Trwa ładowanie...
d37yj1k

Katarzyna Tubylewicz powraca z kryminałem. "Bardzo zimna wiosna” rozbija bank

Ta pełna wyrazistych postaci opowieść pokazuje uwikłanie w zbrodnie, które nie omija biednych ani bogatych. W równym stopniu podejrzani są młodzi mężczyźni z ośrodka dla uchodźców, co bogaci mieszkańcy najlepszych dzielnic Sztokholmu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Bardzo zimna wiosna" będzie prawdziwym hitem na polskim rynku książkowym
"Bardzo zimna wiosna" będzie prawdziwym hitem na polskim rynku książkowym (Materiały prasowe)
d37yj1k

Dla Ewy, jednej z głównych bohaterek, Szwecja jest kryjówką. Kobieta uciekła z Polski przed mężem, wysoko postawionym urzędnikiem władzy, który w domowym zaciszu jest psychopatycznym oprawcą. Teraz dzieli los wielu emigrantów, który przybyli do Sztokholmu w poszukiwaniu lepszego życia. Mimo wyższego wykształcenia jest zmuszona podjąć prostą pracę. Zostaje gospodynią w domu zamożnej, szanowanej osiemdziesięciolatki Grety Sjöwall. Ich relacje szybko stają się bliskie. Kobiety łączy wspólnota losu. Pochodząca z Niemiec Greta, mimo że sięgnęła szczytów społecznego statusu, także jest emigrantką. Po klęsce Trzeciej Rzeszy uciekła do Szwecji. Jej przeszłość pełna jest jednak zagadek. Mroczna tajemnica naznaczyła jej życie już na zawsze.

Pewnego dnia na parkingu, który tytułowa bardzo zimna wiosna nadal pokrywa brudnym, lepkim śniegiem przypadkowy przechodzień znajduje makabrycznie okaleczone ciało Grety ukryte w samochodzie.

   fot. Daniel Tubylewicz
(fot. Daniel Tubylewicz)

Śledztwo podejmuje Jens Vikander i Björn Fågel. Obaj inspektorzy dają czytelnikowi wszystko to, co najbardziej lubi w skandynawskich kryminałach. Pod ich szorstkością i męską brutalną energią skrywa się bowiem dobroć i bezinteresowne pragnienie sprawiedliwości. Są przy tym prawdziwymi psami gończymi, które nigdy nie odpuszczają raz podjętego tropu, nie zważając na jakiekolwiek okoliczności. Pierwsze podejrzenie pada na grupę Afgańczyków, którzy bywali w domu Grety. Kobieta wspierała bowiem instytucje pomagające adaptować się uchodźcom w nowej rzeczywistości. Czy popełniła śmiertelny błąd? Rozwiązania sprawy nie ułatwia kryzys coraz mocniej trapiący szwedzką policję.

"Bardzo zimna wiosna” to coś więcej niż kryminał. Katarzyna Tubylewicz nie tylko wrzuca czytelnika w sam środek policyjnego śledztwa. Jej ambicje sięgają głębiej. Jest to książka o współczesnym świecie pokazująca jego wiele problemów: niepohamowaną żądzę pieniądza, emigrację z terytoriów zajętych konfliktami, zagrożenia multikulturowości, przemoc wobec kobiet, rozpad małżeństw, nieumiejętność rozliczenia się społeczeństw z wstydliwą przeszłością. Dla polskiego czytelnika zwłaszcza wątek emigracyjny może być szczególnie interesujący. Tubylewicz bowiem rozlicza się z naiwnym spojrzeniem na emigrację. Jak pisze – nie ma czegoś takiego jak bezbolesna, łatwa integracja. Na styku kultur zawsze rodzi się jakiś większy czy mniejszy konflikt.

   Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

Czy Szwecja naprawdę jest tak mroczna jak sugeruje rekomendujący książkę Vincent V. Severski? Na pewno jest…skomplikowana. Tubylewicz pokazuje to skomplikowanie w porywający sposób. Książka jest gęsta od wątków, które zgodnie z najlepszymi tradycjami gatunku zazębiają się, tworząc historię, od której nie można się oderwać. Autorka jest przy tym bardzo wiarygodna. Od lat sama mieszka w Szwecji. Poświęciła jej mnóstwo uwagi, wydając m.in. zbiór reportaży o kraju pt. "Moraliści” oraz bestsellerowy przewodnik "Sztokholm. Miasto, które tętni ciszą”. Jej społeczny i kulturowy słuch jest doskonały. Powieść Tubylewicz łączy bowiem najlepsze tradycje kryminału skandynawskiego z błyskotliwą analizą współczesnych społeczeństw. Dawno nie było takiego kryminału.

d37yj1k

Podziel się opinią

Share
d37yj1k
d37yj1k