Trwa ładowanie...

Niezrozumiana skandalistka. Sinead O'Connor w szczerej do bólu biografii odsłoniła prawdziwą twarz

Przez lata była nierozumiana wyszydzana, mimo że świat uznał jej muzyczny geniusz. Sinead O'Connor budziła kontrowersje swoim stylem życia, wyglądem i twórczością. Albo się ją nienawidziło, albo kochało.

Sinead O'Connor prowokowała swoją sztukąSinead O'Connor prowokowała swoją sztukąŹródło: Getty Images, fot: Paul Bergen
deheqei
deheqei

W tym z pewnością pomocna będzie lektura "Wspomnień Sinead O’Connor" czytanych w ramach audiobooka z oferty Audioteki przez Olgę Bołądź. Irlandzka wokalistka opowiedziała swoją biografię poprzez historię jej utworów. I tak dowiadujemy się, że pierwsze piosenki zaczęła pisać jako nastolatka, np. wyrażając w "Drink before war" nienawiść wobec dyrektora szkoły, który chciał wybić jej z głowy pasję muzyczną, a jako 14-latka stworzyła poruszające "Take my hand" o aniele śpiewającym umierającemu.

O'Connor w swojej twórczości była bezkompromisowa i o wiele odważniejsza niż wielu twórców jej epoki. Nie interesowała ją sztuka robiona na zamówienie, pod publiczkę, dla pieniędzy. Każda jej piosenka płynęła prosto z trzewi, była wynikiem jej emocjonalnych przeżyć lub intelektualnych rozważań. W końcu to ona napisała tekst "Petit Poulet" w reakcji na ludobójstwo w Ruandzie czy "Famine" o XIX-wiecznej historii jej ojczyzny. 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Audiobooki, od których się nie oderwiecie. Masa superprodukcji

Choć w swoich wspomnieniach Sinead łagodnie obchodzi się z bolesną historią jej rodziny, zarówno na etapie dzieciństwa jak i posiadania własnych dzieci, nie ukrywa, że rozważne operowanie prywatą zajęło jej lata pracy nad sobą. Potrafi jednak żartować z tego, że była zakochana w swoim terapeucie, dlatego odwiedzała go sześć razy w tygodniu, a nie dlatego, że tak bardzo potrzebowała pomocy specjalisty.

deheqei

Nie tylko fani artystki, ale wszyscy, którzy kojarzą O’Connor jedynie za sprawą jej wielkiego przeboju, powinni szczególnie zwrócić uwagę na fragment poświęcony powstaniu "Nothing compares to You". Ten melodramatyczny poemat poświęcony jest bowiem chorej psychicznie matce Sinead, która terroryzowała ją w dzieciństwie, np. zamykając samą na kilka dni w ogrodzie. Trudno wyobrazić sobie, że tak bardzo skrzywdzone dziecko potrafiło z żalem wyśpiewać potem całemu światu o utraconych kwiatach z tego ogrodu, jednocześnie wybaczając i otwierając się na nowy rozdział relacji matka-córka.

Spragnieni osobistych, pikantnych wątków także zaspokoją swą ciekawość. Sinead z lubością opowiada o mężczyznach swojego życia, a trzeba przyznać, że była kochliwa. Związana była m.in. z muzykiem Peterem Gabrielem, producentem muzycznym Johnem Reynoldsem czy dziennikarzem Johnem Watersem.

Z czułością pisze też o swoich dzieciach. O tym, jak miłość do nich była motorem napędowym do zmian w jej życiu, wyjścia na prostą. Mimo że i tak przez lata błądziła po omacku, szukając różnych sposobów na poradzenie sobie z rodzinną traumą oraz własną chorobą afektywną dwubiegunową. 

deheqei

W końcu jest też o drodze duchowej irlandzkiej wokalistki. Gdy w 1992 r. podczas transmisji na żywo "Saturday Night Live" podarła zdjęcie papieża Jana Pawła II i wyraziła swój protest przeciwko ukrywaniu pedofilii w Kościele, wielu odwróciło się od niej, a dziś wielu biłoby jej za to brawo.

Sporo osób nie rozumiało, jak to możliwe, że Sinead tak bardzo opowiadająca się za wolnością, w ostatnich latach życia mogła przejść na islam, religię kojarzoną ze zniewoleniem kobiet. O'Connor nigdy jednak nie tłumaczyła się ze swoich wyborów, tak i w swoich wspomnieniach nie zamierzała przekonać nieprzekonanych.

Słuchając audiobooka "Wspomnienia Sinead O'Connor" z biblioteki Audioteki, nie sposób uciec od wrażenia, że wielu dzisiejszych artystów nie miałoby takiej odwagi jak ta Irlandka na scenie. Z perspektywy czasu zmieniło się także postrzeganie jej osoby i działań uznawanych za skandaliczne. W końcu więcej wiemy o chorobie afektywnej dwubiegunowej, z którą zmagała się wokalistka.

deheqei

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o horrorach, które bawią, strasząc, wspominamy ekranizacje lektur, które chcielibyśmy zapomnieć, a także spoglądamy na Netfliksowego "Beckhama", bo jak tu na niego nie patrzeć? Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
deheqei
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
deheqei