sił ciemności i wojownikami światła. Trzeba to przeżyć, żeby wiedzieć, o czym mówię. Dobra wiadomość jest taka, że każdy, kto się nawraca, może tego doświadczać, a zła, że ta walka trwa do końca naszych dni tu na ziemi.

Materiały prasowe

Maja Frykowska spotka się również z czytelnikami podczas panelów dyskusyjnych. Najbliższy odbędzie się w piątek, 26 października o godz. 17:00 w centrum handlowym "Arkadia".

d2r7b99

ZOBACZ TAKŻE: Maja Frykowska ochoczo rozdaje autografy pod TVN-em

d2r7b99

Podziel się opinią

Share

d2r7b99

d2r7b99