Trwa ładowanie...
d2welu6

"Nierozłączki: "Przyjaźń nie ma granic"

W sprzedaży pojawiły się kolejne dwa tomy przygód "Nierozłączek”. Na półki w księgarniach trafiły "Nierozłączki. Lilka i Pestka biją rekord świata” oraz "Nierozłączki. Heca z opiekunką”. Seria autorstwa Annie Barrows i Sophie Blackall to propozycja dla czytelników w wieku wczesnoszkolnym.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Z serii "Nierozłączek" powstały już cztery książki (Materiały prasowe)
d2welu6

Lilka i Pestka, tytułowe nierozłączki to sąsiadki z naprzeciwka, koleżanki ze szkolnej ławki i najlepsze przyjaciółki. Nie zawsze tak było – różniące się od siebie jak ogień i woda dziewczynki nie sądziły, że mogą być koleżankami. Okazało się jednak, że można mieć różne temperamenty, odmienne zainteresowania, lubić zupełnie inne ubrania, a mimo to z radością spędzać razem czas.

W tomie "Nierozłączki. Lilka i Pestka biją rekord świata”, Pestka dostaje od nauczycielki księgę rekordów. Opisane w niej historie elektryzują całą klasę. Dzieci próbują pobić kolejne rekordy i ustanowić własne. Próbują zmywać na czas, jeść ogromne ilości cukierków, krzyczeć tak głośno, żeby wokół pękało szkło. Jedyną niezainteresowaną rywalizacją osobą jest Lilka. Ona zaczytuje się w historii dwunastoletniej odkrywczyni pierwszego szkieletu ichtiozaura. Kiedy opowiada o niej Pestce, wpadają na odważny pomysł. Przecież można pobić ten rekord – zostać najmłodszą paleontolożką. Plan nabiera rumieńców, kiedy okazuje się, że ogrodzie Pestki rzeczywiście zakopane są jakieś kości.

"Nierozłączki. Heca z opiekunką”, kolejna opowieść z serii, zaczyna się niewinnie. Pestka z innymi dziećmi bawi się w ogródku sąsiadki. Próbują zrobić wulkan ze sterty ziemi i węża ogrodowego. Rodzice każą jej jednak wracać do domu. Planują wyjście do teatru, a Pestka ma w tym czasie przebywać pod opieką starszej siostry Anki. Nie można wyobrazić sobie gorszej tortury – Pestka i Anka nie przepadają za sobą i nie potrafią się dogadać. Z odsieczą przybywa więc Lilka. Co jednak mogą robić dwie siedmiolatki "uwięzione” w czterech ścianach? A gdyby tak zwiedziły strych, na który rodzice nigdy nie pozwalają wchodzić?

Wielką zaletą serii o nierozłączkach są charakterne dziewczęce bohaterki, jakich wciąż brakuje we współczesnej literaturze dziecięcej. Doskonale pokazano tu, jak między dziećmi rodzi się przyjaźń. To też doskonałe studium tego, jak w dziecięcych głowach rodzą się szalone pomysły.

Duża czcionka, proste zdania, zabawny tekst i krótkie rozdziały sprawiają, że "Nierozłączki” to doskonały wybór dla początkujących czytelników.

d2welu6

Podziel się opinią

Share

d2welu6

d2welu6