Trwa ładowanie...

Zaskakująca decyzja Rosji. Przedziwna zmiana w obwodzie kaliningradzkim

Władze lotniska w Kaliningradzie poinformowały, że przemalowały żółte słońce na czerwono. – To fobia przed wszystkim, co kojarzy się z Ukrainą – mówi dr Wojciech Siegień z Uniwersytetu Gdańskiego.

Share
Żółto-niebieskie barwy nad lotniskiem w Kaliningradzie zmieniono dla bezpieczeństwa na czerwono-niebieskieŻółto-niebieskie barwy nad lotniskiem w Kaliningradzie zmieniono dla bezpieczeństwa na czerwono-niebieskie
d2bf82z

Jak informują rosyjskie media w Kaliningradzie, zostało zaktualizowane logo na budynku portu lotniczego oraz na stronie internetowej.

Logo przedstawiało dotąd żółte słońce i niebieskie skrzydła. Teraz, decyzją dyrekcji, żółte słońce zostało przemalowane na czerwono.

Szefowa służby prasowej kaliningradzkiego lotniska Natalia Gritsun wyjaśnia, że wynika to "ujednolicenia kolorów w ramach przebudowy lotniska".

d2bf82z

- Kolumny i wieże są czerwone, tak jak i napis "Kaliningrad". Teraz doprowadzamy do ujednolicenia kolorów – mówi rzeczniczka na portalu kaliningrad.rbc.ru (portal biznesowy).

a
Nowe logo już z czerwonym słońcem (RBK.ru)

Zdaniem dr Wojciecha Siegienia, eksperta ds. Rosji z Uniwersytetu Gdańskiego, to kolejny objaw fobii rosyjskiej na punkcie Ukrainy.

- Nawet logo już teraz okazuje się niebezpieczne - mówi Siegień. - Sam temat Ukrainy jest niebezpieczny, więc lepiej zmienić barwy, bo może ktoś się przyczepi. To już nawet nie polityka, wchodzimy raczej na obszar psychiatrii.

Siegień przypomina, że podobne rzeczy działy się niedawno także na Białorusi, gdzie można było trafić do więzienia za skarpetki czy strój w biało-czerwono-białych barwach (kolory opozycji białoruskiej).

d2bf82z

- Każdy reżim totalitarny w pewnym momencie przekracza granicę śmieszności - mówi naukowiec.

Jego zdaniem, w Rosji trwa "deukrainizacja", czyli wymazywanie odniesień do wolnej Ukrainy. Najlepszy przykład to polecenie dla redaktorów rosyjskiego wydawnictwa edukacyjnego Proswieszczienie, by usuwali z podręczników wszelkie wzmianki o państwie ukraińskim. Taki prikaz mieli otrzymać podczas poufnego spotkania z kierownictwem wydawnictwa.

Siegień: - Rosja upomina się o rosyjskojęzyczną ludność Ukrainy, która rzekomo była ciemiężona i nie mogła mówić po rosyjsku, co jest kłamstwem. Tymczasem w Rosji mieszkały przed wojną miliony Ukraińców [według cenzusu z 2010 roku blisko 2 miliony - red.] i dla nich rzeczywiście nie istniały szkoły z językiem ukraińskim. Nie ma tu mowy o żadnej symetrii.

Sebastian Łupak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Zaborowski: Rosja tkwi mentalnie w XIX wieku. To dla nas bardzo niebezpieczne

d2bf82z
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d2bf82z
d2bf82z