Trwa ładowanie...
seks

Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? - rozmowa z Alicją Długołęcką oraz Majką i Maćkiem

Cechą charakterystyczną polskich rodziców jest również to, że bardzo infantylizują poziom dzieci w kwestiach seksualności. A gdy nawiąże się z dziećmi dobry kontakt, okazuje się często, że mają one już bardzo dużą, może nie do końca ustrukturalizowaną, ale naprawdę sporą wiedzę na ten temat. Dzieci są bystrymi obserwatorami, dużo słyszą, widzą, czy to w telewizji czy w internecie i często bardzo wcześnie mają jakieś własne zdanie na ten temat.

Share
Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? - rozmowa z Alicją Długołęcką oraz Majką i Maćkiem
Źródło: "__wlasne
d3rq3rp
Alicja Długołęcka: „Zwykła książka o tym, skąd się biorą dzieci”. W wywiadzie brały udział Majka i Maciek, dzieci, które pomagały przygotowywać książkę.

Ewa Jankowska (WP.pl): Nie wiem, czy mogę na takie tematy przy dzieciach…?

Alicja Długołęcka: Wszystko można przy dzieciach. Stworzyłam tę książkę razem z nimi. One również ją redagowały, czytały, przygotowywały i oceniały. Książka składa się z rozmów właśnie z nimi. Możemy zatem dyskutować bez cenzury.

Odwiecznym problemem rodziców jest to, jak wytłumaczyć swoim pociechom, skąd się biorą dzieci? Jak o tym rozmawiać?

Majka i Maciek:Tak po prostu.

d3rq3rp

Długołęcka: Na pewno nie w taki sposób, że bierzemy dziecko i mówimy – Chodź, porozmawiamy o tym, skąd się biorą dzieci.

I na pewno nie w ten sposób, że bierzemy atlas anatomiczny, nawet ten bardzo uproszczony, i mówimy – Ja ci teraz wytłumaczę budowę narządów płciowych.

A metafory?

Długołęcka: Metafory nie są dla dzieci za bardzo zrozumiałe. Czy chciałybyście, żebym opowiadała wam o pszczółkach?

Maciek: Nie. Idiotyczne.

d3rq3rp

Więc jak informować dzieciaki?

Długołęcka:Radziłabym, aby przemyśleć tę sprawę wcześniej, mieć pewną koncepcję tego, jak o tym rozmawiać, a potem czekać na konkretną sytuację. Taką codzienną, życiową. Podjąć temat przy okazji jakiegoś fragmentu filmu, w którym pojawia się kwestia seksualności, przy okazji ulotki o prostytucji, umieszczonej pod wycieraczką samochodu czy ciąży koleżanki lub kogoś z rodziny, albo też, gdy dziecko niespodziewanie wejdzie do łazienki rodziców.

Gdy już jest w wieku przedszkolnym, można zacząć rozmawiać na te tematy, trzeba również uważać na ochronę sfery prywatnej, intymnej. Albo też w sytuacji, gdy rodzice po prostu chcą być sami. Najlepiej wykorzystywać właśnie takie codzienne sytuacje.

A gdy przyjdzie i zapyta wprost?

Długołęcka: Co byś chciał Maciek usłyszeć?

Maciek: Ja bym nie zapytał wprost.

d3rq3rp

Długołęcka: No właśnie. Ale niektóre dzieci mogą zapytać wprost. Robią to jednak zazwyczaj te, które wiedzą, że osoba, do której kierują pytanie, chętnie i normalnie podejdzie do tematu. Samo podjęcie tej kwestii świadczy o tym, że dziecko wie, że jest szanowane, że będzie potraktowane poważnie, że nie ma tematów tabu.

Jest jasne, że takie rzeczy się wypróbowuje w przypadku innych trudnych tematów, które dziecko dotykają bardzo wcześnie. Dotyczy to kwestii fizjologicznych, higienicznych, choroby, śmierci.

Dlaczego rodzice często unikają odpowiedzi na to pytanie, skąd się biorą dzieci, dlaczego często udają, że ten temat nie istnieje?

Mówiąc tak najbardziej ogólnie, wynika to z całej naszej kultury, wiąże się również z opresyjności wobec seksualności kobiet, trzymania jej pod kontrolą. Trochę polityki, trochę ideologii. Ale tego w książce nie ma.

Czy ta książka jest dla dzieci, dla dorosłych, czy dla dzieci i dla dorosłych?

Długołęcka: Książka jest przede wszystkim dla dzieci między pierwszą a trzecią klasą szkoły podstawowej. W takim wieku też są bohaterowie.

d3rq3rp

Maciek: A czwarta klasa?

Długołęcka:Dla czwartej klasy też może być.

Każde dziecko dojrzewa w innym tempie.

Długołęcka:Oczywiście.

Gdy dziecko umie czytać, może sobie tę książkę samo przeczytać. Ale jest ona napisana w takiej formie, że można ją czytać również razem z dzieckiem. Dozwolone są oczywiście wycieczki, bo książka podzielona jest na różne rozdziały tematyczne, których nie trzeba studiować po kolei. Jest sugerowana kolejność, ale tylko sugerowana.

d3rq3rp

Książka jest też po prostu świetnym pretekstem do rozmowy, można analizować rysunki, są dowcipy, historie. Zachęcam również samych rodziców, aby wspólnie sobie ją przeczytali, aby ośmielili się, zobaczyli, że można normalnie rozmawiać z dziećmi na takie tematy.

Cechą charakterystyczną polskich rodziców jest również to, że bardzo infantylizują poziom dzieci w kwestiach seksualności. A gdy nawiąże się z dziećmi dobry kontakt, okazuje się często, że mają one już bardzo dużą, może nie do końca ustrukturalizowaną, ale naprawdę sporą wiedzę na ten temat.

Dzieci są bystrymi obserwatorami, dużo słyszą, widzą, czy to w telewizji czy w internecie i często bardzo wcześnie mają jakieś własne zdanie na ten temat.

Podoba wam się ta książka?

Dzieci: Tak, bardzo.

Przeczytałyście ją?

Majka: Ja przeczytałam całą.

Maciek:Ja prawie.

Wydaje wam się, że to jest odpowiedni sposób, żeby rozmawiać na takie tematy?

Dzieci: Tak!

d3rq3rp

Podziel się opinią

Share
d3rq3rp
d3rq3rp