Małgorzata Rejmer: polski paszport to luksus

- Ta książka pomogła mi uświadomić sobie, w jak luksusowej sytuacji jestem ze swoim polskim paszportem - mówi Wirtualnej Polsce Małgorzata Rejmer, laureatka Paszportów Polityki, autorka reportażu "Błoto słodsze niż miód", z powodu którego spędziła w Albanii cztery lata.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Małgorzata Rejmer
Małgorzata Rejmer (East News, Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER)
WP

Karolina Stankiewicz: Właśnie dostałaś Paszport Polityki. Co dla ciebie znaczy ta nagroda?
Małgorzata Rejmer: Jestem bardzo szczęśliwa, bo artyści i pisarze, ludzie, którzy wykonują ten dosyć trudny i niestabilny zawód, potrzebują dowodów na to, że ścieżka, którą idą, jest właściwa. Potwierdzenia, że to, co robią, dotyka ludzi w jakiś sposób i jest doceniane. W tym zawodzie jest bardzo duża konkurencja i wiemy, że w kulturze są takie, a nie inne zarobki.

Skąd się wziął pomysł na Albanię?
Z zachwytu tym krajem, ale też z przerażenia nim. Gdy rozmawiałam z Albańczykami, zdarzało się, że podczas lekkich pogawędek nagle dotykaliśmy czegoś bardzo ekstremalnego. A z drugiej strony zdawałam sobie sprawę z tego, że Albańczykom jest trudno o swoich doświadczeniach rozmawiać. Moja książka dotyczy okresu albańskiego komunizmu, którego w ogóle nie można porównać z polskim doświadczeniem. To jest fenomen, który - jeśli chodzi o skalę presji i cierpienia ludzkiego - na tle innych krajów europejskich może być porównywany na przykład z obozami dla stalinowców w Jugosławii. Mówimy o małym, odizolowanym kraju, który naprawdę przeszedł bardzo wiele przez dekady, i gdzie tak naprawdę nigdy nie było odwilży.

Planowałaś ukończyć swoją książkę w kilka miesięcy. Ostatecznie spędziłaś w Albanii cztery lata. Dlaczego tak się stało?
Kiedy przyjechałam do Albanii, od samego początku miałam wrażenie, że nie rozumiem tego kraju zupełnie, nie jestem w stanie go opowiedzieć, a próby innych, żeby mi go objaśnić, niewiele dawały. Nie miałam takiego poczucia, że wchodzę w głąb. W pewnym momencie zrozumiałam, że nie wystarczy kilka miesięcy. Potrzeba lat, by tych ludzi poznać, by się z nimi zaprzyjaźnić, by ich zrozumieć. Żeby ten proces zbierania materiałów był jak najbardziej naturalny i wiązał się z wielkim szacunkiem dla tej krzywdy, dla tego cierpienia.

WP

Czy twoi rozmówcy chętnie dzielili się swoimi historiami?
Nie, przeciwnie, kontakty z nimi były skomplikowane. Szczególnie w dwóch pierwszych latach mojego życia w Albanii, ponieważ ja byłam postrzegana tak jak wielu obcokrajowców: przyjechałam z zewnątrz, mam luksus posiadania polskiego paszportu, co oznacza, że w każdej chwili mogę wyjechać, nie znam albańskiego, czyli nie czytam gazet, więc nie obserwuję bieżącej debaty politycznej. Tak naprawdę dopiero kiedy się okazało, że ja już coś rozumiem po albańsku, że to jest poważny projekt, że jestem gotowa poświęcić mu wiele czasu, ludzie zaczęli obdarzać mnie pewnym zaufaniem.

Co sprawiało ci najwięcej problemów podczas pracy nad książką?
Bardzo wiele rzeczy było trudnych, ale myślę, że - to będzie dziwne, co powiem - najciężej było znieść to, że przez cały czas towarzyszyło mi pewne poczucie winy, że ja nie doświadczę nigdy tego codziennego strachu, który przeżywają moi bohaterowie, ani nawet nie jestem w stanie go zrozumieć. Ta książka pomogła mi uświadomić sobie, w jak luksusowej sytuacji jestem ze swoim paszportem, z Polską. Oczywiście są tu łamane, zwłaszcza w ostatnich latach, demokratyczne zasady czy mechanizmy chroniące demokrację, ale mimo wszystko mam poczucie, że choćby przez sam fakt tego, że rozmawiamy o tym, kłócimy się, walczymy, że zdarzają się wzniosłe momenty, kiedy wychodzimy na ulicę, ta demokracja istnieje i jest dla nas bardzo ważna. Wolność jest bardzo ważna. Ta wolność jednostkowa, wolność pojedynczych wyborów i wolność, z której istnienia my w Polsce nie zdajemy sobie sprawy, bo nią po prostu oddychamy.

WP

Mówisz, że masz komfort posiadania polskiego paszportu i świadomości, że możesz wyjechać w każdym momencie, ale mimo wszystko zostałaś w Albanii na kilka lat.
Tak. I cały czas jestem postrzegana przez pryzmat mojej polskości. Tego, że przyjechałam z zewnątrz. W Albanii są różne wyobrażenia na temat Polski, ale generalnie jest kojarzona z sukcesem ekonomicznym. Ja musiałam mierzyć się z tą obcością i często słyszałam, że przyjechałam sobie do kraju, z którego każdy chce wyjechać. I to nie jest tak, że ja po czterech latach już jestem "swoja". Nadal mam głębokie poczucie, że jestem obca, ale przynajmniej coraz więcej rozumiem.

Czy po tych kilku latach spędzonych w Albanii masz zamiar do niej wracać w swoich kolejnych książkach?
Tak. Prywatnie jestem związana z Albańczykiem i moje rzeczy są w tym momencie podzielone między dom albański i dom polski. To wszystko sprawia, że Albania już zawsze będzie dla mnie bardzo ważnym krajem. Wyobrażam sobie, że w przyszłości zostanę na Bałkanach, będę starała się zbierać tamtejsze historie i przyglądać się kolejnym państwom, żeby zrozumieć, co takiego dzieje się w tym regionie. A Albania będzie znakomitą bazą wypadową.

WP

Tegoroczna gala Paszportów Polityki została zdominowana przez kobiety. Czy twoim zdaniem kobiety w Polsce mają dziś więcej do powiedzenia w kwestii kultury?
Powiem o swojej dziedzinie - o reportażu. Czytam fantastyczne reportaże polskich kobiet i podziwiam ich wszechstronność: Ilony Wiśniewskiej, Marty Madejskiej, Magdaleny Kicińskiej. Uważam, że wspaniałe rzeczy dzieją się w kobiecym reportażu. Że naprawdę dziewczyny są bardzo wytrwałe, bo reportaż wymaga długiego zbierania materiału, nakładów finansowych, i nigdy nie wiadomo, czy ta książka, którą się napisze, zostanie doceniona. W literaturze pięknej też są wspaniałe pisarki: mamy Weronikę Gogolę, Annę Cieplak - wyjątkowo wrażliwe i bardzo konsekwentne kobiety. Jest też Olga Drenda, razem ze mną nominowana do tegorocznych Paszportów Polityki. Do tej pory napisała dwie znakomite książki - mogę się założyć, że następnym razem Paszport będzie jej. Cieszę się, że głos kobiet wybrzmiewa coraz donośniej. Tak powinno być.

Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP